Riese nieznane…

Od jakiegoś czasu wraz z grupą eksploracyjną GES w której działam, pracujemy konsekwentnie i uparcie przy odkrywaniu m.in. tajemnic jakie skrywają podziemia w Górze Włodzickiej. Co mogę na ten temat na dzień dzisiejszy więcej niż poprzednio powiedzieć ?
Przede wszystkim fakt sprawdzony, że Górą Włodzicką eksploracyjnie nie zajmował się jak do tej pory chyba nikt, w każdym razie nie znalazłem na ten temat ani jednej wzmianki na eksploracyjnych forach dyskusyjnych, nawet jednego przypadkowego zdania, słowa, nic kompletnie. Nie mówiąc już o tym, że w licznych książkach o sekretach podziemi i podziemiach w Polsce w ogóle – zwłaszcza tych drążonych podczas II Wojny światowej lub w tym czasie adoptowanych – nie znajdziecie o Górze Włodzickiej i połączeniu z Ludwikowicami Kl nawet ziarenka informacji.

Pewien Wojtek bloger zajmujący się tematem Riese od wielu lat, w rozmowie (e-mailowej) ze mną przyznał, że zaledwie „coś tam” (cyt.) wie na temat Góry Włodzickiej (a dodam, że pisał nawet o zamku Czocha, Jedlinie Zdroju i Głuszycy), i powiedział, że nie poruszy tego kierunku na swoim blogu (wie o nim za mało). To samo stwierdził inny fachowiec, archiwista i rywal Garby, że „Góra Włodzicka to czysta karta w świecie eksploracji”, jednak ten w odróżnienia od Wojtka mnie zaskoczył tym, że wiedział o tunelu biegnącym w tej górze którego wlot znajduje się od strony wsi Świerki (Górne) – zawsze to już coś.

Góra Włodzicka ma swoje podziemia, i to naprawdę wielkie, miejscowi w większości wiedzą o ich istnieniu, jednak są to już ludzie starzy, którzy nie pamiętają gdzie dokładnie były wloty, zważywszy, że jak sami mówią, zostały one wysadzone i zamaskowane (przez kogo ?).
Dodatkowo od ludzi którzy przeżyli wojnę wiem, że w tym czasie Góra Włodzicka stanowiła teren militarny objęty ścisłą kwarantanną (nie wolno było chodzić w jej rejon okolicznym niemieckim cywilom !), na budowli starego kamieniołomu umieszczono punkt karabinów maszynowych RKM, jak również na wieży widokowej znajdującej się powyżej (analogicznie do tego co miało miejsce na Wielkiej Sowie). Świadczyły o tym pozostałości tego sprzętu który znaleźli tam miejscowi zaraz po wojnie. Sztolnia w starym kamieniołomie była zaadoptowana, magazyny podziemne wykorzystane, piwniczki pod wierzą i bufetem również (znaleziono tam skład broni, która ponoć i tak walała się tam wszędzie..). Z relacji świadków wynika, że znaleziono tam również wloty do sztolni tak wielkie, że spokojnie mogły by tam wjeżdżać ciężarówki. Czy Góra Włodzicka stanowiła element Riese ?

Należy rozumieć, że Riese było przedsięwzięciem zorganizowanym i to co należało do Riese posiadało doskonałe skomunikowanie służące przede wszystkim szybkiemu dostarczeniu i wywożeniu wszystkiego co było potrzebne do produkcji i produktów finalnych produkcji. Przyjrzyjmy się więc pod tym względem Górze Włodzickiej czy nie był to pod tym względem strategiczny obiekt:

U podnóża góry znajduję się stacja kolejowa (na tej trasie kolejowej znajduje się m.in. tunel-schron.. przyp.), istniała tam kiedyś spora rampa i magazyn z boku (na potrzeby nieczynnego już kamieniołomu, który się w tej górze znajduje), pierwsza droga. Drugie połączenie to ulica podchodząca pod samą górą (od strony stacji kolejowej), trzecie to podziemny tunel łączący Ludwikowice Kł, z Górą Włodzicką, oraz czwarte to tunel biegnący do Świerk (Górnych), stanowiący kolejne połączenie.

W Górze Włodzickiej od strony stacji kolejowej jest kilka sztolni, jedna z nich znajduje się w starym kamieniołomie (kruszarnia), fakt potwierdzony, że we wnętrzu tej Góry znajdują się ogromnej długości tunele, nie wszystkie są dostępne (pozawalane są, czy naturalnie ? chyba nie..), ciekawostką jest fakt, że niemal wszystkie (poza jednym) mają obudowę z cegły niemieckiej, są ukończone (wszystkie). Jeden z tuneli ma obudowę z małych bloczków melafiru (?), wlot w tej sztolni został ewidentnie wysadzony, wejść tam można (jeżeli się wie gdzie..) przez dziurę w stropie. Co ciekawsze ta sztolnia ma sporej wielkości komory, niestety puste (prawie).

Góra Włodzicka dodatkowo stanowi połącznie podziemne z Ludwikowicami Kł. o ktorych wielu uznanych ekspertów mówi, że były zalążkiem, lub nawet właściwym Riese. Nam (GES) udało się odtworzyć fragment tego połączenia (patrz poprzednie wpisy). Jak według relacji świadków oraz naszej wiedzy to wygląda przedstawia poniższy bardzo ogólnikowy schemat (częściowo przez nas potwierdzony już praktycznie):

Odnośnie Ludwikowic Kł. ten rejon jest uznawany za najbardziej niebezpieczny z całego tzw. „przedsionka” Riese (pomijam polemikę, mam osobne zdanie, uważam, że było to należyte Riese). Miny pułapki, arsenały odbezpieczonej broni, gaz CO2, CO, oraz CH4.. itp. Tu po prostu zwykle szybko się pasuje. Pasowali tu pionierzy eksploracji, między innymi Aniszewski ze swoją grupą THROLL (patrz. Książka „Podziemny Świat Gór Sowich”), nie kojarzę też by odważył się tu zajrzeć J.Cera, ani Wilczur. Pasują tu też lokalne „padalce” eksploracyjne o pseudo-eksploratorach nie wspomnę (ubranie moro, bojówki, sprzęt, a przy tym całkowity brak śladów wszelkiej odwagi by wejść do nieznanej sztolni..). Generalnie pasują tu wszyscy (prawie, bo obecnie wedle mojej wiedzy tematem Ludwikowic Kł. i połączeń (m.in. z Sowiną) zajmuję się od jakiegoś czasu z powodzeniem pewien zawzięty eksplorator z Kalisza, który już ma naprawdę spore i zadziwiające efekty – oby tak dalej !).

Obecnie nasza grupa GES nadal działa w Górze Włodzickiej, która z wolna otwiera przed nami coraz bardziej skrywane tajemnice. Niestety nie wszystko co już wiemy mogę podać do publicznej wiadomości. Wszak dumy jestem z tego, że to my pierwsi z powodzeniem i sukcesem kładziemy podwaliny eksploracji w tym rejonie.

Autor: Paweł Jeżewski

48 odpowiedzi na „Riese nieznane…

  1. Dunkan pisze:

    Chyba zdajesz sobie sprawę że wstawiając tu fotki i mape nawet pogladowa tych sztolni zleca sie kwiatki oraz inne boczki i lapsy by to co wy odkopaliscie spenetrowac… Nie czepiam sie wasza praca zasluguje na odgromne uznanie i takie u mnie macie tylko szkoda by bylo waszej pracy niedokonczonej gdyby teraz urosla wam konkurencja a sami o to prowokujecie. Chyba ze pomyslales trzy razy zanim wstawiles tu ten wpis i wczesniej zamaskowaliscie te wejscia tak ze sladu nie ma. OKI trzesie dupa jak stara galareta wiec jak czegos gdzies nie przeczyta i nie skopiuje co by wtedy to poddac rozwazaniom to sie nawet nie pytaj czy cos wie skoro nie ma skad skopiowac :)))) Gora Wlodzicka nie byla w ogole znana w swiecie eksploracyjnym, teraz juz jest…

  2. onibusek pisze:

    Z przyjemnością czytam wszystko o Górze Włodnickiej. Faktem jest, że tą górą mało kto się interesował, ja przynajmniej powiem szczerze nie słyszałem, dlatego też trzymam kciuki za Was i waszą eksploatację, czekając na dalsze odkrycia. Faktem jest, że w tej chwili wszyscy podniecają się Soboniem i poczynaniami SGP, tylko mnie zastanawia po co wchodzą od góry, po to żeby tylko zaliczyć pochwalić się i zakopać bo nie zostawią takiego szybu. W cieniu tego szumu medialnego SGP pozostaje cierpliwe dążenie do odkrycia realizowane przez Was i to jest bardziej chwalebne niż parcie na szkło tych niby wszystko wiedzących eksploratorów. Co do Ludwikowic to zawsze twierdziłem, że są właściwym Riese i jego początkiem. Dziwię się, że brak jest danych o tej ilości obozów, które były w Ludwikowicach a o których nikt nie ma pojęcia oprócz miejscowych i garstki zapaleńców z otwartymi umysłami. Z badań i dowodów jakie udało mi się przeprowadzić wynika, że w Miłkowie pracowało ok 6 tyś osób. Rodzi się od razu pytanie, gdzie ci ludzie pracowali , w budynkach naziemnych nie ma tyle miejsca, więc pozostają podziemia.
    Tak więc powodzenia i czekam na dalsze informacje.

  3. onibusek pisze:

    Dunkan
    myślę, że ten komentarz w stosunku do OKI-ego jest nie na miejscu.
    Jestem uczulony na takie wycieczki ad persona zwłaszcza w stosunku do tak porządnego faceta jakim jest OKI.

  4. Loraz pisze:

    Troche się tym interesuje, na Soboniu obecnie ludzie skaczą sobie do oczu i do gardła, cyrk i komedia. To dobrze bo uwaga skupia sie tam (rozgłos tez robi swoje), a to z kolei sprzyja dalszej spokojnej eksploracji na Górze Włodzickiej i w Ludwikowicach. Choć z drugiej strony tak tez nie do konca.. bo wiem, że sie kręcili już tu jacyś panowie pytając miescowych kogo popadlo o potwierdzenie tego co tu na blogu zostało napisane. Kilin ? SGE ? Boczek ? nie wiemy, ale na pewno pytali. Wpis uwazam OK, chyba troche za szczegółowo to opisane (mapka zbędna), czuje sie troche zawiedziony tym, że miało być tez o eksploratorze Koralczaku, ktory miał jakoby swoje niekonwencjonalne metody poszukiwań prowadzące do nikąd.. 😀 ale widać sie tak nie złożyło. Może będzie następnym razem ;p

  5. Dunkan pisze:

    Na Soboniu lali się po pysku a nie rozmawiali. Nawet nie będę mowił o co poszło bo chyba każdy może się tego domyśleć. Temat Miłkowa był przerabiany, Gora Włodzicka i połaczenie z Ludwikowicami to nowosc. To może wiele zmienic jeżeli faktycznie tak jest. Wojtek jest porzadny chodzi do kosciola i spiewa w hurze rozumiesz o czym mówie Onibusek ? Lubi tez czesto wtykac nos tam gdzie go nie prosza. Ciekawe jak by go panowie na Włodzickiej Górze przyskrzynili ze ich tam sledzi czy by w dziasło nie oberwal bo jak go znam to już tam był nie raz odkad się tu o tym kompleksie wpisy zaczely pojawiac. Kwestia nie o Wojtka się rozchodzi bo jak maskowano za kazdym razem wloty i wszelkie slady prowadzonych tam prac słabo to należy się spodziewac ze przyjda za jakis czas kolesie z prentami i lopatami i będzie to samo co na Soboniu.

  6. Ortopedia pisze:

    No co ty? lali się po pyskach? A o co im poszło?
    Słyszałem że na Włodzickiej Się jacyś faceci w moro kręcą, jakichś studzienek szukali czy włazów.
    A w ogóle to temat Włodzickiej był robiony jakieś 10-15 lat temu. Koleś ze Szczecina czy okolic tam działał z facetem z Hamburga.
    Przed Nową Rudą za jakąś fabryką są sztolnie.

  7. BS_Wolf pisze:

    Robota jest dobra, ale wymaga trochę dopracowania pod takimi względami:
    1. Koniecznie muszą być zrobione badania pod kątem historyczno-archiwalnym – teraz jest zima, to dobry okres na takie prace. Co trzeba odwiedzić i jakie trzeba zdobyć dokumenty ? Plany Riese, pewnie jakieś istnieją, z tego co mi wiadomo nikt jeszcze do wiarygodnych planów budowlanych nie dotarł, i to jest zadanie jak sądze nie na wasze możliwości przynajmniej na razie. Ale możecie zdobyć inne materiały które mogą okazać się niezwykle pomocne – przede wszystkim plany górnicze, plany rozwoju kolei na tym obszarze w latach 1934 – 1944 (powinny być dostępne), plany sieci drogowej i sieci hydrologicznej. Plany tego rodzaju powinny znajdować się w odnośnych archiwach, lub delegaturach Archiwum Państwowego. Ewentualnie może okazać się niezbędna wycieczka do Wrocławia do Archiwum Państwowego na ulicy Pomorskiej, z tego co jest mi wiadomym, jest tam sporo dokumentów dotyczących okolic Wałbrzycha. Zadanie jest żmudne i niewdzięczne, ale koniec końców może dać wspaniałe rezultaty.
    W tym zadaniu spróbujcie zdobyć maksymalną ilość kartografii (map) interesującego was terenu, wszelkie szczegółowe mapy, mogą wam być bardzo potrzebne – wprawdzie nie zaznaczano na takich mapach budowli wojskowych, ale da się świetnie wychwycić zmiany krajobrazu, sieci kolejowej i drogowej – daje to do myślenia. Kartografia jest tu bardzo pomocną dziedziną.
    2. Weryfikujcie bardzo dokładnie podania ustne, są ważne ale wymagają naprawdę bardzo bardzo starannej weryfikacji. W większości przypadków ustna relacja nie pokrywa się ze stanem faktycznym w terenie. Za duży temat żeby tutaj go wałkować w całości.
    3. Literatura – opracowania ze „skarby” i „podziemia” w tytule są dobre do poduszki albo jako przewodnik, eksploracja wymaga czegoś innego. Trzeba zrozumieć rejon działań, specyfikę. Śląsk, zwłaszcza dolny, przed 1945 i po 1945 to nie są te same miejsca – wymiana ludności zrobiła swoja, przez co niektóre rzeczy są teraz dla nas nieuchwytne (różne zjawiska kulturowe, folklor i nazwijmy to jego infrastruktura) i tak dalej i tak dalej. Żeby sobie w miarę szybko przyswoić trochę historii Śląska warto sięgnąć po opracowanie prof. Czaplińskiego z IH UWr.
    4. Datacja – nie każdy obiekt podziemny, do którego wejdziecie, będzie częścią tego czego szukacie. Niby oczywiste – ale…, w tych okolicach działało prężnie górnictwo od czasów średniowiecza do czasów nam teraźniejszych, były robione różnego rodzaju instalacje techniczne. Samo budownictwo ochrony zbiorowej (schrony) też generuje masę różnego rodzaju budowli podziemnych. Luftschutz budował schrony typu sztolniowego które były zbliżone formą i niektórymi cechami do pewnych części kompleksów w Riese – chyba czegoś takiego w okolicy poza Wałbrzychem na szerszą skalę nie ma, ale można być zwiedzionym – całkiem przez przypadek. Do datacji można użyć na szybko różnych rzeczy – wymiary i sposób wypalania cegły pozwalają datować różne budowle – pod jednym warunkiem, że nie są wykonane z cegły rozbiórkowej…
    Tu trzeba sięgnąć po literaturę i podręczniki akademickie historii sztuki i archeologii. Ale nikt nie mówił że będzie łatwo.

  8. Loraz pisze:

    Ortopedia: „No co ty? lali się po pyskach? A o co im poszło?”

    eee tam ja słyszałem, że to tylko jakiś Tomcio”mały” tam podskakiwał jak kogucik to dostał na sen za ucho i tyle było a nie żadne lali sie po pyskach.

    Ortopedia: „A w ogóle to temat Włodzickiej był robiony jakieś 10-15 lat temu. Koleś ze Szczecina czy okolic tam działał z facetem z Hamburga.”

    Taa.. a świnie latały 😀 i do tego facet ze szczecina i z Hamburga i ty o tym wiesz i nikt inny 🙂

    Ortopedia: „Przed Nową Rudą za jakąś fabryką są sztolnie”

    Przed Nową Rudą nie ma żadnej fabryki, nie było nigdy. sztolni też nie.

    • Ortopedia pisze:

      „Taa.. a świnie latały 😀 i do tego facet ze szczecina i z Hamburga i ty o tym wiesz i nikt inny :)”
      Jak tam sobie chcecie . Ja dałem wam info, myślę że ciekawe, a wy sobie róbcie jak uważacie. Widocznie też jesteście internetowymi eksploratorami w ciepłych kapciuszkach.
      …A wiem bo facet z Hamburga nocował u mojego wujka w Krajanowie…

      „Przed Nową Rudą nie ma żadnej fabryki, nie było nigdy. sztolni też nie.”
      Była, u podnóża góry Henschelkuppe… ale co ja tam mogę wiedzieć.

      „eee tam ja słyszałem, że to tylko jakiś Tomcio”mały” tam podskakiwał jak kogucik to dostał na sen za ucho i tyle było a nie żadne lali sie po pyskach. ”
      Bywasz tam Loraz?

      • Loraz pisze:

        Dałeś nam info ? Takie „info” to było do przewidzenia, z resztą Paweł i inni (w komentarzach) o tym pisali, że jak coś ktoś odkryje, to zaraz sie tacy znajdą, co powiedzą, że wcześniej już w tym palce maczali, w tym przypadku koleś ze Szczecina z kolesiem z Hamurga (o ja cie kręce :)) , i co ? gdzie jakaś dokumentacja ? publikacja tych działań ? zdjęcia ? nie ma. Bo nie było żadnych. Mogli sobie pochodzić po tej Górze, nikt im nie zabroni, ładne widoki są z wierzy a i oddycha się świeżym powietrzem to i sen zdrowszy. Jeżeli już to tak to właśnie wyglądało, te badania. (w stylu badan OKI-ego)

        Nowa Ruda jest otoczona Górami, żadna z nich już nie nosi niemieckiej nazwy więc bądź tak łaskaw..

        Na Soboń nie chodzę, za duży tłok jak dla mnie. Nie wiem kim jest ten Tomcio”Mały”, słyszałem tylko że on oberwał za ucho, może to o Tomalkiewicza chodziło, nie wiem mówie może, bo nie wiem i nie dopytywałem. Słyszeliśmy z Pawłem za to, że jakiś czas temu świrował na Soboniu jakiś koralczak po tych lasach, ale to moze legendy jakies eksploracyjne.

        • Ortopedia pisze:

          Jeśli Cię to nie interesuje to twoja sprawa, chociaż wasz temat…
          Publikacji na ten temat nie znajdziesz, zwłaszcza w necie, bo jak mi się wydaje to nie byli goście od publikowania swoich działań. Pojawiali się kilka razy w roku na przestrzeni kilku lat. Niemiec zatrzymywał się u wujka a ten drugi niewiem gdzie. Mieli mapy, jakieś plany, szkice. Słabo znam niemiecki i niewiem o czym rozmawiali, ale pojawiała się nazwa „Zimny Zamek” i Fichtig- to nazwa nie istniejącej osady. 100m zworowanej liny i sprzęt alpinistyczny też daje do myślenia… Wujek z nimi gadał ale to dziwny typ jest i nic nie chce na ten temat mówić. Potem już się nie pojawili więcej. To było jakieś 10 może więcej lat temu.
          „Nowa Ruda jest otoczona Górami, żadna z nich już nie nosi niemieckiej nazwy więc bądź tak łaskaw..”
          To bądź tak łaskaw zerknąć sobie na niemieckie mapy regionu Nowej Rudy- te akurat są dostępne…w internecie.

          • Loraz pisze:

            Po co im była lina ? nie jest to też znowu aż taka tajemnica, bo miescowi wiedzą o tym i gdybyś wtedy popytał na Świerkach to byś sie dowiedział, że na Włodzickiej Górze jest szyb. Poteżny szyb, bardzo głęboki. Wiemy dokładnie nawet w którym on się znajduje miejscu, tyle, że nie ma takiej możliwości dla nas by sie tam do niego dostać. Szyb albo został całkowicie zasypany albo zakorkowany tak, że chyba trzeba było by przeciąć górę na pół, żeby sie do niego dostać. Szyb odpada. Był szyb, był tam potężny kołowrót, ale to już przeszłość. Można się tam jeszcze dostać przez sztolnie od dołu ale na 50tym którymś metrze jest zawalona tak, że ciarki przechodzą.. nie jestem znawcą, ale paskudnie ten zwał wygląda. Z reszta ja sie zastanawiam, czy my dobrze robimy dyskutując o tym tutaj, ludzie poczytają i zaraz sie okaże, że z Sobonia wszyscy zlecą się tu na Góre Włodzicką działać, a to jest jak zauważyłeś nasz (GESu) temat !
            ps. ta nieistniejąca osada to przysiółki..(wiem o czym mówisz, nie dokańczaj tu..), wiemy też o obozie który był w świerkach i po co był..

            Nie baw sie ze mna w ciuciubabkę, powiedz poprostu o którą górę ci chodzi przed Nową Rudą, i wszystko będzie jasne. Po co gmatwasz podając niemieckie nazwy jak za chwile podajesz źródło.

            OKI „coś tam” wie na temat Góry Włodzickiej, niby „nic” jak pisze Paweł, a to „coś tam” to przecież może mieć znaczenie – tak ja uważam. OKI może nie chce o tym na blogu u siebie pisać bo było by może z tego raptem dwa zdania, ale dla nas te dwa zdania mogły by sie okazać cenne.

  9. karolsawiak pisze:

    Róbcie swoje, nie angażujcie się w prywatne wojenki na forum. Chłopaki działają i za to im chwała, w przeciwieństwie do internetowych exploratorów i wszechwiedzących analityków .

  10. Ortopedia pisze:

    Nie wiem o jakim szybie Loraz piszesz. Ten o którym wiem ja jest drożny.
    A temat jest tego kto będzie chciał się tym zająć. Nie jesteście pierwsi. A do tego naprawdę trzeba jaj, i nie mówię tu o problemach technicznych… A ty masz jaja?
    „Po co gmatwasz podając niemieckie nazwy jak za chwile podajesz źródło.”
    Skoro podaję źródło to sobie sprawdź. Eksploracja internetu naprawdę nie jest trudna … i do tego jest bezpieczna.

  11. Loraz pisze:

    Niestety ale jesteśmy MY pierwsi, bo takie bajeczki w stylu że „już tam byli ale nie ujawniali sie” to sobie możesz włożyć na półkę między Andersena. To, że wiesz że tam była osada można sprawdzić lub popytać, tak samo o obóz itp. rzeczy. O szybkie drożnym (!!!) nie wiemy NIC z prostego powodu – takiego tam (drożnego) nie ma. Jest tylko jeden szyb tam i w jednym celu został zbudowany, wiemy z dokładnością, gdzie stoje, gdy stoje nad nim. Ale on jest niedrożny, więc nie opowiadaj bajek. To było do przewidzenia i pisaliśmy o tym we wsześniejszych wpisach, że gdy pokażemy efekty pojawią się tacy co powiedzą „byliśmy tam wcześniej”. Póki co nie masz (powtarzam: nie masz) na to żadnych dowodów, tylko SŁOWA, że ktoś tam był bo nocował u twojego wuja.. (jasne). Temat jest nasz, jesteśmy tam pierwsi, to sa odkryte przez nas podziemia, i to co musieliśmy zrobić by sie do nich dostać wskazuje jasno, że nie było tam przed nami od bardzo baaardzo dawna (nieco od konca wojny) nikogo. Gdyby ktoś przed nami wszedł do tych podziemi to by je ogołocił a potem chwalił sie w prasie że znalazł (niby już puste) podziemia i jeszcze by o nim głośno mówiono. Tym czasem ani słowa ani wzmianki prasowej, szukaliśmy dłogo i wszędzie (nie tylko w necie) i NIC nie ma. Aha rozumiem: to tacy faceci w czerni byli co u twojego wuja spali i sie nie ujawniają.. Bajki bajeczki, jesteśmy piersi i to są jedyne fakty. My w świecie eksploracyjnym piersi zwróciliśmy uwagę pozostałych na g.Wlodzicją i to też są fakty. Głąbom kapuścianym z trola nawet nie przyszło do głowy jak byli w Ludwikowicach by na te góre zajrzec i ją zbadac., inaczej ich herszt-kłamca by o tym coś pisał.

    • Ortopedia pisze:

      Nie musisz mi wierzyć, nie nalegam. Rozumiem twoje rozgoryczenie i to że bardzo byś chciał być pierwszy w tym temacie. Niestety. To na co wy trafiliście to jest popierdółka w porównaniu z tym co tam jest na najniższym poziomie.
      Trafiłem chyba pod zły adres. Pytałem czy masz jaja, widocznie nie masz.
      W ten weekend wybieram się do wujka i mam zamiar go dręczyć pytaniami ,może się czegoś dowiem a może nie. Na Włodzicką też wdepnę i do Sośniny.
      Wiesz, są też takie „grupy” które działają bardzo cicho,naprawdę cicho.

  12. Ortopedia pisze:

    ps.
    Szyb jest drożny, ale nie od góry. 17m wykopanym szybikiem i ciasnym przekopem pod korek. Dziura wybita w BETONOWEJ obudowie szybu a nad głową kupa wiszącego syfu i 85 m zjazdu na I POZIOM…

  13. Loraz pisze:

    Lepsza włodzicka góra niż sztolnia nr 3 na Soboniu która ma tylko kikadziesiat metrów i nie ma żadnej odnogi bo to z tego co wiem już potwierdziły odwierty tam robione. Nazbierają złomu, przeinwentaryzują i pewnikiem zawiozą do walimia a tam wsadza do gabloty by uatrakcyjnic dla zwiedzajacych. A szyb zakorkują. Sobon – sztolnia numer 3 to sztolnia znana, nikt nie musial jej szukac, kazdy wie o jej istnieniu. Znaleźli sie sponsorzy, można wchodzić. Gorzej kiedy trzeba sztolnie poszukać, na podstawie mglistych relacji starej daty swiadkow i gownianych wskazan. a potem wejsc tam z wlasnej kieszeni i do tego zebrajac o pozwolenie lub wejsc po cichu.. Sztolnia na Soboniu to tylko kilkadziesiat metrów, w włodzickiej górze sa wieksze i dłuzsze.. ale tam SGP nie przyjdzie bo ich tam nie znajda a my (GES) wlotow nie wskarzemy. Pozostanie wiec Jawornik i sztolnia numer 6, a tamta jest ponoc zawodniona i to tak paskudnie (lokacja) ze nie da sie jej odwodnic, lub koszty takiej imprezy przerastaja skore wydaną za wyprawke. I czym dalej bedzie sie zajmowało SGP ? pojda na włodzicka góre ? pofotografuja sobie drzewa ? Chyba, ze znajdzie sie znowu sponsor i odkorkuja szyb.. ale kto wie czy my tam pierwsi nie wejdziemy za ten czas od spodu 🙂

  14. Dunkan pisze:

    Ha ha ha tego sie spodziewalem ze OKI na swoim blogu sie bedzie tlumaczyl a winny sie tlumaczy zawsze 🙂 wszak to zaden obciach zostac przylapanym i to chyba wlasnie Ortopedia jego widziales jak sie nie myle na Włodzickiej w moro. Ja sie nie dziwie ze tam polazl i pewnie nie on jeden po tych wpisach.. ale zawsze mozna sie bylo tylko tego domyslac a teraz jak na swoim blogu sie tlumaczy ze tam nie byl i to tak ze nawet wkleja daty i bije sie w piers (katolik) to juz prawie ze jestem pewien ze on tam byl. To oczywiscie nie sa zdjecia z gory wlodzickiej ale to drugie co z bardzo bliskich okolic nawet kawalek ten co u pawla na zdieciu tej gory jest nad stacja kolejowa gdzie ta rampa jest. OKI ale wpadles 🙂 Nie zdziwcie sie jak podczas waszego kopania tam ktoremus z was sie zachce lac i skoczy za krzak a tam bedzie siedzial wasz kolega bloger z aparatem w rece 🙂 Nie zdziwie sie tez jak sie okaze ze nie tylko on sie poza wami za wami po tej gorze szlaja.. !

    powodzenia w kopaniu !

  15. Ortopedia pisze:

    Loraz, ciągle nawiązujesz do tego Sobonia. Można by cię posądzić o zazdrość, zawiść…co jest z tobą?
    Dunkan, ci faceci w moro to nie z tond byli, nawet nie z dolnośląskiego.

    • Loraz pisze:

      Ze mną OK. a z tobą ? chyba nikt na umyśle zdrowy nie posadziłby mnie o ..zawiść, tylko dlatego, że dwa razy wspomniałem tu Soboń. Zawiść to już jest grubsza sprawa, zazdrość to już prędzej. Jednak nie jestem zazdrosny, mam być zazdrosny o maks.40 m sztolni w której leży trochę desek i żelaza ? Nie ma żadnych bocznych korytarzy ani drogi prowadzącej do wielkiego kompleksu. Więc o co mam być zazdrosny ? Napisałem o Soboniu bo ktoś tu o nim wcześniej napisał, a mnie Soboń osobiście wali nawet tam nie byłem, ledwie wiem gdzie to jest. Ja byłem na włodzickiej górze i tam działamy. To jest kompleks nieznany ludziom i my go odkrywamy, jako pierwsi o nim podajemy, a bajeczki ze ktoś tam ubrany na czarno kto działa cicho, naprawdę cicho, był przed nami wiele lat temu z liną długości 100 m to możesz dziecku na dobranoc opowiadać.

      • Ortopedia pisze:

        Ze mną też ok.
        A więc nie dopuszczasz możliwości że jest coś więcej niż to co wy odkryliście. Ta pewność siebie nasuwa pewne wnioski…wręcz podważa waszą wiarygodność. No ale niech tak będzie.
        Po rozmowie z wujkiem co nieco mi się wyjaśniło, ale to już nie dla waszej wiedzy.

        • Loraz pisze:

          Super, że ok.bo już się obawiałem..
          Dopuszczamy taką możliwość, wygląda na to, że jest to ogromny kompleks, zauważ przy tym jak wiele już odkryliśmy (MY a nie wcześniej kto inny przed nami TE akurat sztolnie ), być może nie odkryjemy nic więcej lub nigdy nie odkryjemy wszystkiego, może ktoś inny to zrobi po nas, póki co to co MY odkryliśmy jest odkryte PRZEZ nas a nie że tam akurat był ktoś wcześniej. Nie mamy argumentu na to by sądzić, że Góra Włodzicka była badana pod tym kątem wcześniej. Opowieści i bajki to nie argumenty. Zastanawiające jest tylko to, co wie o GW niejaki OKI, ponoć „coś tam” wie.. a on swoją wiedzę ma, wierzy w siły nadprzyrodzone, strzela zagadkami (np. co oznaczają cyfry 22 i 46 ?), chodzi do kościoła i uwielbia żarty, do tego z pochodzenia Żyd (o ile o tym Okim mówimy), jednak mimo to panicznie boi się poruszyć na swoim blogu temat GW, dlaczego ? Dlaczego OKI jest wystraszony ? Za to może ty nam powiesz co wiesz o GW i połączeniu z Ludwokowicami, chętnie poczytamy, dawaj śmiało 🙂

          • Ortopedia pisze:

            „Za to może ty nam powiesz co wiesz o GW i połączeniu z Ludwokowicami, chętnie poczytamy, dawaj śmiało :)”

            Zapomnij.

  16. Loraz pisze:

    Heeee he he he HA haha HAHAHAHAHA :D:););) to było jasne jak słońce taka odpowiedź z twojej strony. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się niczego innego. Góra Włodzicka to „czysta karta” w świecie eksploracji jak to ktoś już Pawłowi raz powiedział i miał racje. Nasza grupa eksploracyjna te kartę zapełnia, my pierwsi szukamy tam sztolni, połączeń, badamy cal po calu, następnie maskujemy, pytamy ludzi, szkicujemy plany (i nie znajdziesz tych planów w google), i pierwsi podajemy na temat tych podziemi w internecie i w ogóle jest to pierwszy i jedyny jak do tej pory przekaz informacji o tym kompleksie i pochodzi on własnie od nas ( GES ).

    • Ortopedia pisze:

      Buhahahaha!!!! Może jeszcze napiszesz że jesteście „facetami w czerni”?
      MY MY i MY!!!!
      Nic z tego kolego. Jest szyb który jest drożny i nawet wiem kto jeszcze go eksplorował. Tylko trzeba naprawdę być gościem żeby to zrobić…. WY tego na pewno nie zrobicie. Klocek murowany;)
      Opis masz parę postów wyżej.

      • Loraz pisze:

        „facetami w czerni” to są ci którzy ” działają bardzo cicho,naprawdę cicho” a tak naprawdę to istnieją tylko w twojej głowie, hihi, a my działamy tak, że w jakimś stopniu podajemy o tym do wiadomości, choćby tu na blogu. My jesteśmy prawdziwi 🙂 a ty kolego znowu bajki opowiadasz, zatrzymaj je sobie i opowiedz dziecku na dobranoc – prędzej zaśnie 🙂

        • Ortopedia pisze:

          Słyszałeś o grupach które poszukują depozytów a nie lansu tak jak wy?
          A o byłych ubekach którzy prowadzili swoje własne poszukiwania?
          O Niemcach powracających do dawnych skrytek też pewnie nie słyszałeś.
          Bo tego nie ma w necie.
          Ja myślę synek że ty trochę za młody jesteś żeby pewne rzeczy wiedzieć.

          • Loraz pisze:

            Nie pieprz, jeżeli UB zajmowało się GW to ja jestem świętym tureckim, głośno było by o tym w okolicy że tam jest UB na GW, a jakoś nikt nie pamieta takich akcji tam.. Mieszkańcy dobrze pamiętają tamte „złote” czasy i różne rzeczy jakie się wtedy działy, ale na pewno nie to, że działało tam na GW UB. Niemcy na pewno szybko po wojnie tu nie wracali, a teraz to już sa starsi panowie chorujący na prostate i inne głębsze schorzenia.. Depozytów to szukali po wojnie bambry wszelakie z Ludwikowic (w Ludwikowicach), takie pijaczyny zafajdane, wiesz, to żadna eksploracja, tu wbił łopate, tam wbił kilof, i na tym sie to kończyło. Z tego co ty piszesz do mnie „synek” to wynika, ze ty już stary dziad jestes, a może ty też należałes do „spółki” tego pajaca – oszusta ? no przyznaj sie he he 🙂

  17. Dunkan pisze:

    Loraz jak sie tobie kolego wydaje ze stary dziad nie moze siedziec w eksploracji ? a jacy ludzie kopia na soboniu nie widziales fotek ? co ktorys wyglada jak emeryt a sa tacy co jakby z domu starcow ich wzieli dziadow spruchnialych a mordy im sie ciesza bo wielka tajemnice odkrywaja w blaski fleszy i kamery :D:D:D:D

  18. Ortopedia pisze:

    No i widzisz Loraz, gówno wiesz. Ja nie twierdze że akurat UB szukało na GW, tylko że są takie grupy o których nie słychać bo im to nie na rękę.
    Nie koleżko, nie jestem starym dziadem.
    Eh, nie ma z kim tu gadać. Jak nie pochwalisz to cię z błotem zmieszają, co za typy nienasycone 😉

  19. Loraz pisze:

    Nikt ciebie tu z błotem nie miesza, jeżeli jesteś stary dziad to jesteś a jak nie jesteś to nie jesteś. Każdy kiedyś stary będzie. Skorą są grupy o których nie słychać (rozumiem, że to „faceci w czerni” ?) to skąd można mieć pewność, że coś działali na GW ? Tak to sobie może mówić każdy, że jakich to on „po cichu w czarnym garniturze będąc” wiele lat temu działań się na GW nie podjął i jakich to skarbów z tego miejsca nie wydobył. Ale póki nie ma na to, żadnych dowodów, to oficjalnie MY jesteśmy pierwsi. MY też jako pierwsi podajemy do publicznej wiadomości o poniemieckich sztolniach na GW i działaniach jakie tam Niemcy w czasie wojny prowadzili. Nasz przekaz informacji o GW jest to pierwszy i jedyny jak do tej pory przekaz informacji o tym kompleksie i pochodzi on własnie od nas ( GES ) czy tobie sie to podoba czy nie takie są fakty 🙂

    • Ortopedia pisze:

      „…takie są fakty 🙂 ”
      Więc jakieś marne te fakty macie…
      Jest takie miejsce w dawnym Fichtig… niedaleko skrzyżowania dziś polnych dróg…jest tam dość mokro… Znasz to miejsce,Gagatku? Hehehe…

  20. Loraz pisze:

    Nie mam pojęcia o jakim miejscu mówisz tak długo jak długo będziesz stosował (nie wiem po co) niemieckie nieaktualne nazwy. Fakty mamy nie marne tylko prawdziwe, NIKT poza tobą nie słyszał o żadnej eksploracji w GW, a to taka mała wioska te świerki, ludzie wszystko tam wiedzą i pamiętają co się tam działo.. a w literaturze i internecie informacji brak, więc to oznacza, że MY jesteśmy tam z naszą eksploracją pierwsi, z resztą pierwsi (chyba nie zaprzeczysz) o tym podajemy, bo to od nas się ludzie o tym kompleksie GW dopiero dowiadują 🙂 i tak to jest naprawdę gagatku, nic nie poradzisz hihi

    he he he 🙂

  21. Ortopedia pisze:

    A ty Gagatku już się dobrze rozpytałeś po tych Świerkach? A w Dworkach pytałeś? A w Bytkowicach? A może nie wiesz gdzie to jest? To kolonia Krajanowa. A właśnie, a w Krajanowie przepytywałeś? Chyba nie.
    O proszę, niemieckie nazwy Gagatkowi się nie podobają. Fichtig -Sośna- Sośnina – nie istnieją.
    Świat przed internetem także istniał. Tylko nie było tak łatwo się lansować jak teraz…
    he he he…

  22. Loraz pisze:

    Sośnina istnieje, mam tam kilku znajomych. Nie mów, że poważnie mówisz tu o tym czy pytaliśmy dosłownie każdego mieszkańca 🙂 pytaliśmy tych kluczowych, takich co jeżeli coś by się takiego na GW w dawnych latach działo to z pewnością by wiedzieli, z resztą wszyscy by wiedzili bo odbiło by się to echem od wioski do wioski, to małe wioseczki, a na wioskach wieści-plotki rozchodzą się jak syf po slamsach 🙂 Niiiiie gagatku, nikt poza nami tam nie eksplorował, było trochę ekip na pobliskim niemieckim kamieniołomie ( w tej nieczynnej części), ale szukali minerałów (kamienie szlachetne i pół szlachetne), zaraz mi wystrzelisz, że ten facet ze Szczecina z tym facetem z Niemiec działali po cichu w ciemną noc listopadową tak, że ich nikt nie widział a oni widzieli bo mieli okulary noktowizyjne (w końcu to „faceci w czerni”) hihi, przestań gagatku nas rozśmieszać. Przełknij to wreszcie, że MY jesteśmy pierwsi i jak na razie jedyni..(pamiętaj o guzach..)

  23. Ortopedia pisze:

    „Sośnina istnieje, mam tam kilku znajomych.”
    Oczywiście że istnieje, po drugiej stronie szosy Wałbrzych -Kłodzko. Ale TA Sośnina, czyli dawny Fichtig już niestety nie istnieje Gagatku.

    „Niiiiie gagatku, nikt poza nami tam nie eksplorował”
    Eksplorował,eksplorował…i bardzo byście chcieli wiedzieć gdzie.

    Dlaczego mam wrażenie że dyskutuje z autorem tego bloga?

    „(pamiętaj o guzach..) ”
    Zabawny jesteś Lorek He he he…

    • Loraz pisze:

      Skoro Fichtig już nie istnieje to po co go wymieniasz. Znam Fightig i co z tego ? tam są zarośnięte lasem ruiny starych budowli z czasów I wojny światowej. To kawałek od GW, nie ma związku z tematem.

      Dlaczego masz wrażenie że dyskutujesz z autorem tego bloga ? (odpowiedz). Ja nim nie jestem o czym przekonasz się gdy się spotkamy wszyscy na GW, może dojść nawet do złamania kości, z przemieszczeniem ;-))) ciekawe czy wtedy też o mnie powiesz,że jestem zabawny ze cie ostrzegałem ze tam jest niebezpiecznie chodzic.. He he he

      • Ortopedia pisze:

        „Dlaczego masz wrażenie że dyskutujesz z autorem tego bloga ? ”
        Intuicja mi to podpowiada Gagatku. PJ czyli autor tego bloga, na różnych forach eksploracyjnych i podobnych, prowadzi dyskusje z innymi użytkownikami w bardzo podobny sposób jak ty. Tak samo nie potrafi pohamować emocji i podobnie reaguje na kluczowe tematy. Generalnie na pierwszy plan wychodzi MY MY MY, JESTEŚMY PIERWSI, itd. Wręcz agresywna postawa wobec próby podważenia waszego odkrycia. Chodzi o ogólny klimat osobowości.

        „Ja nim nie jestem o czym przekonasz się gdy się spotkamy wszyscy na GW, może dojść nawet do złamania kości, z przemieszczeniem 😉 )) ciekawe czy wtedy też o mnie powiesz,że jestem zabawny ze cie ostrzegałem ze tam jest niebezpiecznie chodzic..”
        Uważaj z takimi tekstami i ich nie nadużywaj , bo w necie nie jesteś anonimowy i możesz mieć lekko przejebane. Ja cię nie straszę tylko ostrzegam. W trosce oczywiście.

        Wracając do tematu, Fichtig jest ciekawszy niż ci się zdaje.
        Wręcz kluczowy…
        Ale przecież TY Gagatku wszystko wiesz lepiej, więc możesz to śmiało olać. Tylko się tam nie kręć bo można wdepnąć… w krowi placek… He he he

  24. Loraz pisze:

    Tak po trochę masz rację, członkowie naszej grupy mają silne przekonane o słuszności naszych racji (bo my ją mamy !), w tej kwestii z PJ-tem się zgadzam i ja, trudno więc, żebyśmy sie tu różnili. NIKT poza nami nie prowadził nigdy eksploracji w GW i nie damy sobie teraz tego faktu odebrać !!! A jak sam widzisz, już są „tacy” (a dokładnie to TY) którzy tego próbują ale nic z tego gagatku. Nie tak dawno o tym tu na blogu pisał Paweł i my w komentarzach ostrzegaliśmy, że jak za dużo pokażemy zaraz znajdą się tacy co powiedzą, że już tu byliśmy tylko nikt nic o tym nie wie.. Tu ja i Paweł się różnimy, ja ostrzegałem i radziłem nie publikować aż tyle. Tak czy siak, nigdy nie pokażemy gdzie są wloty do sztolni w GW a tego poza nami nie wie NIKT, tylko kilku miejscowych a dokładnie dwóch co już w Świerkach dawno nie mieszkają więc szukaj wiatru w polu gagatku 🙂

    Ja też ciebie nie straszyłem (…uchowaj) nie wiem więc za co miałbym niby mieć przejebane, pouczałem tylko, że na GW poza szlakiem jest niebezpiecznie i żebyś się. tam nie pałętał bo możesz nagle stracić orientację i się uderzyć upadając.. wiesz, ja tak w trosce o ciebie. A tak swoją drogą to uważam, że jesteś okej. Masz swoje koncepcje, rozeznanie terenowe, bardzo lubisz bujać w obłokach i poprawiać mi humor, można z Tobą podyskutować no a poza tym nie jesteś dla nas groźny (w sensie konkurencji). 🙂 he he…

    Wracając do tematu, Fichtig to nie GW, a poza tym skąd wiesz, że Fichtig jest kluczowy skoro nie wiesz co my na GW odkryliśmy. Z ciekawości mogę zapytać, co masz tam na Fichtig ? Spokojnie, nie będę się tam w najbliższym czasie kręcił, mamy wystarczająco dość roboty na GW.

  25. Ortopedia pisze:

    He he he…Gagatku…A cz ja szukam twoich sztolni?
    Fichtig, Fichtig. Był na stokach Włodzickiej. Ten akurat temat nie jest na twoje możliwości 😉
    Uważaj na krowie placki, można się poślizgnąć i wybić sobie ząbki 🙂 He he

  26. Loraz pisze:

    Fichtig ? stara osada, pare domków u podnóża GW z drugiej strony (od świerków), teren w dodatku płaski jak dupa węża. Zapomnij o jakiejkolwiek sztolni tam. Co najwyżej jakaś ziemianka lub piwniczka w której może znajdziesz jeszcze jakieś stare poniemieckie garnki, choć i tak wątpię bo te to już dawno powyciągali.

    A tak w ogóle to znaczy że mam rozumieć, że ten Niemiec (co u Twojego wujka nocował), który jak sam wspomniałeś nie był z tych co są skorzy do publikowania swoich działań (skąd to wiesz ?) to jednak wujkowi zrobił wyjątek i wszyściutko mu wyśpiewał tak by wujaszek po wieeelu latach powtórzył tobie 🙂 ale kabaret 🙂 nie kupuje tego. Moim zdaniem ty gagatku chcesz za wszelka cenę nam wmówić, że GW była eksplorowana wiele lat wcześniej i że my nie jesteśmy pierwsi. No niestety jesteśmy bo ty nie masz żadnych dowodów na to, że kiedykolwiek była prowadzona tam jaka kolwiek eksploracja. My dowody dajemy non stop bo co jakiś czas zdziebko informacji Paweł tu podaje na blogu (pal licho, że przez takie coś faktycznie może sciągnąć konkurencję na głowę, ale jeżeli nawet to już NIKT nie zmieni tego faktu ze to MY jesteśmy pierwsi i historia to zapamięta ! ). Ty Fichtigiem się możesz zająć, skoro lubisz taplać się w krowich plackach (tam na tej równinie faktycznie pasą się krowy he he), nam tam nie przeszkadzasz, jak coś wykopiesz nie krowiego to daj znać 🙂

    Hyye he he he 🙂

    • Ortopedia pisze:

      „ty nie masz żadnych dowodów na to, że kiedykolwiek była prowadzona tam jaka kolwiek eksploracja”
      Mam. Nawet chciałem się z wami tymi dowodami podzielić. Niestety teraz już jest za późno. Zmarnowałeś okazję.
      „Zapomnij o jakiejkolwiek sztolni tam.”
      Nie o sztolnie się rozchodzi Gagatku.
      Wesołych Świąt 🙂

      • Loraz pisze:

        Nawet chciałeś się z nami tymi dowodami podzielić ? no popatrz jaka szkoda, że jak do tej pory tego nie zrobiłeś. Coś w tym musi być HA HA 😀

        Coś ci powiem gagatku, w ciągu ostatnich dwóch dni MY zrobiliśmy większy postęp niż te bałwany które od 50 lat na przemian szukają 4-tych i 5-tych sztolni w Górach Sowich a minie kolejne 50 zanim wreszcie zrozumieją, że tam takich po prostu nie ma, Riese jest gdzie indziej.. A gdzie jest ? przeczytaj sobie raz jeszcze dokładnie ten wpis Pawła dokładnie, i czekaj na kolejny z tej tematyki, ponoć niebawem ma być. Pamiętaj to MY odkrywamy Riese gagatku, niech Ci się nie wydaje, że jest inaczej, he he he

        Wesołych Świąt Gagatku 🙂

        • Ortopedia pisze:

          Ty na pewno do mnie kierujesz te słowa? Gagatku?

          • Loraz pisze:

            To zależy co z ciebie za gagatek, promujesz sie na zasłuzonego weterana eksploracyjnego mówiąc przy tym do mnie „synku” , znani weterani niczego jednak nie odkryli, wiesz o tym, prawda ? Oni co najwyżej opisali z błędami te otwarte od wojny sztolnie i niezamaskowane naziemne obiekty, udrożnili niektóre z nich i spożądzili niedokładne mapy terenu – brawo, moim zdaniem zasłużyli na piwo. Byli też tacy co stworzyli mitologię w którą niektórzy młodzi wierzą do dziś (np. uskok). Być może działałeś w grupie Troll i nie chcesz sie przyznać – rozumiem to, wstyd. (hihi) , najgorsze jest to, że przybywa bałwanów bez liku i te bałwany uparcie wierzą że Osówka, Soboń, Rzeczka, Włodarz itd. skrywają wciąż nie wiadomo jakie podziemia, które tylko czekają na odkrycie. Bałwany nie umieją myśleć – nie potrafią. Idą szukać udeptanym szlakiem eksploracyjnym, a Riese znajduje się poza tym szlakiem..

  27. tsingy pisze:

    Ktoś wyżej napisał …”ludzie poczytają i zaraz sie okaże, że z Sobonia wszyscy zlecą się tu na Góre Włodzicką działać”.
    Może coś w tym jest. Czy jest prawdą, że tereny Muchołapki ktoś kupił i chce tam rozwinąć działalność turystyczną? Coś na wzór „Disneylandu II WŚ” jaki mamy w Walimiu? Coca Cola, „ciekawe książki’, bigos i huśtawki dla dzieci plus „zwiedzanie miejsc przerażających”.
    Papier jest cierpliwy, a zwierzenia w stylu „wiem ale nie powiem” całkowicie pozbawione sensu. Jeśli napiszę, że wejścia do sztolni zostały zablokowane „mogilnikami” to co – ktoś to sprawdzi, zweryfikuje?
    Poza podnieceniem wywołanym widokiem trupich czaszek, nie zrobi nic i tak jest z większością amatorskich „odkryć”. Zwykłe bicie piany.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *