Doping

Odkąd pamiętam z zamiłowania uprawiam wiele sportów, trenuje codziennie (od dwóch lat, wcześniej też trenowałem, jednak z przerwami..) Od dziecka byłem bardzo wydolny fizycznie, treningi moje zwykle wyglądają tak: każdego dnia przez 6 dni w tygodniu biegam 5km (za wyjątkiem ostrej zimy), codziennie wykonuje jakieś ćwiczenia siłowe (0.5- 1 h dziennie), do tego basen dwa razy w tygodniu (intensywne pływanie kraulem na długość 1km bez odpoczynku) i co ważne – nigdy przenigdy nie stosowałem żadnego dopingu – stosuje tylko naturalne diety. Po latach treningów moje spostrzeżenia są takie:

Inaczej moje mięśnie i mój organizm reagował na wysiłek fizyczny (wzrost mięśni, czas regeneracji, przyrost siły i ogólnej formy) gdy miałem 16 lat, 19 lat, 22lata i teraz gdy mam więcej. Obecnie z całą pewnością mogę stwierdzić (a jestem w 100% zdrowy) że najlepszy czas na budowanie formy przypada na okres 15-17 lat, później jest trudniej. Nie znaczy to, że jest źle, bo przecież formę mam wyśmienitą, ale jednak 15-17lat to czas w którym jest największy progres treningowy, następnie z upływem lat pomału ten progres maleje. Jak się okazuje związane jest to ze stopniowym obniżaniem się w organiźmie poziomu somatotropiny (hormon wzrostu), IGF-1 (insulinopodobny czynnik wzrostu – ważniejszy od hormonu wzrostu !) i testosteronu. Ten ostatni spada po ukończeniu 24 roku życia (1-2 % rocznie, po 30stece 2-3% rocznie, po 35 roku życia co najmniej 5% rocznie), więc do czego zmierzam:

Nie mogę uwierzyć zatem by bokser (kocham boks zawodowy, to moja największa pasja) mając 38 -45 lat był w stanie zbudować tak wielką formę (szybkość, siła, refleks, kondycja, wytrzymałość itd.) do walki jaką prezentują niektórzy znani bokserzy w ringu, bez czegoś tam podawanego z zewnątrz. To jest niemożliwe. Nie jest to kwestia natury, że niby „taka mają genetyczną wydolność” (a tak właśnie usłyszałem na jednym ze sportowych internetowych forów na którym się przez lata udzielałem) każdy się przecież starzeje, i tak jak np. nikt nie może mieć 31 lat i wyglądać jak 15-sto latek, tak nikt nie może mieć 31 lat i mieć naturalnego poziomu hormonu wzrostu jak 15-sto latek. Tym bardziej gdy bokser zbliża się z wiekiem do 40stki a mimo to oglądając go w ringu można odnieść wrażenie, że czas cofnął się dla niego i znowu ten facet ma 20 lat ! Wiadomo że testosteron i jego pochodne są obecnie łatwo wykrywalne i surowo zabronione, to samo się tyczy HGH (hormon wzrostu) oraz insulinopodobnych czynników wzrostu. Wydaje mi się jednak, że po części już odkryłem (oczywiście teoretycznie) jak wspomagają się niektórzy zawodowi bokserzy (i nawet nie chcę słyszeć, że ktoś tam „przymyka” oczy na ewentualny doping – to są bzdury, obecne testy antydopingowe w tym sporcie są tak restrykcyjne, że to nie było by możliwe aby coś się prześlizgnęło)

Moim zdaniem oni nie podnoszą poziomu testosteronu (całkowitego) w żaden sposób, bo to zostało by wykryte. Sądzę raczej, że wpływają na pulę swojego poziomu testosteronu wolnego (aktywnego, czyli nie związanego z białkiem SHGB) manipulując poziomem SHGB (globuliny wiążące hormony płciowe). Im mniejszy poziom SHGB w organizmie tym więcej aktywnego (biologicznie) testosteronu.

Jakie są zatem sposoby obniżania SHGB (którego poziom także rośnie wraz z wiekiem, przez co proporcjonalnie zmniejsza się ilość testosteronu wolnego) ? doczytałem się, że takie:

 1. Urticae (naturalny wyciąg z korzenia i kłączy pokrzywy) – jednak nie, sprawdziłem, to nie działa, robiłem badanie hormonalne przed i po suplementacji pokrzywą, porównałem wynik, lipa, to samo (przed i po). WYNIK był taki że wolny testosteron zwiększył mi się o 0,3 pg/ml , przy czym całkowity wzrósł o 24 ng/ml a SHGB spadło o 1,2 nmol/l, czyli z moich obliczeń wynika, że jest to bardziej lekkie wahanie tolerancyjne +/- niż wpływ suplementów roślinnych, które zażywałem. Odczuwalność efektu może trochę na poziomie placebo nic więcej.

 2. Insulina – zabronione w sporcie, wykrywalność duża

3. hormon wzrostu – zabronione w sporcie, wykrywalność duża

4. winstrol w tbl.,w dawce 0.2mg na kg masy ciała, obniży SHGB o ok.50%. – steryd – zabronione w sporcie, wykrywalność duża

A więc każdy z tych sposobów odpada w przypadku zawodowego boksera. Ten pierwszy nie działa, a pozostałe są typowym dopingiem stosowanym w kulturystyce. U bokserów zawodowych by to nie przeszło.

Jestem pewien że współczesne wspomaganie opiera się właśnie na obniżaniu SHGB (zwiększaniu ilości wolnego testosteronu), ale jak oni to robią ? chciałbym to wiedzieć. Co prawda nie jest mi to do niczego potrzebne praktycznie, ot zwykła ciekawość, jak bez stosowania ‚świństw’ (bo to było by wykrywalne) można mieć taka wysoką formę sportową jak np. 46letni mistrz świata wagi półciężkiej federacji WBC i IBO – Bernard Hopkins.

W książce o Tomaszu Adamku, wieloletni były członek Team Adamek, pisał bodajże o hormonie wzrostu, który Tomasz bierze a następnie przed walką wali kroplówy w iście apokaliptycznym tempie, aby się przepłukać przed badaniem po walce. Sugeruje on, że jeżeli skończy się doping odpowiednio wcześniej to można mieć formę i się zamaskować. Nie wierze w to.

Wedle mojej wiedzy, hormonu wzrostu u osób dorosłych w celach dopingowych w sportach nigdy (NIGDY) nie podaje się samego. Z prostej przyczyny: jego działanie było by słabe (a przez to nieopłacalne bo HGH jest bardzo drogi), zbyt słabe u osób u których rozwój organizmu dawno się już zakończył (mam tu na myśli zahamowanie przyrostu kości na długość). Jak to się dzieje? po kolei: w pewnym wieku kiedy organizm przestaje się rozwijać wrażliwość receptorów wzrostowych na hormon wzrostu maleje (po prostu niektóre z nich zupełnie już nie reagują na endogenną somatotropinę i tak np. człowiek przestaje rosnąć na długość NIE przed zrośnięciem-skostnieniem się nasad kości długich – jak to się nie wiem skąd przyjęło uważać – to wierutna bzdura, a z powodu zamykania się receptorów wzrostowych. A co to z kolei oznacza ? To że kiedy receptory wzrostowe zamykają się, organizm (zdrowy) sam automatycznie zmniejsza poziom hormonu wzrostu (w przeciwnym razie wystąpi akromegalia). Co więcej, sam hormon wzrostu nie działa na receptor, dzieje się to za pośrednictwem IGF-1 (insulinopodobny czynnik wzrostu), testosteronu (zwiększa wrażliwość receptorów wzrostowych na hormon wzrostu i przyspiesza proces wzrastania – a nie zamykania się nasad – jest to kolejna bzdura rodem z 20 wiecznej literatury medycznej), hormonów T3, T4, TSH (tarczyca) – ten z koli proces jest tak, że nie będę go tu rozpisywał bo nie o to chodzi.. oraz insuliny. Po okresie intensywnego rozwoju (tzw. „burzy hormonów”) poziom tych hormonów, podobnie jak HGH, także ulega redukcji (obniża się). Z tego względu by wzmocnić działanie syntetycznej somatotropiny na receptory wzrostowe u osób dorosłych, u których większość receptorów jest już nieczynna (napisałem większość ponieważ nasady kości długich mają co prawda zamknięte receptory, jednak często na długo pozostają czynne receptory odpowiedzialne za rozwój mięśni, niestety tu jest pewne ryzyko, bo także czynne mogą pozostać i te receptory odpowiedzialne za wzrost żuchwy, łuków brwiowych, łokci i niektórych narządów wewnętrznych itp. stad przy zbytnio zwiększonym sztucznie poziomu hormony wzrostu może nastąpić ich dalszy wzrost). Nie mniej są słabo wrażliwe (wiek robi swoje), tak więc podaje się jednocześnie z hormonem wzrostu u dorosłych w celach dopingowych te właśnie pozostałe hormony: IGF-1, hormony tarczycy (głównie tyroksynę), testosteron oraz insulinę, wszystko to po to by wzmocnić maksymalnie działanie hormonu wzrostu na receptory wzrostowe. Bez wsparcia tych pozostałych hormonów, somatotropina podana u osób dorosłych (nie oczywiście w celach leczniczych – nie mówimy o tym, bo to jest jeszcze zupełnie inny sposób podawania, nadmienię tylko że w bardzo małych dawkach i w ogóle inny film) podana sama działa naprawdę BARDZO SŁABO. Tak więc musi być przy tym zwiększany poziom pozostałych hormonów (tych które wymieniłem) a to z kolei (i do tego wreszcie zmierzam) JEST BARDZO ŁATWO WYKRYWALNE na testach antydopingowych. Tak więc nie wierze w to, że Adamek brał HGH, owszem HGH podany z zewnątrz ma krótki okres półtrwania w organizmie (nie wiem więc skąd ten pomysł z kroplówkami ? ) ale testosteron już np. jego poziom zwiększony suplementacją z zewnątrz już tak szybko nie spadnie, na to trzeba jednak trochę czasu, poza tym tu po czymś takim w organizmie pozostają ślady na HPTA (oś podwzgórze-przysadka-jądra) a nadmienię tylko, że bokserzy zawodowi są poddawani w całym swoim cyklu treningowym dodatkowym testom antydopingowym np. tzw. „testom olimpijskim”, które działają jak prawdziwe sito.

Z drugiej strony hormon wzrostu podawany w pewnych ilościach ma jednak te zaletę, że obniża poziom SHGB (jednocześnie zwiększa się więc pula wolnego testosteronu). Adamek mógł przyjmować sam hormon wzrostu w celu zmniejszania ilości SHGB, ale nie wiem czy skóra w tym przypadku była by warta wyprawki, gdyż HGH obniża SHGB ale nie aż w takich ilościach by było to opłacalne.

Naturalne środki stymulujące produkcję endogennego testosteronu (jednak nigdy ponad fizjologiczną normę), zawarte w różnego typu tzw. boosterach owszem działają ale w ten sposób, że zwiększają głownie poziom testosteronu całkowitego, ale wcale nie prawda ze substancje w nich zawarte pochodzenia roślinnego zmniejszają jednocześnie ilość SHGB (tak jak mówię, sprawdziłem na sobie wyciąg z kłaczy i korzeni pokrzywy – prawie zero działania na poziom SHGB), owszem jednocześnie zwiększy się poziom testosteronu wolnego (choć zwiększy się nieznacznie) to jednak zazwyczaj strasznie ciągną do góry estradiol (żeński hormon) ostatecznie więcej z tego może być kłopotu niż pożytku…

Bokserzy (przynajmniej jakaś część z nich) obniżają poziom SHGB (jestem prawie pewien, ze tak robią), tak by ich testosteron wolny (aktywny) stanowił już nie 2-3% całkowitego jak normalnie, tylko 15-20 % i więcej (?) – zaś hormon wzrostu (owszem świetny w działaniu – przecież wystarczy sobie przypomnieć jak łatwo było zbudować mięśnie w wieku kiedy jego poziom w organizmie mieliśmy największy, czyli podczas tzw. „skoku wzrostowego” w okresie dojrzewania 15-17lat. ) jest obecnie nadal zbyt drogi i nieciekawy w skutkach ubocznych (akromegalia, przerost narządów wewnętrznych itd.). Wolny testosteron (aktywny testosteron) nie konwertuje do estradiolu (nie aromatyzuje), nie jestem na 100% pewny ale chyba też nie konwertuje do DHT. a wiec NIE MA SKUTKÓW UBOCZNYCH. To jest nasz własny endogenny testosteron aktywny biologicznie, poziom całkowitego pozostaje bez zmian a wiec nikt się nie przyczepi, NIKT NIE MOŻE SIE PRZYCZEPIĆ bo to ile u kogo aktywuje organizm jest każdego indywidualną sprawa, zależną od tego kto ma jaka gospodarkę hormonalna i podział globulin (SHGB) i alumin białkowych do testosteronu całkowitego. Takie środki jak clenbuteroll, oxandrolone (anavar), winstroll depot, testosteron (i jego estry), HGH, IGF-1, EPO itd. itd. są łatwo przez testy antydopingowe wykrywane, dlatego uważam, że bokserzy raczej tego już nie stosują, chyba ze z lenistwa, niewiedzy i głupoty, a potem wpadają na testach, płacą wysokie kary i maja zawieszane licencje. Nie potrzeba nie wiadomo jakich wielkich dawek testosteronu, wystarczy ten który zawodnik ma naturalnie, oni robią tak, że w jakiś sposób aktywują z tego całkowitego testosteronu większy procent testosteronu wolnego, a można to osiągnąć zmniejszając poziom globulin SHGB – to wiem na milion %, ale w jaki sposób ? tego już nie wiem.

 Aby się dowiedzieć, przeczytałem trochę medycznych książek, przekopałem internet (bardzo niewiarygodne i słabe źródło wiedzy, a wręcz można się zarazić głupotą..definitywnie odradzam) i nic, żadnych konkretów. Zarejestrowałem się nawet do endokrynologa uchodzącego za prawdziwego specjalistę, zabrałem ze sobą moje badania hormonów (głownie androgenów) z nadzieją, że uda się coś dowiedzieć..niestety nie podjął tematu, moje wyniki były zbyt idealne jak przypuszczałem a trafiłem na „służbistę” (usłyszałem sobie – „po co to panu wiedzieć ??? pan jest zdrowy, panu to nie potrzebne”), choć tak z drugiej strony to sądzę, że nie podjął tematu bo po prostu nie wiedział.. Odnoszę już wrażenie, że w tym jest jakiś medyczny haczyk, coś nietypowego, może nawet do tego stopnia, że tylko nieliczni fachowcy medycyny sportowej wiedzą i myślę, ze ta wiedza pozostanie jednak na długo tajemna.

Autor: Paweł Jeżewski

7 odpowiedzi na „Doping

  1. qwox pisze:

    SHGB oraz IGF-1 jest syntetyzowane w wątrobie. Sadze, że podaje się jakieś niesterydowe specyfiki mające na celu zwiękrzenie metabolizmu albumin białkowych, nie jestem pewny, to tez tylko moje przypuszczenia

    pozdrawiam

  2. DR pisze:

    SZANOWNY PANIE MOIM ZDANIEM TO JEDEN WIELKI BZDET Z TYM INTERNETEM ” Aby się dowiedzieć, przeczytałem trochę medycznych książek, przekopałem internet (bardzo niewiarygodne i słabe źródło wiedzy, a wręcz można się zarazić głupotą..definitywnie odradzam) i nic, żadnych konkretów.”
    W TAKIM RAZIE MA PAN NIEWIELKIE POJĘCIE O SZUKANIU W INTERNECIE TYSIĄCE JEŚLI NIE MILIONY FACHOWCÓW POSZUKUJE TAM POTRZEBNYCH INFORMACJI A JESZCZE WIĘCEJ UMIESZCZA TAM SWOJE SPOSTRZEŻENIA NA WIELE TEMATÓW. WIĘC WYNIKA Z TEGO ŻE PAN TEŻ JEST NIEWIARYGODNY Z TEGO CO PAN PISZE TO WYNIKA ZE ROBI PAN Z SIEBIE KRÓLIKA DOŚWIADCZALNEGO JA NIE NEGUJE TEGO BO SAM PISAŁEM PRACE NA POKREWNY TEMAT ALE TO NIE JEST NORMALNE OPISYWANIE SIEBIE W TAKIM ŚWIETLE JEDNYM SŁOWEM NARCYZM
    POWODZENIA W REALNYM ŚWIECIE

  3. janmak pisze:

    Nie znam sie na tych rzeczach ale wpis bardzo dobry i daje do myslenia, widac ze autor tez ma duza wiedze

  4. Księgowy pisze:

    Witam wszystkich czytelników, a przede wszystkim założyciela tego bloga. Gratuluję pierwszego wpisu. Przejdźmy jednak do tematu. Nie mam wykształcenia medycznego, farmaceutycznego też nie, dlatego nie wypowiem się w kwestii dopingu bokserów (czy on jest, czy go nie ma). Jednak porównanie autora wpisu do królika doświadczalnego jest dla mnie nieco dziwne. Czy zażycie ogólnodostępnych ziół i zrobienie sobie badań, które poniekąd robią sobie sportowcy, ziół które są już dawno sprawdzone, udostępnione w obrocie farmaceutycznym z ewentualnymi skutkami ubocznymi wypisanymi na ulotce, czy to oznacza że jest się królikiem doświadczalnym? No chyba jednak nie. Królikowi doświadczalnemu podaje się substancje niesprawdzone, przy których naukowcy nie są pewni reakcji organizmu. Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru.

  5. pat pisze:

    SHGB obniza bialko podawane w bardzo duzych ilosciach, kwestia tego ze obniza nieznacznie w stosunku do poziomu wyjsciwego, czyli nie na tyle by mialo to jakies znaczenie, z kolei w rownie nieznaczny sposob negatywnie na poziom globolin SHGB wplywa kofeina, ktora ten poziom w przeciwienstwie do bialek podnosi. Zawodowi kulturysci nie maja z tym problemow, robia zwykle PCT i testosteron wolny tryska im uszami, ale u nich sa inne regoly i doping to chleb powszedni, bokser widac musi sobie jakos w tajemniczy sposob radzic

  6. MICHAL.M pisze:

    TESTY OLIMPIJSKIE TO NIE WSZYSTKO, AMERYKANSKI BOKSER FLOYD MAYWEATHER KROL RANKINGU P4P RZADA DODATKOWO TESTOW USADY OD KAZDEGO SWOJEGO RYWALA

    http://sports.espn.go.com/sports/boxing/news/story?id=4772853

    „Mayweather had been demanding the inflexible Olympic-style testing conducted by the U.S. Anti-Doping Agency”

    AUTOR TEGO BLOGA MA SLUSZNOSC CO DO NIEMOZNOSCI BRAC A NIE WPASC, A JEDNAK JAK SIE WIDZI ZE BOKSER 36-40LAT GWALTOWNIE ZWIEKRZA GABARYTY A JEDNOCZESNIE ZACHOWUJE SZYBKOSC I SILE TO JEST TO PODEJRZANE

    POZDRAWIAM
    MICHAL.M.

  7. Gen pisze:

    Many, many (kasa, szmal), zaszpanuję, sława i leżę. Gołota, Michalczewski(Tajger), Pudzian, Saleta. I tu nie ma dyskusji tacy faceci wysiadają przy łopacie, kilofiee, odśnieżaniu, a to jest aureobik większości maczo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *