„Tajemnicza Włodyka”

Ludwikowice Kł. "Muchołapka"  (fot. JA)

Ludwikowice Kł. „Muchołapka” (fot. JA)

Myli się ten kto po przeczytaniu mojego ostatniego wpisu uważa, że postawiłem kropkę nad „i” w kwestii badań nad nazistowskim projektem Riese – nie postawiłem. Uściśliłem tam tylko pewne fakty, mówiące o tym, że Riese jest obecnie tajemnicą dla badaczy tylko i wyłącznie na własne życzenie. Temat „OLBRZYMA” nigdy nie upadnie bo jest dochodowy dla wielu osób. Dla innych jest też jakimś sposobem na życie a dla jeszcze innych stał się nieuleczalną chorobą psychiczną.

Bunkry w Ludwikowicach Kł. (fot. JA)

Ludwikowice Kł. – Z tym bunkrem wiąże się sporo mitów.. (fot. JA)

Ja nie twierdzę, że kontrastowanie tego tematu historii (już wielokrotnie zbadanego) poprzez dalsze wnikliwe badania nie jest ciekawe – sam się tym zajmuję i sprawia mi to przyjemność. Wszystko gra, można się w to bawić, pod warunkiem, że odbywa się to zgodnie z etykietą racjonalności. Gorzej kiedy kontrolę zaczyna przejmować szeroko pojęta fantazja… a to często (za często) w przypadku badań Riese się zdarza. Wspomnę tylko, że znane są ekstremalne przypadki gdzie ogólnie pojęta rzeczywistości zostaje tak daleko przekroczona, że sięga do n-tych wymiarów i nieznanych kosmicznych technologii.. o tych przypadkach jednak nie będę tu szczegółowo roztrząsał. Tymi wcześniej czy później zajmie się lekarz psychiatra.

Otwór wywiercony nad stropem powyższego bunkra (foto)pod kamerę endoskopową - ktoś chyba myślał, że ten bunkier nie był nigdy badany..

Otwór wywiercony nad stropem powyższego bunkra pod kamerę endoskopową – ktoś chyba myślał, że ten bunkier nigdy nie był badany.. brawo, tylko mu gratulować.

Ja skupię się na mniej poważnych przypadkach rokujących jeszcze jakaś nikłą nadzieję. Teren Miłkowa, zwany „Tajemniczą Włodyką” jest ciekawy, dawno już zbadany od A do Z. Jednak co jakiś czas pojawiają się tu nowi badacze, którzy odkrywają po swoich badaniach, że np. „Muchołapka” nie jest żadnym lądowiskiem dla pojazdów kosmicznych tylko zwykłą chłodnią kominową. No wielkie brawa ! Należą się im: szacunek i medal. Bo kto by na to wpadł, że to jest chłodnia kominowa ?  Na to potrzeba było kolejnej ekipy z daleka i wnikliwych badań. Ale to nie wszystko ! Potrafią też np. wywnioskować, że w budynkach naziemnych obywała się elaboracja a nie wytwarzanie prochu (naprawdę potrzeba geniusza, żeby to stwierdzić..). Badają też kanał techniczny (chyba milion osób już nim wcześniej przeszło ale to nic), a każdy możliwy pobliski budynek odpowiednio ochrzcili „rzeźnia ludzi”, „katownia nazistowska” itp. W zasadzie to tam wiedzą już wszystko, spierają się tylko o to gdzie co było wpięte a nie czym było.. lub czy były 2 czy też 3 chłodnie kominowe. Poza tym  „Tajemniczą Włodykę” mają w małym palcu, orły jedne.

"Klapy" - przypisano im zastosowanie daleko przekraczające granicę zdrowego rozsądku..(fot. JA)

„Klapy” – przypisano im zastosowanie daleko przekraczające granicę zdrowego rozsądku..(fot. JA)

Czekam tylko cierpliwie, aż te orły jedne wejdą do podziemi „Włodyki”, mam na myśli te podziemia, które po wojnie były badane i następnie zakorkowane (rozbudowany kompleks Włodyki). Nie twierdzę, że nie wejdą, ale jak byłem tam ostatnio to widziałem, że NIC nie zostało nawet w odpowiednich miejscach ruszone. Czyżby nie wiedzieli o nich ? nie wierzę.. przecież to są takie orły..

Jest wśród nich taki jeden, orzeł co pisze prawdę wszelaką o Riese. Zapodał. m.in. taką prawdę, że Włodyka w Ludwikowicach Kł. jest podziemiami połączona z.. Osówką (czujecie bluesa ?), ja się zastanawiam czy nie postawić go w jednym rzędzie z tymi od Vrilli.. Ma chłop – jak sam pisał o sobie – instynkt samozachowawczy, który gdy tylko wsadził cztery litery do podziemi tam się znajdujących to ten natychmiast zarządził mu odwrót „Wujka dobra rada” postawić klocka i wiać. To jest eksplorator mężczyzna ?

Według niektórych "ekspertów" ta betonowa płyta kryje wejście do wielkich podziemi Włodyki.. -Ludwikowice Kł. (fot. JA)

Według niektórych „ekspertów” ta betonowa płyta kryje wejście do wielkich podziemi Włodyki..yhmm.. -Ludwikowice Kł. (fot. JA)

„Tajemnicza Włodyka” jest terenem na którym pole do popisu znajdzie nie jeden mitoman, ale także i „badacz”. Znamienne jest to, że w konsekwencji i tak każdy z nich wie wszystko i ma w małym palcu, ale jakoś żadne „nowe” podziemia na tym terenie nie zostały „odkryte” (zaraz by się chwalono). Za to przypuszczeń jest setki. Są wśród nich takie, które mówią, że wejścia do podziemi Włodyki znajdują się w bunkrach zasypanych na granicy z Jugowem – to jest nieprawda, znam te bunkry za łepka, poza tym to co widziałem ostatnio to to, że śladu już praktycznie po nich nie ma. Po drugie słyszałem, że wejścia prowadzą przez mogilniki, NIE ! nie ma tam wejść do podziemnych hal. Gdyby chciano je maskować w ten sposób to zasypano by bunkier po całości a nie betonując wejście w korytarzu od środka stwarzając pozory jedynie małego schronu. Owszem jest jeden bunkier całkiem zasypany który ma swój dość długi korytarz, ale nie ma hali na końcu, bo go odkopaliśmy i wiem i kitu wcisnąć sobie nie dam.

Jeden z wielu bunkrów w Ludwikowicach Kł. (fot. JA)

Jeden z wielu bunkrów w Ludwikowicach Kł. (fot. JA)

Słyszałem też bajkową wersję mówiącą o tym, że jedno z wejść do rozległych podziemi w górze Włodyka, było.. z drugiej strony powyżej dawnego niemieckiego szpitala. To nie jest prawda, tam powyżej znajduje się niemieckie ujęcie wodne obudowane betonem ze stalowymi drzwiami (nie są pancerne-gazoszczelne, to już mówię na wypadek gdyby kogoś, kto czyta zaczynała fantazja ponosić..). Nieco wcześniej jest peron kolejowy i kolej, tam z pod peronu szedł tunel podziemny prosto do szpitala, widocznie chodziło o to by z góry nie było widać kogo rannego Niemcy przywożą.. Jakiś czas temu miały miejsce próby odkopania tego tunelu, ale z tego co wiem to zakończyły się fiaskiem (za słaba ekipa). Daleko powyżej w górę znajdują się betonowe regulatory wodne i bunkry podobne to tych od strony Ludwikowic Kł. tyle, że jest ich mniej i obecnie są w większości całkowicie zasypane (kto nie był tam w latach 90-tych a pójdzie tam teraz to już ich nie znajdzie).

Poniemieckie ujęcie wodne pod drugiej stronie lasów  Włodyki (fot. JA)

Poniemieckie ujęcie wodne pod drugiej stronie lasów Włodyki (fot. JA)

Tak jak wyżej wspomniałem, czekam cierpliwie. Nigdy nie zajmowała mnie ani grupy GES zbytnio Włodyka (trochę tam tylko m.in. z „Prezesem” podłubaliśmy), to teraz zaczynam się robić niecierpliwy.. zwłaszcza, że jak widzę u innych brak jakichkolwiek postępów poza wydumanym gadaniem typu: ile tam było obozów, jakimi produktami chemicznymi tam się zajmowano, itp. a podziemia zamaskowane przez WP i odpowiednie służby nadal pozostaną zamaskowane. Być może za jakiś czas wrzucę sprawę na wokandę i kto wie.. może my „pierwsi” tam wejdziemy. Sprawa jest otwarta, na dodatek jeżeli potraktuję ją osobiście..

C.D.N.

Autor: Paweł Jeżewski

3 odpowiedzi na „„Tajemnicza Włodyka”

  1. Dunkan pisze:

    Ten tunel pod koleją to chyba starsi panowie z gsklin probowali odkopac ?

  2. Obibok pisze:

    Witam, od pewnego czasu regularnie czytam Twojego bloga. I wszystko ładnie zajebiście, widać że dużo działacie, blebleble itp, itd. Ale nie uważasz że wyśmiewanie się z innych „odkrywców” jest już po prostu lekko nudne? Wiem że tacy psedudo fachowcy potrafią być bardzo wkurzający, szczególnie Ci którzy eksploracje prowadzą tylko w sieci. Ale myślę i pewnie wielu czytaczy się ze mną zgodzi, że już poświeciłeś im wystarczająco dużo miejsca na swym blogu. To tyle ode mnie, życzę powodzenia w dalszych poszukiwaniach.

  3. jato55 pisze:

    Wreszcie solidny, oparty na zdrowym rozsądku (!) blog o Riese.
    Bez nawiedzonych treści SciFi (zazwyczaj bardziej są one Fi, bo Sci tam nadzwyczaj mało).
    Przeczytałem z wielka przyjemnością.
    Czekam na więcej (!) i serdecznie pozdrawiam. 🙂
    JT

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *