„Riese” – fora dyskusyjne

IMG_0582Nie biorę udziału w dyskusjach na forach internetowych o tematyce eksploracyjnej. Postrzegam je jako miejsca gdzie leniwi wyciągają wiedzę poprzez różne słowne prowokacje tych, którzy te wiedzę ciężko w terenie zdobyli. Działa to na zasadzie „pajęczej sieci” gdzie prowokator wije na forum wiele wątków lub zakłada wiele tematów, doda do tego trochę zdjęć i …czeka, czeka. Aż pojawią się frajerzy, którzy pociągną dany temat dyskusji i w ferworze ostrej wymiany zdań nie jedną ciekawą rzecz powiedzą. Prowokatorem chcącym wyciągać informacje na forum nie musi być administrator lub założyciel forum, może to być zwykły użytkownik, który nie rzadko pisze z wielu kont (różne IP), również na pozór dyskutując sam ze sobą – znam takie przypadki. Znam też przypadek faceta, który na jednym forum miał kilkanaście nicków. Fora anonimowe (a takie tylko są) mają to do siebie, że nie wiadomo za bardzo z kim się dyskutuje, kto kryje się pod anonimowymi nickami. Może to być pisarz żyjący z pisania książek, może to być medialny eksplorator, może to być prezes jakiegoś stowarzyszenia, dziennikarz, gimnazjalista, klakier, kaliski erotoman itd.

Ja wolę rozmawiać na tematy eksploracji w tzw. realu w swoim zamkniętym gronie do którego mam absolutne zaufanie. Dzieje się tak ze względu na to, że komercja w „riese” rozpanoszyła się w ostatnich latach do granic absurdu (komercja pod szyldem zaczynającym się od przymiotników „tajemniczy, zagadkowy, sekretny, skarbowy, itd.”) a ja nie mam zamiaru moją wiedzą „karmić” tych którzy na „riese” chcą zarabiać na życie. Nie jestem Matką Teresą.Powiem więcej jak ja uważam: komercję w „Riese” tworzą w większości ignoranci, dyletanci i ludzie, którzy nie są żadnymi pasjonatami (chociaż za takich się podają) a jedynym ich celem jest zarobić pieniądze. Ja jestem w 100% inny.

Jawornik (sztolnia nr 3) - GES

Jawornik (sztolnia nr 3) – GES

Możliwe, że plany budowy „Riese” znajdują się rękach prywatnych poszukiwaczy o których nic nie wiadomo. Tak samo jak możliwe jest, że bursztynowa komnata również znajduje się w zbiorach prywatnych kolekcjonerów. Jednak ani ci pierwsi ani ci drudzy nie przyznają się do tego co mają (wiadomo dlaczego..), ja też bym się nie przyznał gdybym wiedział gdzie są podziemia w „Riese” do tej pory nie znane. Nie ma się co dziwić, takie mamy czasy… Fora dyskusyjne tu nie pomogą prowokatorom bo wątpię by ktoś z poszukiwaczy dał się na tyle sprowokować w dyskusjach, że powie gdzie co ustalił i co odkrył. Są też tacy, którzy włażą innym w cztery litery żeby wyciągnąć wiedzę.

Hee he he he :)

Hee he he he 🙂

Jeżeli ktoś jest ze środowiska eksploracyjnego z „poza” grupy kolegów z którymi razem w terenie działam, jest automatycznie dla mnie OUT. Dlaczego ? środowisko eksploratorów – na pozór skłócone – doskonale ze sobą współpracuje, tam niemal WSZYSCY się znają, można więc sobie wyobrazić jak wygląda drugi „cichy” obieg informacji mający na celu uzyskanie wiedzy potrzebnej do zarabiania na „riese”. Większość z nich to jednak cieniasy, zajmują się tym nawet 40 lat i wciąż nie wiedzą gdzie co w „riese” się znajduje i do czego służyło. Wciąż mamy te same podziemne trasy komercyjne i w kółko bzdury medialne opowiadane i wypisywane.

Autor: Paweł Jeżewski

Jedna odpowiedź na „„Riese” – fora dyskusyjne

  1. hrunow pisze:

    Forum rzeczywiscie slabo dzialaja, najwieksze forum slavorova przewraca sie juz na plecy, reaktywuja TT ale chyba nic z tego juz nie bedzie. Chyba mija era forum dyskusyjnych.

Dodaj komentarz