„Riese” – moje dylematy

Ja na mojej posesji zaczytany w klęskę OT (rok 2014)

Ja na mojej posesji zaczytany w klęskę OT (rok 2014)

Program budowy „Riese” realizowany w latach 1943-45 na obecnym Dolnym Śląsku, zakończył się niepowodzeniem. W efekcie „Riese” nie istnieje. Tym samym nie poprawne jest używanie określenia „jesteśmy/ byliśmy w Riese” itp., co najwyżej jesteśmy / byliśmy w terenie na którym próbowano to „Riese” niegdyś zbudować – taka forma jest poprawna. Inaczej dla przykładu obrazowo mówiąc, to tak jakby w planie była budowa mostu, a zbudowano tylko same przęsła, czy wówczas poprawne będzie te przęsła nazywać mostem ?? to są tylko przęsła, same przęsła, mostu nie ma.

Nie piszę tego, żeby się czepiać, bo sam nieraz nie dwa z rozpędu używam określenia ‚w „Riese” (ot zły nawyk przejęty od „fachowców” z czasów, gdy nie miałem jeszcze tej wiedzy, którą mam obecnie). Pytanie, czy na tym terenie budowy „Riese” w górach sowich, zdołano wykonać coś więcej niż to co widać, ale np. to zamaskowano ? Szukam odpowiedzi..

Włodarz - fot. Paweł Jeżewski

Włodarz – fot. Paweł Jeżewski

Włodarz - fot. Paweł Jeżewski

Włodarz – fot. Paweł Jeżewski

O ile udało mi się śledząc przebieg tras kolejek wąskotorowych wywnioskować, gdzie znajduje się tzw. „sztolnia Polska” to mam pewien dylemat odnośnie.. Dalmusa. Pan Dalmus wskazał dla PPT istnienie dwóch sztolni więcej niż fizycznie znamy. Pomyłka ? Pozostałe sztolnie wskazane przez Dalmusa się zgadzają, tych dwóch brakuje. Liczba parzysta też do mnie przemawia.. jednak topografia wskazanego terenu na mapie Białasika już mniej. Ale może to właśnie tu tkwi pomyłka.. Dalmusa. Osobną kwestią jest bardzo długi tunel mający iść rzekomo od Zimnej Wody do samego Zamku Książ. Osoby bardziej zorientowane w tematach eksploracyjnych wiedzą o czym mówię. Wiedzą też, czy taki tunel może w tym miejscu istnieć czy też nie, i czy ta relacja jest prawdziwa.

Ja usłyszałem podobną „historię” jakiś czas temu. Poznałem wówczas człowieka, który twierdzi, że był w tunelu niesamowicie długim w górach sowich 40 lat temu. Sprawdziłem szereg danych z tym związanych i np. okazuje się, że facet rzeczywiście był w tym czasie w górach sowich (zachowana dokumentacja zdjęciowa etc.), jednak wciąż daleki jestem od tego, żeby uznać, iż owy tunel z jego opowieści istnieje, dopóki go nie zobaczę na własne oczy. Czekam więc na zdjęcia jego kolegów z którymi był w tym czasie (robili zdjęcia w okolicy wejścia do tunelu, a samo wejście było oczywiście niewidoczne, wchodzili przez tzw. „lisią norę” w zaroślach, czyli przez dziurę w stropie za zawałem). Facet sam dokładnie po tylu latach nie pamięta w którym to było miejscu. Zobaczę co z tego wyjdzie, jeżeli zobaczę zdjęcia. Jak się okaże, ze ten tunel jest faktem to.. cóż, ja jestem badaczem niekomercyjnym i tego się trzymam, więc prawdopodobnie lokalizację tunelu zachowam tylko dla siebie i moich zaufanych kolegów.

Autor: Paweł Jeżewski

5 odpowiedzi na „„Riese” – moje dylematy

  1. McLine pisze:

    Demczuk ?

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Nieeee…. Tunel z raportu Demczuka to inna bajka (dosłownie). Ten o którym ja się dowiedziałem, że niby istnieje jest bardziej podobny do tego w Zimnej Wodzie o którym pisał RO w komercyjnym periodyku. Ale są różnice, np. inaczej się kończy, inny jest spąg i występują regularne boczne nisze, etc. Relacja jest prawdziwa, ale pytanie co to za obiekt ? Moim zdaniem jakaś stara kopalnia, których w górach sowich jest pełno, albo jakaś badawcza (tego też jest pełno).

  2. McLine pisze:

    Jakim to trzeba być świrem żeby każdy możliwy weekend przyjeżdżać kilkaset kilometrów w góry sowie i deptać te dziurska, zamiast spędzać czas z rodziną / dziewczyną

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Jakbyś ty by rencistą – emerytem, który rano po śniadaniu i wypiciu kawy/herbaty nie wie co ma dalej z resztą dnia zrobić, rodzina byle jaka, albo w rozsypce i tak dzień za dniem, to tylko w pasje uciekać pozostaje 🙂 to są tzw. najdłuższe wakacje życia w .. górach sowich 😀 i nawet dokładnie wiem jakiego erotomana masz na myśli haha

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *