Tajemnice Ludwikowic Kł.

Stara plebania - fot. Paweł Jeżewski

Stara plebania – fot. Paweł Jeżewski

W Ludwikowicach Kłodzkich nie brakuje zagadkowych miejsc, również takich, które nie dotyczą okresu II wojny światowej. Moim ulubionym przykładem na to jest budynek starej plebani i odchodzące od niego rzekomo pod ziemią tajemnicze tunele. Przyjęło się mówić, że w każdej legendzie jest ziarenko prawdy, zwłaszcza, jeżeli źródłem jest relacja nie jednej a wielu osób. Czy budynek ten, obecnie nieczynny, popadły w ruinę, faktycznie zawiera wejście do jakiegoś nieznanego tunelu ?

Osobiście znam kilka osób, które twierdzą tak, bo według nich w tym tunelu były, co prawda bardzo dawno temu, jednak obecnie będąc na miejscu mają problemy z lokalizacją wejścia… Wówczas, za każdym razem słyszę […]może to było tu, w tym miejscu.. trzeba rozbić kolejną ścianę, żeby się przekonać..” itd. Prace eksploracyjne mające na celu potwierdzić lub wykluczyć prawdziwość owych relacji, prowadziłem w starej plebani z kolegą w 2012 roku. Sprawdziliśmy wówczas kilka miejsc, wykonaliśmy parę wykopów pod posadzkę, rozbiliśmy kilka ścian.. Udało nam się wówczas jedynie znaleźć zakamuflowany (zamurowany) krótki tunel (przejście) prowadzący do starej wędzarni w tym samym budynku (za piecem). I to wszystko. Zrobiliśmy więc dokumentację i na tym wówczas nasze badania się zakończyły.

Fragment starej mapy, czerwoną strzałką zaznaczyłem budynek plebani. Fot.Paweł Jeżewski

Fragment starej mapy, czerwoną strzałką zaznaczyłem budynek plebani. Fot.Paweł Jeżewski

Dokumentacja budowy tego obiektu znajduje się w archiwum w .. Pradze, ponoć. Natomiast z tej nikłej dokumentacji, którą ja posiadam (słaba, ale zawsze coś) wygląda, że budynek ten został wybudowany na długo przed pierwszą wojną światową. Jego zastosowanie wówczas było zapewne zupełnie inne. Ale o tym nie będę tu pisał, zapodam kilka innych ciekawostek. Relacji mówiących o istnieniu tego tunelu wśród miejscowej starszyzny jest.. aż za dużo, żeby można było wątpić. Ja jednak uwierzę w momencie gdy na własne oczy go zobaczę. Dalsza kwestia jeżeli tunel istnieje to pytanie jaką rolę miał pełnić, czy był to jakiś kanał odwadniający strome zbocze góry znajdujące się powyżej budynku plebani, czy może tunel ucieczkowy (kiedyś takie budowano w różnych dworkach, itp.) ?? Będąc w terenie za plebanią widoczne jest niewielkie podłużne zapadlisko (jakby ziemia lekko siadła na tym odcinku) wyznaczające być może fragment przebiegu podziemnego chodnika. To właśnie gdzieś tam powyżej na obecnym polu uprawnym, ponad 30 lat temu Oaza kopała polową toaletę i dokopała się..jak twierdzą do tunelu (następnie wykop ten zasypano a toaletę wybudowano nieco dalej). Nikt jednak nie potrafi wskazać obecnie w którym dokładnie miejscu dokopano się wówczas do tego podziemnego chodnika.

Ja w tunelu w starej plebani (fot. levy)

Ja w tunelu wędzarni w starej plebani (fot. levy)

Temat ogólnie nie cieszy się zbyt wielką popularnością wśród badaczy i poszukiwaczy ponieważ nie jest powiązany z żadnymi skarbami (brak perspektywy 10% znaleźnego), ani z opcją otwarcia kolejnej podziemnej trasy turystycznej (kasa). A jednak są tacy, którzy twierdzą, że morderstwo poprzedniego księdza i splądrowanie plebani miało na celu znalezienie ukrytych obrazów pochodzących z jakiegoś podejrzanego handlu, które w dziwny sposób trafiły na plebanię, jednak nigdy nie zostały tam odnalezione. Czy to tylko plotki i ludzkie fantazje ? Bardzo możliwe, jednak morderstwo księdza jest faktem. Zawiły to temat, nigdy do końca nierozwiązany, podobnie jak ten cały zagadkowy tunel. Czy on naprawdę istnieje ? My go w 2012 roku nie znaleźliśmy. Jedynie kilka długich pozwalanych piwnic znajdujących się powyżej przy dawnych domostwach. Na pewno do tematu jeszcze wrócimy.

Autor: Paweł Jeżewski

16 odpowiedzi na „Tajemnice Ludwikowic Kł.

  1. kliper2 pisze:

    Pamietasz co ci mowiłem o tym tunelu co kopali kable z Tp i trafili kolo zlomu ,wychodzi na to ze jest on praktyczne po lini prostej z plebania

  2. Paweł Jeżewski pisze:

    Tak, a ja mam nową relację, która to potwierdza. Tunel idzie do budynku plebani z dwóch stron, ciekawostką jest studnia bardzo głęboka w formie włazu (jako punkt czerpania wody) przed budynkiem plebani gdzie był kiedyś ogród. Tym włazem można było wejść również do tego tunelu (ponoć, chociaż w to nie wierzę). Studnia ta jest obecnie zasypana (zamaskowana) z wierzchu, ale została przypadkiem znaleziona badaniem georadarowym przy okazji badań mających na celu znalezienie tego tunelu. O dziwo georadar tunelu nie znalazł. Te badania georadarowe były prowadzone tam zanim jeszcze my się tam pojawiliśmy. Informację mam m.in. od księdza z Ludwikowic Kł. Wszystko wskazuje, że ten tunel / tunele, faktycznie tam są, tylko jak to potwierdzić (lub wykluczyć) z całą pewnością ??

  3. McLine pisze:

    Przynajmniej ta historia z Ludwikowicami nie łączy się żadnymi latającymi dzwonami ani tym podobną szpakowszczyzną.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      W historii tej plebani jak się okazuje występuje dzwon, ale racjonalny i ma logiczne uzasadnienie. Nie trudno się domyśleć o jaki dzwon chodzi, wiąże się to z dawnym remontem wierzy kościoła 😀

    • Jan_Mat1 pisze:

      Popieram.

      • Paweł Jeżewski pisze:

        Doszły mnie słychy, że pewna grupa fanatyków z pod pseudo muzeum opowiada, że w mojej książce na 102 stronie na zdjęciu pokazany jest element latającego dysku, takiego jakie właśnie testowano w Ludwikowicach o czym ja nawet nie wiem i wg nich zamieściłem pod tym zdjęciem błędny opis. Ponieważ według nich element ten nie odpowiada żadnej znanej maszynie budowlanej ani obudowie broni pancernej itp. więc jest to z pewnością element budowy latającego dzwonu. Na pytanie co by tam robił, odpowiadają, że pod koniec wojny jeden z takich latających dysków-dzwonów mógł być zestrzelony lub celowo tam wysadzony a następnie fragmenty wraku zabrała armia czerwona do siebie, zaś ten element jakoś się uchował. Krew mnie zalewa, że ktoś tak to zdjęcie interpretuje 🙁

  4. kliper2 pisze:

    Musimy jakis dobry georadar kupic albo KS-700 np. No chyba ze brutusa przerobie

  5. kliper2 pisze:

    Jestem w fazie testowej niedlugo brutus ujrzy swiatło dzienne w nowej odsłonie, cewka rteciowa pionowego startu. Byles w zagorzu wode z tamy sposcili stara mala osada byla pod woda ztopiona

  6. Paweł Jeżewski pisze:

    Brutus jest bardzo mocny, można mu jeszcze z czasem zamontować opcję termowizji. W Zagórzu nie byłem już dawno, ale mam nowe ustalenia odnośnie starej plebani w Ludwikowicach. Jak tam pojedziemy to coś Ci pokaże, to aż nie uwierzysz. Mówiąc krótko stara plebania pomału odsłania swoje oblicze 🙂 Bardzo zagadkowy jest ten budynek i teren dookoła niego..

    ps. wiem już dokładnie w których miejscach wykonywane były te badania georadarowe. Jednym słowem, w złych.

    • Aga pisze:

      Witam. Czy na tą chwilę są jeszcze osoby interesujące się lub badające starą plebanię?

      • Paweł Jeżewski pisze:

        Nic mi o tym nie wiadomo. My zakończyliśmy tam nasze prace badawcze. Dla nas ta sprawa jest wyjaśniona i zamknięta. Jeżeli ktoś ma ochotę podjąć ten temat to trzymam kciuki (może akurat znajdzie te legendarne podziemia, których my istnienia nie potwierdziliśmy). Miło byłoby, gdyby poinformował o wynikach.

        pozdrawiam serdecznie

  7. kiris pisze:

    Witam wszystkich.

    Czytając wszystkie komentarze, czytąjac różne źródła na temat Gór Sowich…przyszło mi do głowy jedno pytanie, mianowicie CO BY BYŁO GDYBY TO O CZYM SIĘ MÓWI IZ W LUDWIKOWICACH BYŁ LATAJĄCY DZWON, LATAJĄCE STATKI , BYŁO PRAWDĄ. Co jeśli taki latający spodek jest po hałdą wciąż podłączony do zasilania i gotowy do użycia:) 🙂
    co dalej…..co z nim zrobić, wydobyc , zniszczyć, posiąść wladzę absolutną?
    czy p. Szpakowski bedzie lub jest jego właścicielem, a może każdego po trochu czyli AMERYKAŃCÓW, ŻYDKÓW PEJSATYCH, NIEMCÓW , RUSKICH I MOŻE KOLESI Z MOZAMBIKU?
    Czy ktos odpowie sensownie na to pytanie?

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Halda jest obecnie mocno wybrana i nie widać tam spodka 😀 Załóżmy dla zabawy, że gdzieś tam jednak był schowany i nagle ktoś takie coś znalazł. Biznesmeni od tras turystycznych pewnie zacieraliby ręce ze szczęścia bo każda taka sensacja jest dla nich wielką reklamą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *