Sztolnia Hellmuth w Sowinie

Wlot do sztolni Hellmuth w Sowinie (fot.PJ)

Wlot do sztolni Hellmuth w Sowinie (fot.PJ)

Sztolnia Hellmuth (Henryk) znajduje się w Sowinie w Ludwikowicach Kłodzkich, na terenie prywatnym, w pobliżu ulicy Jana Kasprowicza. Jest to sztolnia w której wydobywano węgiel. Jej początki sięgają XVII wieku. Po wojnie znaleziono w niej duże ilości materiałów wybuchowych, które w 1944 roku hitlerowcy wykorzystywali do prac górniczych przy drążeniu sztolni w pobliskim masywie góry Gontowa. Sztolnia jest ogólnie znana i dobrze opisana w różnych opracowaniach. Chodzą słychy, że miała w niej powstać trasa turystyczna.. cóż..nie powstała. I dobrze !

Fragment mapy górniczej obrazujący przebieg rzeczywisty sztolni Hellmuth w Sowinie (fot. PJ)

Fragment mapy górniczej obrazujący przebieg rzeczywisty sztolni Hellmuth w Sowinie (fot. PJ)

Sztolnia Hellmuth nie jest zbyt długa, kilka lat temu dostałem w prezencie oryginalne podkłady górnicze, na których zaznaczony jest rozkład tej sztolni wraz bocznymi komorami i chodnikami. Oczywiście to nie są jedyne plany dokumentujące tą sztolnię, jednak wszystkie inne, które były publikowane w różnych opracowaniach, są zgodne co do jej długości i sposobu prowadzenia w górotworze. Na przedwojennych planach zaznaczony jest w tej sztolni powstały zawał utrudniający komunikację, z kolei na powojennych zawał ten również jest zaznaczony i widnieje dokładnie w tym samym miejscu. Dowodzi to, że sztolnia ta nie była używana w dalszym odcinku tj. za odnogą do komory MW. W tym przypadku dokumenty znajdują potwierdzenie również w rzeczywistości. W sztolni faktycznie znajduje się zawał zaznaczony na planach inwentaryzacyjnych.

okiSugerowanie połączenia sztolni Hellmuth znajdującej się w Sowinie ze sztolnią Wacław 1 w Miłkowie, jest absurdalne. Przeczą temu plany, przeczy rzeczywistość i przeczy zdrowy rozsądek. Są jednak tacy, którzy tworzą opowieści dziwnej treści, twierdzą, że sztolnia Hellmuth łączy się fizycznie z kopalnią Jacob, która z kolei łączy się ze sztolnią Wacław 1 w Miłkowie w Ludwikowicach Kłodzkich. Znam osobiście ludzi, którzy pracowali w sztolni Wacław 1 w latach 50-tych i wszyscy zgodnie mówią, że żadnego połączenia z inną kopalnią tam nie było. Sztolnia kończy się przodkami. Na planach sztolnia Wacław 1 łączy się z kopalnią Jacob jedynie w ramach pola górniczego. Sztolnia Hellmut w Sowinie nigdy nie była sztolnią spedycyjną przez którą w czasie II wojny światowej transportowano gotową amunicję saperską z fabryki amunicji w Miłkowie, na Gontową.

Na koniec podam jako ciekawostkę, że cytowano w literaturze wypowiedź jednego z pierwszy powojennych mieszkańców Ludwikowic Kłodzkich, który twierdził, że w Gontowej jest sztolnia ceglana pomalowana do połowy na biało. W 2012 roku zwróciłem uwagę na tę kwestię w kontekście pobliskiej sztolni Hellmuth i sztolni nr 3 w Gontowa. Napisałem wówczas w ten sposób: „Niektórzy ze świadków zeznawali o sztolni nr 3 jako wykończonej, jakoby była wymurowana cegłą, do połowy pomalowana na biało, miała lampy elektryczne oraz komory boczne, gdzie znajdowały się narzędzia ślusarskie i jakieś maszyny – najwyraźniej mylą sztolnię nr 3 w Gontowej ze znajdującą się nieopodal sztolnią Helmutch (która również cały czas była dostępna).” link do całości mojego art. http://pj-blog.pl/pj/?p=1047 😀

Autor: Paweł Jeżewski

51 odpowiedzi na „Sztolnia Hellmuth w Sowinie

  1. Jurek pisze:

    Dobrze Paweł że napisałeś o tej sztolni bo oglądałem zwiastun filmu o Gontowej największego ,,odkrywcy”Riese i przewija się tam właśnie ta sztolnia,ciekawe jaką bajkę tym razem wymyśli może połączy ją z 6 w Jugowicach Górnych.A ty co obstawiasz?

  2. Paweł Jeżewski pisze:

    Widziałem ten zwiastun. W ciemno strzelam, że będzie nawijał, że ta sztolnia Hellmuth ma połączenie z Miłkowem tj. że był wylot z drugiej strony pod chłodnią kominową (w jego wersji „muchołapką”) albo w jej pobliżu. Oczywiście może dodać, że sztolnia ma dwie odnogi z których pierwsza łączy się z 6 w Jugowicach Górnych, a druga z Włodarzem, z tym ukończonym (blokiem A), albo w ogóle z podziemnym miastem, składającym się na 6 poziomów, ukończonych, w których pracował Moderski.. itd.

    • Jurek pisze:

      A potwierdzone przez radiestetów,jasnowidza i najlepszy georadar ks-700.

      • Paweł Jeżewski pisze:

        hehe, ten ks-700 to ponoć powiedzieli w TV, że to jest ferrari wśród georadarów 😀 Żałuje, że nie widziałem tego wywiadu bo chciałbym go nagrać i uwiecznić tu na blogu 😀 a może ktoś ma ? jak coś to proszę słać na mojego e-maila.

        • Jurek pisze:

          Pewnie w TVN oni z reguły podają takie ,,rzetelne”informacje.

          • Paweł Jeżewski pisze:

            „Rzetelność” w wykonaniu TVN jest najwyższych lotów. Z resztą co chwila jakieś media bębnią o jakimś odkryciu którego NIE MA. Proszę o to przykład pierwszy z brzegu: https://www.youtube.com/watch?v=pX416A6F7V0 (swoją drogą, pokazali grupę rekonstrukcyjną, szkoda że nie pokazali jak się robi sylwester we Włodarzu.. TO byłby dopiero HIT).

  3. zorientowany pisze:

    Dlaczego w tej sztolni Hellmuth nie powstała trasa turystyczna ?

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Słyszałem, że miała powstać, ale dlaczego nie powstała..hhmm.. Najlepiej wybrać się do właścicielki gruntu i jej zapytać. Mieszka w Sowinie, to miła kobieta. Wtedy wszystko będzie jasne.

      • McLine pisze:

        Otwarcie w tym miejscu trasy turystycznej jest proste jak budowa cepa. Nie trzeba niczego kotwić, siatkować, jedynie zrobić ściany ze szkła odgradzające boczne wyrobiska węglowe tak by pokazać że istnieją ale żeby gazy się nie wydostawały, zrobić wentylację, poprawić odwodnienie. Parking na zewnątrz to kwestia dogadania się z Wojtkiem, a teren można od właścicielki kupić lub dzierżawić :))))))

        • Paweł Jeżewski pisze:

          Wykonanie jest proste, ale inne sprawy widzę inaczej. Pogadamy o tym w terenie bo to nie na tutaj rozmowa.

          Fajne są trasy, których podziemia są zbadane wcześniej od A do Z i udokumentowane oraz jeżeli przewodnik tam na polecenie szefa nie opowiada BAJEK. Przeczucie jednak mi mówi, że gdyby otwarta została tam trasa turystyczna, to od bajek jakie byś tam usłyszał włosy by ci na głowie dęba stanęły. Na dzień dobry sztolnia prowadzi do Berlina itp. Tego typu „historie”.

  4. kliper2 pisze:

    Dla czego TVN nakreca tą całą machine pod tytułem ” riese złą sława owiane” ? Prosze zauważcie Latanski ostatni z zywych … Przed co rocznym zjazdem pasjonatow łysego i radzieckiej militari wojskowej . Kto pierwszy podał do wiadomości ta informacje i wiele innych tego typu ? Tvn , juz tłumacze jak to w tym przypadku działa. Nie ważne ze z ch..a zdjete , ważne że eksplorator sie wypowie – znany badacz i exploarator suwakowy, opiekun i rezystor obiektow i kompleksów po kopalnianych ,a do tego Kazek przyklepie w swoim wątku i mamy historie współczesną wersja nowoczesna. Co tu wiele gadac – (cenzura). Pawel obiecane zdjecie ? Dziady cz. VII-Obraz po burzy

  5. Jurek pisze:

    Paweł widziałeś ten wywiad z phttps://www.youtube.com/watch?v=DrYDifdiOB0 Panem Jerzym Cerą ciekawi mnie co ty o tym sądzisz a szczególnie czy zgadzasz się z p.Cerą w sprawie Sobonia i czy faktycznie w Riese brakuje podziemi wielkości mniej więcej Włodarza?

  6. Paweł Jeżewski pisze:

    Przyjemnie się słucha Pan Jerzego Cerę, choć nie ze wszystkim się zgadzam ad. tego co mówi. Na pewno na Soboniu to co widać (mam na myśli sztolnie) to jest wszystko. Mogę się o to założyć. Z kolei nie mam pewność co kryje się za zawałem w sztolni nr 2 w Osówce. Podejrzewam, jak z resztą wielu moich kolegów i w ogóle rożnych osób, że tam za tym zawałem będzie kilka dalszych metrów surowej sztolni i przodek. Ale może się okazać, że jest tam bardzo duży podziemny system, kto to może teraz wiedzieć na 100%, że tak nie jest ?? Ten zawał należałoby przebrać, to jest jedyne takie miejsce, które tego wymaga zamiast np. rozkopywać sztolnie nr 6 w Jugowicach Górnych, która już wiele razy była rozkopana, sprawdzona, pomierzona, opisana i udokumentowana.

  7. Jurek pisze:

    To fakt od razu widać człowieka z klasą który wie co mówi. Paweł a Moszna oczywiście nie mówię o jakimiś mitycznym Centrum ale czy sądzisz że może tam być jakiś kompleks? ‚

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Nie ma tam żadnego ukrytego kompleksu. Centrum to w ogóle bzdura maksymalna. Są takie orły, które twierdzą, że szkic A.Maninngera (wiesz o którym szkicu mówię ?) powstał właśnie na Mosznie i przedstawia jedno z wejść do sztolni, które w czasie wojny tam drążono :D. Hehe W następnym artykule skrobnę trochę na temat góry Moszna.

      • Paweł Jeżewski pisze:

        ps. albo może inaczej: napiszę o Mosznie w innym terminie, tzn. nie w następnym art. ponieważ wówczas musiałbym nawiązać do pewnej kwestii o której na razie nie chcę pisać ani mówić. Badania prowadzimy na bieżąco. Jest jeden obiekt należący do „Riese” o którym bardzo mało wiadomo, on nurtuje mnie cały czas, próbujemy go rozgryźć, jeżeli się okaże, że moje przypuszczenia są słuszne to będzie to prawdziwa rewolucja w dziedzinie badań problematyki „Riese”. Mówię serio.

  8. Jurek pisze:

    Czytałem o tym szkicu,też nie sądzę żeby przedstawiał Mosznę bo raczej nie możliwe żeby nie pozostał żaden ślad w dokumentach czy w terenie jeśli coś by tam miałoby być.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Na Mosznej są ślady, ale nie po drążeniu tam sztolni ani budowie obiektów strategicznych w czasie II wojny światowej. Nie każdy półkolisty otwór w zboczu góry będzie świadczył o drążeniu tam sztolni. Moszna jest dobrym tego przykładem. Dokumentacja (ta znana) jest trochę, że tak powiem, nie pewna, bo nie określa ściśle zakresu prowadzonych w terenie robót dla poszczególnych kierownictw budowy. I tu jest pies pogrzebany.. przykładem nich będzie Grzmiąca, jako jeden z odcinków budowy „Riese”, a przecież Grzmiąca nie leży w Górach Sowich. Więc „Riese” to nie tylko Góry Sowie, jak się okazuje. W książce „Księstwo SS” również, gdy się dobrze wczytasz w tekst, zacznie się Tobie rysywać nieco inny obraz na to co się działo. Póki co uważam, że ta książka jest kontrowersyjna – aczkolwiek bardzo dobra. Kontrowersyjna – to trafne określenie, póki co, do momentu gdy wszystko się nie wyjaśni. Badania są w toku (oczywiście nie mam na myśli komercyjnych „badań – błazenady”).

      • Jurek pisze:

        Zgadzam się bo nawet ci co powołując się na świadków mówią że budowa Riese zaczęła się już w 1936 i biorąc że świadkowie rzeczywiście widzieli jakiś pracujących powiedzmy na Włodarzu więźniów to przecież ci więźniowie nie budowali Riese a być może prowadzili prace melioracyjne czy karczowali las.Przecież Hitler zaraz po dojściu do władzy stworzył obozy pracy gdzie zamykał żydów,komunistów i innych którym nie pasował narodowy socjalizm. I być może nawet w Górach Sowich były przed wojną takie obozy nie mające jednak nic wspólnego z projektem Riese o którym w tym czasie Niemcom się nawet nie śniło.

        • Paweł Jeżewski pisze:

          O właśnie, tu się znowu zgadzamy w 100%. W 1936 roku Niemcy jeszcze nie wiedzieli, że będzie wojna, Hitler (który pewnie wiedział) w życiu by nie przypuszczał, że będzie ona trwała tak długo i że będzie miała w 1943 roku taki niekorzystny dla Niemców obrót, że fabryki zbrojeniowe będą zmuszeni przenosić pod ziemię itd. Hilter jak rozpętał wojnę w 1939 roku to liczył, że w rok czasu będzie po wszystkim i nastanie Tysiącletnia Rzesza.

  9. McLine pisze:

    Byłem dzisiaj w Jarowniku wracając z Wałbrzycha i się dowiedziałem od miejscowych, że ino tylko rozkopano sztolnie nr 6 to się ciulasy ukradkiem zaczęły schodzić i focić. Zgadza sie to bo jest tam blota duzo i wydeptanych sladów.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      W to wierzę, zawsze tak jest, że jak coś ktoś za własne pieniądze i z własnej inicjatywy robi z rozgłosem, to zlatują się debile (najczęściej z Głuszycy), robią fotki i potem się wymądrzają jakimi to oni są fachowcami. Normalni ludzie też przychodzą, spojrzą itd. ale to nie to samo.

  10. zorientowany pisze:

    W nowym miesięczniku Odkrywca na okładce pisze, że znaleziono i ujawniono plan budowy „Riese”.

  11. Jurek pisze:

    http://dziennik.walbrzych.pl/nieudana-proba-esploracji-sztolni-nr-6-eksploracja-czy-bezmyslna-dewastacja/

    Paweł czytałeś ostatnie doniesienia jak skończyła się eksploracja 6, jak nie to luknij.Przecież tu powinien wkroczyć prokurator razem z konserwatorem zabytków,ciekawe ile ten człowiek jeszcze zniszczy.

  12. Paweł Jeżewski pisze:

    Właśnie czytam… masakra.. jestem zbulwersowany ! Niech to będzie teraz sprawdzian czy konserwator zabytków jest konserwatorem zabytków naprawdę czy tylko z nazwy.

  13. Jan_Mat1 pisze:

    Może czytaliście ten artykuł, jeżeli nie to jest wart przeczytania.

    http://skarby3rzeszy.blogspot.com/2013/12/ludwikowice-kodzkie-wpuszczanie-w-kana.html
    ………… jest typowym szkodnikiem , wandalem. Jego działania nie mają nic wspólnego z profesjonalnym działaniem.

  14. Paweł Jeżewski pisze:

    Jurek, ja mam nadzieje, że zostaną wyciągnięte należyte konsekwencje z tej dewastacji. Oglądam film z tej „akcji” raz po raz i za głowę się łapię. To były bezmyślne działania i jawna dewastacja – tak to widzę. Jestem mocno oburzony i emocje (negatywne) wciąż się we mnie utrzymują. Gdyby tam był obecny chociaż JEDEN prawdziwy eksplorator, który umie analizować teren, od razu krzyczałby, że nie ma sensu kopać w tej futrynie w otworze drzwiowym bo zapadlisko za futryną w kierunku skarpy jest EWIDENTNE. Zamiast tego po rozkopaniu otworu drzwiowego zaglądał tam jakiś gościu z kaskiem na głowie do środka i świecił lapką.. szkoda słów.

  15. Jan_Mat1 pisze:

    A może zapytać wprost Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków we Wrocławiu czy na takie działania wyraził zgodę.

  16. Jan_Mat1 pisze:

    Może zróbmy tak, niech każdy kto nie zgadza się na takie działania K.SZ. wyśle zapytanie do WUOZ we Wrocławiu zapytania z linkiem do filmu dokumentującego dewastację wejścia do sztolni.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      WUOZ ma swoją delegaturę w Wałbrzychu. Zadzwonię jutro i zapytam i zdam tu relację z przeprowadzonej rozmowy telefonicznej. Pismo wyślę swoją drogą, wyrażając w nim swoje oburzenie.

      ps. najgorsze co można zrobić w takiej sytuacji to pozostać biernym krytykantem internetowym.

      • Jurek pisze:

        Pełna zgoda Paweł.Póki co eksplorator nic nie chwali się wczorajszą akcją tylko usuwa krytyczne posty.

        • Paweł Jeżewski pisze:

          A czym ma się chwalić ? dewastacją i kolejną porażką na polu eksploracji ? Przecież to było gołym okiem widać, że tam za betonową futryną jest zawał i wszystko siadło. Ja z levym w 2012 roku rozkopaliśmy kawałek za tymi drzwiami od wewnątrz, żeby się na 100% upewnić, więcej nie trzeba było (wystarczyło kilka sztychów łopatą i wszystko było jasne). Dam o tym artykuł i wstawię zdjęcie dla kolegi kliper2, które obiecałem wstawić.

  17. Jurek pisze:

    Czytałeś Paweł http://walbrzych.naszemiasto.pl/artykul/sledztwo-w-sprawie-zniszczenia-wlotu-sztolni,3789645,art,t,id,tm.html mam nadzieję że po tej jego błazenadzie i dewastacji wszystkie urzędy państwowe pójdą śladem Lasów Państwowych i już nigdy nie dadzą mu żadnego pozwolenia na jakiekolwiek prace.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Mam nadzieje, że Pan Marek Kowalski złoży stosowny wniosek do prokuratury.

      • miro37 pisze:

        Od tych wszystkich różdżek gościowi pomieszało się chyba w głowie . Powinno się go zdecydowanie ukarać za tą dewastacje , kodeks przewiduje od trzech miesięcy do pięciu lat ciekaw jestem jak się to skończy pewnie operator koparki pójdzie siedzieć

        • Paweł Jeżewski pisze:

          Koparkowy wykonywał swoją pracę, płacono mu za kopanie w wyznaczonym miejscu, więc kopał. Odpowiada ten który zlecił te prace i za nie płacił. Zamiast 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności wolałbym, żeby wstawiono betonową atrapę tej ściany, (oryginalna jest nie do naprawienia), z powrotem wstawiono drzwi i przywrócono teren do stanu pierwotnego.

  18. tomipol1 pisze:

    Witam
    Widzę że działanie Sz. podniosło wszystkim ciśnienie.A ja tutaj z innym interesującym tematem.Co do tej pory wiemy o liczbie więźniów budujących Riese? Ano wielkie nic.Muzeum Gross Rosen podaje liczbę około 13 tys.Jerzy Cera już 38 tys inne publikacje także podają liczbę ponad 30 tys.Mieczysław Mołdawa podaje tajemnicze zniknięcie dużej liczby więźniów z ewidencji obozowej.Czyli w końcu ilu tych jeńców było ? Czy ktoś z Was zna dokument Raport lekarza obozowego AL Riese o stanie służby zdrowia z dnia 26.01.1945 ( oryginał dokumentu w archiwum Gross Rosen ) Raport jest za okres od 26.12.1944 do 25.01.1945 Pozycja II Więźniowie
    1 Liczba chorych w szpitalu w opisanym okresie 7140
    2 Obłożenie szpitala w dniu 3496
    3 Więźniowie leczeni ambulatoryjnie 29750
    Czyli ilu więźniów budowało Riese ?
    Na podstawie danych Gross Rosen wygląda że 13 tys jeńców w porównaniu z raportem i liczbą 29750 to każdy więzień chorował w ciągu miesiąca trzy razy a gdzie te 7140 leżących w szpitalu ? A jak jeszcze weźmiemy pod uwagę około 5 tys którzy łącznie zmarli w trakcie budowy i ewakuacji obozu…….

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Moment. Raz piszesz więźniów a raz jeńców. To nie to samo.
      Stan zatrudnienia na koniec listopada 1944 roku wynosił:

      Żydów: 11 660
      Robotników zagranicznych: 4628
      Niemców: 2617
      Jeńców wojennych – BRAK

      Liczby te podane zostały w książce R.Owczarka pt. „Zapomniane fabryki zbrojeniowe Hitlera” a źródłowo pochodzą z archiwum w Pradze.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Przestań, daj spokój z tymi „filmikami”. To powinno zniknąć z sieci, bo ni jak ma się do faktów. Facet idzie łeb w łeb z Panem D.Kwietniem, wyścig trwa. Tak tylko mogę ten „filmek” skomentować.

  19. Jan_Mat1 pisze:

    Cała prawda o „odkrywcach” z pod znaku Stowarzyszenia Risse mieści się na zdjęciach które są ogólnie dostępne w na różnych forach. I tak zdjęcie ze sztolni nr 6 w Jugowicach z roku 1993 które znalazłem w jednym z komentarzy https://naforum.zapodaj.net/46c99737d65a.jpg.html Cwaniak pozgłaszał odkrycie ogólnie znanych miejsc by zamknąć do nich dostęp pozostałym eksploratorom. W 2013 roku „odkrywcy” z pod znaku S. R. odtrąbili odkrycie kanałów technicznych : Odkryliśmy ciekawy kanał technologiczny. Jesteśmy pierwszymi, którzy od czasów wojny tutaj weszli – relacjonuje Sławomir Tarnowski, jeden z odkrywców stowarzyszenia „Riese”. W czwartek przy pomocy strażaków wypompowaliśmy wodę z kanału. Dzisiaj jeszcze wyciągamy znaleziska ze środka. Obiekt prawdopodobnie łączy się z innymi – dodaje (http://www.tvn24.pl)(http://www.tvn24.pl) Całkowita kompromitacja dziennikarza M. Siemaszko który „ łyka jak pelikan” bzdety pseudo odkrywcy S. T. i K. Sz. Kanał techniczny został wyczyszczony przez okolicznych mieszkańców z całego wyposażenia, kable, elementy stalowe po zatrzymaniu pracy elektrowni i kotłowni . No i oczywiście mamy zdjęcia z przed roku 2013 z tego kanału, http://forum.nazi-secret.eu/index.php?topic=213.0 , tu zdjęcia z roku 2012 http://www.projekt-chemini.pl/2012/11/muchoapka-ludwikowice-kodzkie.html ,Rok 2011 http://eksploratorzy.com.pl/viewtopic.php?t=2844#p56298 Tutaj zdjęcia chłodni http://dolny-slask.org.pl/5731207,Ludwikowice_Klodzkie,Chlodnia_kominowa_ruina_Mucholapka.html Tutaj zdjęcie kanału którego jeszcze nie odkryli odkrywcy z pod znak S.R. http://dolny-slask.org.pl/5818990,foto.html?idEntity=3949815

  20. Paweł Jeżewski pisze:

    To, że się dziennikarze kompromitują niemiłosiernie to norma. Napisałem o tym artykuł niedawno http://pj-blog.pl/pj/?p=5695 żeby to jakoś podsumować. TVN to w ogóle kompromitacja. Poza tym również ubolewam, że uszła na sucho dewastacja terenu fundamentu chłodni kominowej w Miłkowie. Ta chłodnia kominowa (jej pozostałość) wpisana jest do rejestru zabytków jako obiekt zabytkowy. Wobec tego kanał techniczny wchodzący pod chłodnię nie powinien zostać zniszczony ani zasypany bo stanowił integralną część infrastruktury tejże chłodni, tak samo jak basen wyrównawczy. Pytanie teraz, skąd wziął te betonowe kształtowniki do obudowy nowego tunelu (tam, gdzie teraz jest sztucznie zrobione wejście do kanałów technicznych na cele komercyjne) ?? Odpowiedź to my znamy.. szkoda, że ja nie mogę odnaleźć moich zdjęć z 2012 roku jak to tam wyglądało, bo chętnie podesłałbym to do konserwatora zabytków. Jak znajde to wyśle od razu.

  21. Jan_Mat1 pisze:

    Tekst z facebook
    Włodarz Podziemia Wszyscy którzy byli na miejscu widzieli co się stało,Sztolnia została kilka dni wcześniej odkopana do eksploracji.W sobotę koparka zorganizowana przez Starostwo odkopała stalowe drzwi i otworzyłem je własnoręcznie i okazało się że jest zawał .Na tyle miałem zgody i to wykonałem.Okazało się że sztolnia nie jest wybetonowana,że jest tylko 40 cm mur z drzwiami metalowymi głębiej typowo zabudowana drewnem.Mur nie był w żaden sposób zespojony ze skałą i groził zawaleniem się.Do takiego wniosku doszedł nadzorujący moje odsłonięie Pan Starosta Krzysztof Kwiatkowski.Podzielałem jego obawy ale nie byłem kompetentny do podejmowania jakichkolwiek decyzji wykraczających po za tymi określonymi w decyzji konserwatora .Reszta nie była zależna ode mnie.Starosta podjął decyzję że należy go przewrócić żeby nie runął na ciekawskich i nie przygniótł kogoś.Dalsze prace zostały przeprowadzone pod nadzorem Pana Starosty ,Mur został przewrócony ,drzwi zabezpieczone,zawał za murem lekko rozkopany na tyle na ile pozwalały warunki.Ja w tym czasie pojechałem po przyczepę żeby zabezpieczyć zdemontowane drzwi.Prace te ,moim zdaniem zasadne,odbywały się jak wszyscy widzieli w czasie mojej nieobecności.Teraz podjęte zostaną decyzję jaką przyjąć metodologie i kiedy ruszyć z kolejnym etapem odkopywania sztolni.Podsumowując nic szczególnego się nie wydarzyło ,spękany i niespojony ze skałą 40 centymetrowy beton,już nikomu nie zagraża i po zakończeniu prac odtworzy się go i zamontuje w nim zabezpieczone drzwi.Cały ten niesmaczny szum i nietaktowne komentarze robi kilku anonimowych niedowartościowanych ludzi którzy zostali wydaleni,lub niedopuszczeni do grup poszukiwawczych.Zamieszanie również na rękę jest grupom konkurencyjnym oraz tym niespełnionym………….Pozdrawiam wszystkich i wracam do pracy

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Nie potrafię sobie wyobrazić jak ta betonowa ściana (którą wyrwała z gruntu dopiero łycha koparki) mogła zagrażać ciekawskim , którzy – jak wynika ze zdjęć zamieszczonych w internecie -stali wysoko na bocznej skarpie w odległości kilku-kilkunastu metrów od prowadzonych prac, znacznie wyżej niż górna krawędź tej betonowej ściany, chyba, że ta betonowa ściana nagle dostałaby skrzydeł i pofrunęła do góry (wcześniej sama musiałaby się wyrwać z gruntu) i następnie zapikowała prosto na ciekawskich. Wg mojej oceny odpowiedzialność za to co się stało ponosi osoba, która na tym terenie w myśl pozwoleń prowadziła prace eksploracyjne. Betonowa ściana nawet zrekonstruowana już nie będzie nigdy tą sama ścianą (ponoć pozostał z niej tylko sam gruz…).

      Swoją drogą w głowie mi się nie mieści, jak prowadzący w ogóle mógł opuścić teren prac eksploracyjnych gdy one tam jeszcze trwały !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *