„Odkopać Osówkę” cd.

Źródło: http://expedition-mtb.blogspot.com/2008/06/maraton-w-guszycy-14062008.html

Źródło: http://expedition-mtb.blogspot.com/2008/06/maraton-w-guszycy-14062008.html

Na terenie budowy „Riese” znajdują się trzy miejsca, którą z punktu widzenia eksploracji są warte podjęcia działań weryfikacyjnych, inwazyjnych. Pierwsze miejsce to Grzmiąca, która wydaje się być.. zagadkowa. Drugie miejsce, jest naprawdę „gorące” i.. nie ma co do niego wątpliwości, ale o nim pisał nie będę (z wiadomych względów). Z kolei trzecim miejscem, jest omawiany od czasu do czasu na tym blogu zawał na końcu sztolni nr 2 w Osówce, tworzący tzw. „Uskok”.

i nr 1 w Osówce - fot. Paweł J. korekta zdjęcia: R.O.

Nad uskokiem w sztolni nr 1 w Osówce – fot. Paweł J.

Uważam, że wszelkie inicjatywy mające na celu przebranie tego miejsca do ostatniego ziarenka, należy wspierać z całą mocą. Jestem przekonany, że wcześniej czy później to się stanie i zawał ten odsłoni swoją tajemnicę. Może się okazać wówczas, że za nim jest kawałek sztolni, która nagle skręca w prawo i korytarze znajdują się w przesunięciu do tych znanych 13 metrów powyżej. Ot fantazja, hipoteza, nie fakty. Realnie raczej na pewno tak nie jest (już wielokrotnie to powtarzałem), ale wyobraźcie sobie co by to było, gdyby ta hipoteza okazała się prawdziwa. Odkryty zostałby niemal równoległy system podziemny do tego znanego, możliwe, że w stopniu ukończenia betonem wynosiłby nawet 90% lub więcej. Kasy biletowe pękałyby w szwach, ci którzy żyją z „riese” zacieraliby ręce do czerwoności. Ja, jako niekomercyjny badacz, również cieszyłbym się, gdyby tak znaczny fragment układanki został odkryty.
WARIANT PIERWSZY

WARIANT PIERWSZY


Uskok musi zostać zbadany metodami inwazyjnymi, ponieważ badania nieinwazyjne (grawimetria, georadary itp.) mogą nie być przekonujące dla każdego. Naukowcy z AGH po badaniach nieinwazyjnych mówili „Tunel może jest…” , ale jak się okazało po weryfikacji inwazyjnej tunelu nie ma.. Badania inwazyjne dają 100% pewności. Muszą zostać przeprowadzone. Ten zawał na końcu sztolni nr 2 musi w końcu pójść w niepamięć. Wówczas wyjaśni się m.in., gdzie woda wpadająca wcześniej w ten zawał tak bezpowrotnie znikała..

Autor: Paweł Jeżewski

2 odpowiedzi na „„Odkopać Osówkę” cd.

  1. kiris pisze:

    ..kilkanaście ton skałek do przebrania…może kilka…i wszystko stanie się oczywiste…taki zawał gdyby się sprężyć to w trzy może cztery dni zostałby usunięty, i zobaczyło by sie gdzie ta woda ścieka i ucieka…i co najważniejsze co jest za zawałem….lecz po co jak mit za mitem może krążyć…

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Mitów w Górach Sowich tak naprawdę ubywa z roku na rok. Oczywiście ci którzy żyją z „Riese” robią co mogą, aby temu zaradzić, jednak to na nic. Na Soboniu choćby nie wiem ile badań georadarem robiono, tam nie ma więcej sztolni niż te 3, które są znane i przebadane. W Osówce nie ma żadnej czwartej sztolni tak samo jak nie ma jej w Rzeczce. W Osówce zagadką jest sztolnia nr 2, jaka jest ona długa i czy nie odchodzi z niej jakiś boczny chodnik. Jednak z tego co się nieoficjalnie dowiedziałem o badaniach, które były tam prowadzone, za zawałem w sztolni nr 2 jest.. lita skała. Są tacy, którzy podniecają się fragmentem szyn wystających spod gruzowiska w Osówce z pobliżu wlotu do sztolni nr 2. Miejsce znane od dziesiątków lat i jest 100 powodów, dla których po wojnie te szyny mogły zostać w to miejsce uprzątnięte z drogi. Na pewno nie ma tam żadnej sztolni. Zagadki i tajemnice są w innych miejscach, jednak o takowych na blogu publicznym pisał nie będę, z wiadomych oczywistych powodów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *