Osówka – podziemia

IMG_0869Będę kontynuował wątek. Sprawę przekroju sztolni nr 2 celowo pozostawiam niedopowiedzianą, podobnie jak kwestę wartowni oraz pozostałe elementy, o których wspomniałem w poprzednim artykule. Tym razem omówię inną, nie mniej ciekawą zagadkę związaną z wykonywaniem prac górniczych, w podziemiach Osówki. Otóż mam wrażenie, że większości osób zainteresowanych tematem, umyka kwestia szybów, które.. no właśnie..?

Mowa o szybach, które łączą podziemne wyrobiska, drążone na dwóch poziomach w kompleksie „Włodarz”. Na planie sytuacyjnym pokazującym przekrój przez tzw. uskok w Osówce, w książce M.Aniszewskiego, szyb łączący sztolni nr 2 ze sztolnią nr 1, jest zaznaczony. Tego szybu nie ma na powojennych planach inwentaryzacyjnych (Mospinek, Niewęgłowski). Taka ciekawostka.

urobek2Odnośnie tego typu szybów. Powszechnie – nie wiem dlaczego – mówi się, że tymi szybami zrzucano grawitacyjnie urobek z poziomu górnego do koleb, stojących odpowiednio pod szybem na szynach, na poziomie dolnym. Jest to absurdalne i niedorzeczne. Gdyby zrzucono z takiej wysokości do koleby urobek (bryły gnejsu), to z koleby zostałaby miazga a szyny zostałyby pogniecione i nadawałyby się tylko do wymiany. Szyby te służyły do innego celu, ale nie będę go tu podawał na blogu.

Tak na marginesie: Sto lat wypiję za tego, kto odgadnie, czym się kierowałem (co sprawdzałem) kilka lat temu nanosząc cyferki na schemat, który zamieściłem poniżej. Podpowiem, że to się oczywiście nie zgadza z faktami. Niemniej cyferki naniosłem, bo chciałem wówczas sprawę przedstawić tu na blogu, ale tego nie zrobiłem. Schemacik tak przeleżał w schowku kilka lat, i dzisiaj go publikuję dla rozrywki. Dla tych, którzy lubią zagadki i są w temacie.

Jeszcze jedna zagadka, dla najbardziej dociekliwych: jedna z wersji dotycząca powstania zawału w sztolni nr 2 mówi, że powstał on w ostatniej fazie drążenia podziemi w Osówce (ja się z tym nie zgadzam). Kto potrafi powiedzieć kiedy dokładnie ten zawał powstał i dlaczego powstał? Z dużym prawdopodobieństwem można przybliżyć tę kwestię (słowo daję).

Autor: Paweł Jeżewski

12 odpowiedzi na „Osówka – podziemia

  1. Maxx pisze:

    Witam,
    Odpowiedź na pytanie o cyferki na schemacie to Mosingiewicz. Sprawa dotyczy Osówki.
    Pozdrawiam

  2. kliper2 pisze:

    No i widzisz wszysko juz wiadome ?

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Ja wiem, ale czy Wy wiecie ? Szanowny Pan „Maxx” trafnie spostrzegł na podstawie czego wstawiłem te cyferki. Pozostaje zagadka wartowni, szybów (to ile ich w końcu w Osówce było.. ? he he), ogólnie kolejność drążenia podziemi – tu podpowiem, że najlepiej sobie to wyrysować (ja tak zrobiłem) – itd. Spieszę się teraz na trening, później jeszcze coś dopiszę..

      … Uzupełniam tekst: najlepiej jest spojrzeć na schemat sytuacyjny podziemi Osówki w książce Aniszewskiego. Ten internetowy jest do bani. Na tym w książce już można ciekawe wnioski wyciągnąć jak się odpowiednio trafnie przeanalizuje.. (mowa o podziemiach do których prowadzą sztolnie nr 1 i nr 2).

      • Paweł Jeżewski pisze:

        Jeszcze lepsze byłoby gdyby nie było tam trasy turystycznej i samemu można byłoby wszystko na spokojnie obejrzeć i przeanalizować. No ale cóż..

  3. Pawel pisze:

    Czytam od czasu do czasu kolegi wypowiedzi i odnoszę wrażenie że kolega wszystko wie o projekcie Riese, zna wszystkie odpowiedzi i urządza sobie zabawę z ciemnym zespołem eksploratorów ,którzy tylko niszczą góry.A JA WIEM ALE NIE POWIEM to kolegi motto.
    Jak do tej pory kolega nic ciekawego nie pokazał ani nie udowodnił ,cały czas poszlaki i domysły.Nie różni się kolega niczym od pozostałych eksploratorów chyba tylko tym ze pisze na blogu i ma większe możliwości penetracji sztolni ponieważ mieszka w okolicy.
    Pozdrawiam i życzę większej pokory i skromności.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Spokojnie. Na pewno nie należę do tych eksploratorów, którzy zdobytą wiedzę pragną mieć tylko dla siebie, aż do grobowej deski. Póki co jestem powściągliwy w podawaniu wszystkiego na tacy z tego powodu, że temat wciąż jest badany i zgłębiany. Obecnie jestem w posiadaniu takiej wiedzy, że wprawia w osłupienie, ale zdobyte „puzzle” trzeba jeszcze przeanalizować, poukładać, dopasować do pozostałych faktów, później odstawić na bok, żeby za jakieś czas do tego na chłodno wrócić i jeszcze raz przemyśleć, itd. Tak to wygląda. Nie będę się jarał, że już wszystko wiem, skoro po roku dalszych badań, okazuje się, że to była zaledwie połowa, albo jeszcze mniej.. Ja chcę wiedzieć wszystko i być tego pewny. To tak jak ze zdobywaniem szczytów górskich, nie zadowalałem się wchodzeniem na grań, ja zawsze chciałem zdobyć szczyt i tak było. Tu będzie tak samo, ale to wymaga czasu.

      pozdawiam

      • Janek pisze:

        Witam,
        swojego czasu, wiele lat temu, zajmowałem się badaniem Osówki, obecnie z braku możliwości, mój powrót do czynnej eksploratorki jest raczej niemożliwy. Więc ograniczam się jedynie do czytania a bardzo lubię czytać ten blog, bo dużo ciekawostek można się tu dowiedzieć. Mam trochę zgromadzonych materiałów na temat prac wykonywanych w Osówce i Soboniu, które leżą.. jeżeli jest Pan nimi zainteresowany to proszę o kontakt: Jan.benek@poczta.fm

  4. Paweł Jeżewski pisze:

    Janek: napisałem do Ciebie na e-mail.

    Do „Pawel” (znajomy masz e-mail swoją drogą…): a powiedz mi co pokazali eksploratorzy o których tak mówisz? Nie zapomnę jak niejaki „onibusek” przedstawił kiedyś na swoim forum układ kolejek wąskotorowych prowadzących na Gontową i do.. szybu Gustaw 😀 myślałem, że skonam ze śmiechu. Aż sobie zrzut ekranu zrobiłem, żeby to uwiecznić. Jak PRAWIDŁOWO zgodnie z faktami prowadził tor kolejki wąskotorowej na Gontową od pierwszej stacji przeładunkowej i w którym dokładnie miejscu się ona znajdowała i jak odbywał się tam przeładunek, pokazałem dopiero JA w mojej książce i takie są fakty. Zaraz usłyszę, że to żadna nowość bo inni już „dawno wiedzieli o tym” tylko nic nie mówili. Ilość informacji (faktycznych), które JA podałem do publicznej wiadomości póki co przebija wszystkie inne dotychczasowe, nawet w książkach poprawnie nie potrafili narysować układu podziemnych korytarzy w Gontowej na wys. 640m n.p.m. , dopiero ja pierwszy poprawnie to narysowałem i opublikowałem oraz wiele innych nowości. Pokaż mi „Pawle” dla porównania co pokazali inni badacze, no ? Niech zgadnę, nabierzesz wody w usta i będzie ciszaaa..

  5. Paweł Jeżewski pisze:

    Tak, niech sobie opowiadają bajki o podziemiach ukrytych za betonową ścianą wartowni, którą wykonano w ostatniej fazie wojny 😀 jest przynajmniej niezła beka, zawsze lubiłem się pośmiać z mitomanów 😀 Jedynie mnie obrzydzeniem napawa jak opowiada się brednie żeby ściągnąć turystów (czyt. Januszy), dla pieniędzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *