Osówka – zagadkowe miejsca (2)

Tzw. „uskok” po utworzeniu trasy turystycznej. Widok z poziomu sztolni nr 1 – fot. Paweł Jeżewski

Wszystko wskazuje na to, że jest to już mój ostatni artykuł na temat podziemnej części Osówki na tym blogu, ponieważ z chwilą utworzenia tam trasy turystycznej została ona zablokowana eksploracyjnie, a ja nie lubię rozwodzić się i teoretyzować. W dalszym ciągu uważam, że w Osówce znajdują się tylko trzy sztolnie wydrążone w czasie II wojny światowej w ramach programu budowy „Riese” i tego jestem pewny. Pan Jacek Wilczur w 1964 roku wraz z pozostałymi członkami GKBZH nie spacerowali w żadnych innych podziemiach w Osówce poza tymi znanymi (patrz mój poprzedni artykuł na tym blogu). Ponadto uważam, że bajki dziennikarza Mosingiewicza powinny leżeć na półce razem z bajkami braci Grimm, a Demczuk za dużo pił..

Tzw. „uskok”. Widok ze sztolni nr 2 – fot. Paweł Jeżewski

Kontynuując wątek z poprzedniego artykułu, konieczne wydaje się przebranie zawału na końcu sztolni nr 2 (tzw.”uskoku”). W gruncie rzeczy nie wierzę, żeby podczas adaptacji tych podziemi, firma, która te prace adaptacyjne wykonywała, nie wykonała pomiaru wysokości od spągu sztolni przy zawale do górnej jego krawędzi, żeby ocenić możliwość istnienia dalszego przebiegu sztolni. Podejrzewam, że tak zrobili i okazało się, że zawalisko skalne miało wysokość np. 1,9 m, dlatego parsknęli śmiechem i go nie ruszali. Następnie dosypali śmiecia skalnego i położyli tą śmieszną drewnianą kładkę rodem z kurnika. Pozostaje kwestia wody, która wówczas „znikała” w tym miejscu. Ja dalej twardo obstaje przy swoim zdaniu, że woda uchodziła tam naturalnymi szczelinami skalnymi. Podczas prac górniczych Niemcy musieli przeciąć żyłę wodną. Wypływ wody z górnego poziomu opanowali stosując drenaże, którymi skierowali wodę do wyjścia. Ale pozostały puste naturalne szczeliny, którymi woda uprzednio spływała. Po dokonaniu połączenia dwóch poziomów, woda ponownie znalazła sobie drogę do tych szczelin. Mogę się założyć, że tak było.

Zasypane dno szybu w komercyjnych podziemiach Osówki (fot. Paweł Jeżewski)

Kolejnym miejscem w tych podziemiach, które wymaga eksploracji, jest dno szybu. O tym szybie dużo wiadomo (np. z literatury), tj. kiedy został zlokalizowany, kiedy zamaskowany, kiedy wszystko szlag trafił.. itd. Uważam, że warto oczyścić dno tego szybu, bo po pierwsze nieestetycznie to wygląda, po drugie, nie wiadomo ile drobnych, istotnych dla historii fantów z czasów II wojny światowej zakrywa obecnie to rumowisko. Po trzecie – kiedy wszystko jest czyste do „ostatniego ziarenka” wówczas nie powstają mity, tak jak ma to miejsce w słynnym „uskoku”.

Autor: Paweł Jeżewski

10 odpowiedzi na „Osówka – zagadkowe miejsca (2)

  1. McLine pisze:

    W takim razie Osówka bez jako takich tajemnic. W turystycznie udostępnionych podziemiach zalega brzydko sterta kamieni w niektórych miejscach, które powinny być uprzątnięte, dla większej jasności. Przydałyby się plany budowy, które określałyby co do czego miało służyć na powierzchni po wybudowaniu, bo póki co widzimy tylko jakieś sypiące się fundamenty czegoś tam.. Terenowo można machnąć na Osówkę ręką, są dużo ciekawsze tematy.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Osówkę należy olać. Zwyczajnie. Nie będę więcej poruszał tematyki Osówki na tym blogu. Niech się tam komercja topi we własnym.. sosie.

  2. markus pisze:

    Panie Pawle….Uważam, że Osówka jest interesująca, dużo tam naziemnej infrastruktury, która jest zagadką, podziemia , które też stanowią zagadkę, chociażby ten zawał…i wcześniej wspomniane rumowisko, które by warto przebrać…uważam, że tam powinno się skupić uwagę nad poszukiwaniami innych tuneli i nie tylko, o których czasami ktoś wspominał…Uważam, że w Osówce można by było zebrać ekipę ludzi z detektorami i innymi urządzeniami pomiarowymi, by dokładnie, ale to naprawdę dokładnie przeczesać cały teren, uwierzcie mi, że tam coś jeszcze można znaleźć…sam znalazłem:)

    • Paweł Jeżewski pisze:

      No to brawo! Ja mam znajomych, którzy z kolei mają ciekawe informacje na temat Osówki, do których jak się okazuje dotarli w głębi kraju. Chodzi o pracowników (Polaków), którzy tam w czasie wojny pracowali. Warto szukać!

  3. krwi pisze:

    Zauważyłem, że na blogu bardzo mało piszesz na temat Włodarza, czy zatem należy rozumieć, że Włodarz z punktu widzenia eksploratora jest równie mało interesujący? W końcu to największy i najbardziej zaawansowany kompleks.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Włodarz jest mniej ciekawy, z tego powodu, że jest bardzo czytelny, podobnie jak Soboń. Na Włodarzu mamy 4 sztolnie, prowadzące do poprzecznych korytarzy, w których trwały prace górnicze zmierzające do ich powiększenia (tak samo robiono na Gontowej, tylko inną metodą). Tych prac nie dokończono. Co jeszcze mamy? Mamy infrastrukturę na powierzchni, tj. zbiornik na wodę o pojemności około 350 m3, który został ukończony i funkcjonował (również po wojnie). Mamy magazyn na materiały wybuchowe, trasę kolejki wąskotorowej i bocznice, pozostałości po magazynach i składowiskach, pozostałości materiałów budowlanych (stwardniały cement, cegły, prefabrykaty betonowe), piętrowe budynki na powierzchni, które zostały częściowo rozebrane po wojnie, pozostałości obozu dla Żydów, wyrobisko po eksploatacji żwiru, pozostałości po piecu, gdzie wykonywano materiały ceramiczne potrzebne w budowie, itd. Mnie włodarz nieciekawi z punktu widzenia badań terenowych, ponieważ swojego czasu wykonaliśmy te najbardziej istotne i wszystko jest jasne. Generalnie niedokończona budowa, wszystko widoczne. Włodarz może i w tej chwili największy, ale docelowo nie on miał trzymać palmę pierwszeństwa jeżeli chodzi np. o podziemną kubaturę. W tej kwestii wygrywa z jednopoziomowym Włodarzem 3-poziomowa Gontowa, i Osówka. Nie wiadomo jak potężny miał być kompleks Jugowice Górne, gdzie znamy 2 poziomy wejść do sztolni, których jest tam w sumie aż sześć.

  4. McLine pisze:

    Do ‚krwi’.

    Na Włodarzu nie ma niewyjaśnionych miejsc. To widzi każdy trzeźwo myślący osobnik. W podziemiach wszystko jest oczywiste, nie ma zawałów blokujących przejścia za którymi stoją znaki zapytania. Na powierzchni rozebrane budynki, pozostałości infrastruktury do transportu, „resztki” materiałów budowlanych oraz infrastruktura wodociągowa. W Jugowicach Górnych również zaczęta budowa. Tam, bez planów budowy można sobie tylko gdybać jakie to miało być wielkie. A gdzie jest ciekawej ? Oczywiście nie powinienem tego pisać ale napisze. Są takie miejsca w których jest naprawdę ciekawie.. i nieskromnie dodam, że już po cichu pracujemy nad nimi.

  5. kiris pisze:

    Kolego „Krwi”
    Na Włodarzu byłem w tym roku w lipcu. Tak jak przedmówca pisał że wszystko jest jasne. Ale gdyby nie było jasne to i tak nie można go rzetelnie zbadać, gdyż właściciel sieje mity jakich mało i nie pozwala na zbadanie.

  6. Paweł Jeżewski pisze:

    Panowie, jeżeli konkretne informacje się potwierdzą, to czeka nas poważna eksploracja, ale to jest wszystko co można napisać o tym na blogu. Odnośnie Włodarza to nie ma w nim ŻADNYCH tajemnic ani niejasności jeżeli chodzi o znajdującą się tam infrastrukturę i podziemia. Co innego w Osówce, czyli to co przedstawiłem w dwóch ostatnich artykułach. Ale skoro tam się zagnieździła komercja i są blokady to trzeba Osówkę eksploracyjnie olać i tyle.

  7. krwi pisze:

    Dzięki wszystkim za wyjaśnienia.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *