Ukryte depozyty cz.2

Teren dawnego kamieniołomu melafiru we wsi Świerki (fot.Paweł Jeżewski)

Co takiego wydarzyło się w starym wyrobisku w nieczynnym obecnie kamieniołomie melafiru we wsi Świerki? Jak głosi legenda – rozpowszechniana po wojnie przez miejscowych Niemców – pod koniec wojny pojawiło się w tym kamieniołomie SS… Wówczas ukryli tam „coś” a następnie zamaskowali ukryty depozyt potężnym masowym odstrzałem skały. Według tych relacji, detonacja była tak potężna, że okolicznym mieszkańcom wyleciały szyby z okien. Rzeczywiście, ślady w tym kamieniołomie wskazują na duży odstrzał masowy. Normalnie prowadzono tam prace strzałowe wiercąc długie otwory poziome, w których umieszczano materiał wybuchowy. I to można stwierdzić oglądając lico wyrobiska. Jednak w jednym miejscu lica brakuje, a zamiast tego na znacznym odcinku widoczne jest potężne zawalisko.
Widok na stary kamieniołom i ten..wielki odstrzał (fot. P.J.)

Widok na stary kamieniołom melafiru we wsi Świerki (fot. Paweł Jeżewski)

Kiedy zasięgnąłem opinii ekspertów od prac górniczych w kamieniołomach, wówczas stwierdzono, że w tym miejscu dokonano detonacji systemem chodnikowym (sztolniowym). Nie byłoby w tym nic dziwnego, przecież Niemcy pracujący w tym kamieniołomie mogli zmienić metodę prowadzonych prac strzałowych, nawet okazjonalnie. Tyle, że jak się później okazało, w miejscu, w którym odstrzelili kawał góry, melafir był beznadziejny. Chyba nikt mi nie powie, że Niemcy mieli słabych geologów i nie wiedzieli, że zamiast dobrej jakości melafiru jest tam przewaga skały płonnej i innych przerostów.

odstrzał chodnikowy - najbardziej prawdopodobny scenariusz jaki mógł tam mieć miejsce (rys. PJ)

Odstrzał chodnikowy – najbardziej prawdopodobny scenariusz jaki mógł tam mieć miejsce (rys. Pawel Jezewski)

Spękania w lesie po wielkim odstrzale (fot. P.J.)

Spękania w lesie po wielkim odstrzale (fot. Paweł Jeżewski)

Skąd nam Polakom wiadomo, że ten melafir tam był beznadziejny? W latach 50-tych Polacy prowadzili prace w tym kamieniołomie na nowym wyrobisku. Lokalny kierownik wpadł wówczas na pomysł, żeby wybrać i przerobić ten odstrzelony przez Niemców materiał skalny na starym wyrobisku, a przy okazji sprawdzić tę legendę o ukrytych pod tym zawaliskiem depozytach. Kiedy zaczęto wybierać ten materiał skalny i wrzucać go do kruszarek, wówczas bardzo z niego pyliło. To był po prostu szajs. Żeby było ciekawiej to ktoś doniósł o tej akcji władzom i przyjechało wojsko z Rosjanami, i wtedy się zaczęło.. awantura na całego. Zakazano ruszania odstrzelonego materiału skalnego na starym wyrobisku. Od tamtej pory sprawa nie ruszyła z miejsca.
Schemat kamieniołomu w Świerkach (rys. Paweł J)

Plan sytuacyjny kamieniołomu melafiru we wsi Świerki (rys. Paweł Jeżewski)

Autor: Paweł Jeżewski

18 odpowiedzi na „Ukryte depozyty cz.2

  1. Histaminer pisze:

    Temat zaiste intrygujący. Choć może rozwiązanie jest takie ze jednak przeceniamy Niemiaszków i nie sprawdzili dokładnie złoża tej skały ? skąd wiadomo że sprawdzali ?

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Wcześniej zrobiono rozpoznanie o czym świadczą znajdujące się tam zakorkowane i oznaczone otwory po odwiertach geologicznych. Otwory były robione gęsto. Niemcy są bardzo skrupulatni. Wiedzieli doskonale, że tam na tym odcinku górotworu jest szajs a nie melafir. A mimo to dokonano tam masowej detonacji.

      Temat jest trudny w weryfikacji. Ale jest ciekawy, przede wszystkim dla tych, którzy mają dość w kółko pieprzyć o „Riese”.

  2. Kliper2 pisze:

    Temat zaiste dosc ciekawy , brak zainteresowania nim wiaze sie z malo rozpowszechniana informacja o tym , druga sprawa duzy naklad finansowy do rozwiklania tej histori. (Cza by było Kopra podpuscic ze swoim k-700 zeby to zweryfikował). Osobiscie nie sadze by bylo tam cos drogocennego schowane, zbyt trudne bylo by tego wyciagniecie. Bardziej bym sie sklaniał w kierunkun jakis niewygodnych papierow czy odpadow.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Nakłady finansowe na definitywną weryfikację w tym miejscu wielokrotnie przewyższałyby te poniesione na odkopywanie nieistniejącego „złotego pociągu”. W tym miejscu w kamieniołomie trzeba byłoby to wszystko wybrać :/ i wywieźć, i za to wszystko zapłacić. Można przeprowadzić badania nieinwazyjne magnetometrem cezowym, które zawęziłby nieco przypuszczenia. Wiercenia pionowe odpadają bo to jest rumosz skalny. Georadar na 100% wskazałby „anomalie” i co z tego? To w sumie żadna odpowiedź. Jedno jest pewne: o pomyłce w eksploatacji złoża nie może być mowy. Ja również uważam, że niczego tam nie chowano, raczej czegoś chciano się definitywnie pozbyć. Możliwe są też inne rozwiązania tej zagadki. Nie cierpię takiego gdybania, ale cóż można zrobić? Tam są bardzo głębokie szczeliny po wybuchu, miejscami ukośne. Próbowałem się w jedną wciskać głęboko, ale w dalszym przebiegu było już za ciasno a szczelina rozchodziła się nierównomiernie i nawet świecenie latarką nic nie dało. Przyznam szczerze, że dziwna historia z tym kamieniołomem.

  3. Kliper2 pisze:

    Z tym magnometrem tez byłby problem po pierwsze czlowiek ktory umie go czytac, my bysmy z niego urzydku raczej zadnego nie zrobili ,a po drugie on i tak napewno by pokazywal jakies zmiany pola magnetycznego tam w tym miejscu no i niewiadomo czego szukamy oni wiedziel ,ze kupy żelastwa. A kamera inspekcyjna w takim ukladzie nie dala by rady pokonac tych szczelin ? Slyszalem ze gdzies w dzierzoniowie mozna wypozyczyc dobra . A jak nie to zawsze mozna sprobowac podrzucic gruzowisko ja poszukam w komórce jakies zapalniki kopalniane znajde ty za szafy wyciag troche zakurzonego trotylu z fabrycznej i pobombamy troche.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Kamerę inspekcyjną można tam wpuścić, lepsze to i bardziej nowoczesne niż wciskanie się w te szczeliny. Kiedy ja się tam wciskałem to był 2013 rok, a wtedy miałem hopla na punkcie eksploracji jaskiń. Wówczas pokonywanie zacisków jaskiniowych to była podstawa. W głowie mi nie była kamera inspekcyjna. Magnetometr cezowy mógłby wskazać czy znajduje się tam żelastwo i czy duże. To już zawsze coś. Temat jest ciekawy bo na pewno tam coś jest. Niemcy nie strzelali skał w kamieniołomie w obszarze, który nie nadawał się do eksploatacji. Ale w tym przypadku strzelili, i to konkretnie…

  4. jan_Mat1 pisze:

    No to Pawle można się spodziewać że w najbliższym czasie znany ze zgłaszania odkryć dawno odkrytych zgłosi odkrycie depozytów w dawnym kamieniołomie Świerki. Opowie o tym jak jechał rowerem czy też konno i wpadł na rumowisko wskazujące na ukrycie depozytów.
    A tak na poważnie jak sądzisz, te betonowe fajki ogrodzenia postawili Niemcy czy już po wojnie Polacy.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      No dokładnie, i znowu będzie te swoją obleśną mordę do kamery pchał.

      Nad tymi betonowymi fajkami również się zastanawiałem. Wydaje mi się, że Polacy ich nie postawili bo znajdują się na terenie okalającym stare wyrobisko, na którym Polacy eksploatacji już nie prowadzili. Na terenie tego ogrodzenia znajduje się magazyn MW, z którego Polacy korzystali po wojnie w ramach eksploatacji złoża na tzw. nowym wyrobisku. Ogrodzenie to jest chyba jednak zbyt obszerne, jeżeli miałoby stanowić tylko strefę ochronną dla tego magazynu.
      Z ciekawostek: Pan R.Owczarek ustalił, że w Świerkach był obóz dla jeńców wojennych z Francji, Belgii i Anglii. Była to filia stalagu Goerlitz VIIIa. Mnie udało się ustalić, że obóz dla jeńców wojennych (Anglicy), którzy w czasie II wojny światowej pracowali w tym kamieniołomie, mieścił się Bartnicy. Gdzie zatem znajdował się obóz o którym wspominał p.Owczarek? W Świerkach ustaliłem jeszcze tylko placówkę Hilterjugend, ale to nie ma żadnego związku.

      Mnie zastanawia jeszcze jedna rzecz. Kiedy się popatrzy jak schodzą się do siebie kierunkowo oś tego odstrzału z osią studzienek odwadniających, to wyobraźnia zaczyna pracować.. Jak mawiał JC: to jest przypadek, że to tak wygląda, czy to nie jest przypadek?

  5. kiris pisze:

    Tematy ciekawe, a jak…Świerki, Bartnica Krajanów….kamieniołomy….miejsca dobre jak każde do ukrycia czegoś….Tak jak ktoś wspomniał, nie koniecznie kosztowności, ale dokumenty lub odpady po jakiejś produkcji…Wyobraźnia może zadziałać jak pozna sie trochę faktów…..
    Oby NIE zleciały się różne ptaszyska….wrony, kruki czy szpaki….będą dziobać, kuć i opowiadać jak to wspaniale dziobać można ” czereśnie”:) :)Panowie i Panie…..nic nie pozostaje jak zabrać się za temat….swoimi rękoma…co do urządzeń pomiarowo badawczych, Paweł J ma racje georadar, nic nie wskaże,natomiast myślę że jest metoda by dotrzeć tam na głębokość kilku metrów,mało inwazyjna lecz dość hałaśliwa….ale to na priv.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Kamieniołom to jakby nie patrzeć doskonałe miejsce do ukrycia czegoś, ponieważ zwykle znajduje się na uboczu i jest osłonięty niemal z każdej strony górotworem… Pytanie czy przed wykonaniem detonacji nie zastosowano tam komory z przybitką? Rozpatrując do tego te odwadniające studzienki, można spekulować, że faktycznie nie chodziło o zniszczenie czegoś (dokumenty prościej byłoby spalić na powierzchni, uniwersalne działo również łatwiej jest obłożyć trotylem i wysadzić na powierzchni), tylko o staranne ukrycie czegoś naprawdę cennego. Bardzo ciekawa sprawa.

      Niebawem wybierzemy się tam i dokonamy kolejnych pomiarów i dokumntację zdjęciową (ta przedstawiona na tym blogu pochodzi z 2013 r.)

  6. krwi pisze:

    Myślę, że badanie magnetometryczne mogła by zrobić ekipa GEMO z Odkrywcy jeśli podjęli by temat.

  7. Histaminer pisze:

    Ten kamieniołom znajduje się na uboczu, blisko czeskiej granicy. Wiadomo, że hitlerowcy uciekali z Gór Sowich do Czech, więc może faktycznie po drodze coś ukryli w tym kamieniołomie! Mam zamiar zwiedzić ten kamieniołom. Może wizja lokalna w terenie na świeżym powietrzu więcej powie niż lidar.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Rozwiązanie tej zagadki może nie mieć nic wspólnego z ukrywaniem tam czegokolwiek, ani niszczeniem. Mogło być tak, że odwierty prowadzone przez geologów wskazały ten obszar jako słaby pod względem surowca, więc należało go odstrzelić i usunąć, żeby dostać się do lepszych pokładów i je wybierać. Dlatego wykonano odstrzał masowy. Niestety i ta teoria ma słabą stronę. Skoro chciano dostać się do lepszych pokładów, to te gorsze wystarczyło ominąć prowadząc w dalszym ciagu eksploatację z lewej strony tak jak to tam robili. Kto powiedział, że wyrobiska kamieniołomu w przekroju poziomym muszą mieć kształt owalu? Mogą zakręcać, kiedy zajdzie potrzeba. Tak wygląda wiele kamieniołomów. Badania magnetometrem cezowym są więc jak najbardziej wskazane.

      W planach mam wybrać się tam za jakiś czas z kolegami i przeprowadzić badania rentgenometrem, dokonać pomiarów szerokość szczelin, ich sondowanie, wykonać nową dokumentację zdjęciową i opis. Następnie zamieszczę to w nowym artykule na blogu, jako podstawę do dalszych rozważań i wstęp do bardziej zaawansowanych badań (magnetometr cezowy).

  8. Kliper2 pisze:

    Hitlerjungen tam gdzie plebanianie nie ? Oststnio znalazlem kordzik , ale trafiony z leksza zębem czasu.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Powiem Ci na PW albo w terenie przy okazji. Ta wiocha jest ignorowana i jej okolica również, a tam się wiele działo, z resztą sam wiesz co znajdujesz na pobliskim G………u 😉

  9. Kliper2 pisze:

    Powiem ci np. na starych mapach z XV ,XVI wieku nowej rudy nie ma ,a świerki są. Tak ze historia tej wioski moze byc duzo ciekawsza niz sie wydaje i siegac dalszych czasow niz tylko II WŚ.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Aż tak daleko nie analizowałem tej wiochy. Ciekawy jestem czy coś w tym kamieniołomie rzeczywiście jest.. Spekulacje się mnożą. Badanie radiometrem wykluczą ukrycie uranu (w którego schowanie tam nie wierzę), dodatkowe pomiary tylko wyostrzą temat. Tam potrzebny jest magnetometr cezowy. Kto ma taki sprzęt i jest zainteresowany, niech wkracza 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *