Archiwalne zdjęcia

Niedawno znajomy podesłał mi na e-maila zdjęcie (które tu wstawiłem do tego artykułu z lewej strony), z zapytaniem, czy już je widziałem. Cóż, fajne zdjęcie archiwalne przedstawiające fragment obozu dla robotników przymusowych w Ludwikowicach Kł. Niestety to zdjęcie jest wszystkim znane, oklepane, wrzucone do internetu na foto-polska .eu. Za to ja mogę się pochwalić, że nabyłem na własność zbiór (oryginały) powojennych zdjęć terenu i infrastruktury byłej fabryki amunicji w Ludwikowicach Kłodzkich, które nigdy nigdzie nie były publikowane. Jeden z moich znajomych również miał szczęście, bo nabył kopie ciekawych zdjęć, elektrowni, terenu przy ul. Fabryczna oraz terenu byłej fabryki amunicji. Przykładem są zdjęcia kąpiących się ludzi w basenie chłodni kominowej w Ludwikowicach Kł. Dwa z tych zdjęć zostały wstawione na dolny-slask .org. Można sobie je tam obejrzeć.
Link: https://dolny-slask.org.pl/6849322,foto.html
https://dolny-slask.org.pl/6849303,foto.html

Ja jestem bardzo niechętny do wrzucania archiwalnych zdjęć do internetu. Ale z racji tego, że mam ich obecnie sporo, to wybiorę dwa lub trzy zdjęcia, najlepsze jakościowo i wstawię je do mojej publikacji o Ludwikowicach Kłodzkich. Nie wstawię wszystkich rzecz jasna, bo książka to nie album ze starymi zdjęciami, ale te najciekawsze merytorycznie wstawię. Mam również pozwolenia na piśmie na publikację unikatowych zdjęć archiwalnych (Gontowa, budynki byłej fabryki amunicji w Miłkowie) ze zbiorów prywatnych, które również do tej pory nie ujrzały światła dziennego, a są bardzo ciekawe! I również z nich wybiorę jakieś najciekawsze zdjęcia i opublikuję. Zapowiada się więc ciekawie jeżeli chodzi o archiwalną dokumentację zdjęciową w książce. Oczywiście to tylko mały dodatek do tego co naprawdę zrobi w tej publikacji na czytelniku duże wrażenie, jednak na razie nie zdradzę szczegółów..

Autor: Paweł Jeżewski

22 odpowiedzi na „Archiwalne zdjęcia

  1. Zajcew pisze:

    Dużo masz tych zdjęć ? Z którego one są roku ?

  2. krwi pisze:

    Ten wpis przypomniał mi coś nad czym kiedyś się zastanawiałem, otóż na niektórych starych zdjęciach kopalni Wacław widać dwie chłodnie kominowe obok siebie, czy obecnie tzw. „Muchołapka” to pozostałość jednej z nich?

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Nie. Dwie chłodnie kominowe stojące obok siebie (widoczne np. na starych widokówkach) przy budynku elektrowni, to chłodnie nr 1 i 2, zbudowane w 1910 roku. Chłodnia nr 1 miała wydajność 3000 m3/h a chłodnia nr 2 miała wydajność 2,500 m3/h. Obie miały szkielet stalowy i obudowę drewnianą. Pan Owczarek o tym nie napisał, no cóż, pewnie nie wiedział, ale może to i dobrze, w końcu co miałyby mieć bezpośrednio wspólnego te chłodnie z pobliską faryką amunicji. Jednak w książce U bram Riese jest powojenne zdjęcie (s. 218) wykonane z ulicy Fabryczna, na którym widać deskowanie tych chłodni w stanie rozpadu (z mniejszej chłodni deski całkiem już odpadły). Zdjęcie lichej jakości. Jak zobaczysz zdjęcie tych chłodni i ulicy Fabryczna, które ja wstawię do książki, to Ci kopara opadnie, taka jakość. No i obie chłodnie są na nim w całości a nie strzępy.. A dlaczego ja wstawię takie zdjęcie do książki? Bo na tym zdjęciu, które ja mam, na pierwszym planie bardzo ładnie widać parterowy budynek przy ul.Fabryczna (która była wówczas wyłożona kostką brukową – to tak na marginesie), w którym w czasie II wojny światowej prowadzono elaborację. Super zdjęcie.

  3. Histaminer pisze:

    Fajna sprawa z tymi unikatowymi zdjęciami. Na pewno obecnie bardzo ciężko jest takie zdjęcia zdobyć. Super, że będą w tej książce.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Obecnie takie zdjęcia moją dużą wartość, ponieważ niemożliwe jest wykonanie takiego samego zdjęcia (sceneria), chyba, że masz wehikuł czasu. Zdjęcia archiwalne to jednak tylko mały smaczek do publikacji, który delikatnie podnosi jej wartość. Liczy się treść i nowe informacje.

  4. kiris pisze:

    Zdjęcia, filmy, książki…nowe i stare….wszystko jest fajne, gdyż można dowiedzieć się więcej i więcej..powiedzmy…Chcę zwrócić uwagę na zdjęcia..Jest ich trochę w internecie,ale co z tego….zapewne większość jest ich jeszcze w szufladach, w rodzinnych albumach albo co gorsza zapomniane na strychu w koszu….Było by świetnym przedsięwzięciem stworzenia albumu danej miejscowości…Sokolec, Świerki Ludwikowice czy Walim…zrobić album ze zdjęciami z kiedyś i dzisiaj…sam bym sie podjął tego zadania…wiem wiem ktos powie prawa autorskie,pozwolenia i takie tam inne…oczywiście wszystko lub prawie wszystko można przeskoczyć….każde zdjęcie z opisem i autorem zdjęcia..myślę że gdyby taki album by powstał byłby hitem. Ktoś powie że nie…gdyż ktoś mógłby zobaczyć coś czego nie powinno sie pokazać..Wejście do kanału lub „sztolni” albo co gorsza do domu Hansa….i Tolka Banana…
    Co ludzie myślicie o tym…

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Ja mam obecnie spory zbiór zdjęć z Ludwikowic Kłodzkich z lat 1946-1962. Zdjęcia z lat późniejszych i wcześniejszych, również mam. Mam np. fajne zdjęcia z Sowiny u podnóża góry Gontowa z 1995 roku kiedy była tam jeszcze otaczalnia 😉 zdjęcia kolorowe. Mogłem kupić zdjęcia z 1947 roku z Osówki (głowę dam sobie uciąć, że nie był to rok 1947 tylko co najmniej 1955r.) ale jakość była tak kiepska, że więcej trzeba było się domyślać co na nich widać niż faktycznie było widać. Nie kupiłem. Mój znajomy ma fajne zdjęcia również z Ludwikowic Kłodzkich, np. chociażby te zdjęcia kąpiących się ludzi w basenie chłodni kominowej w Miłkowie (dwa z nich opublikował na dolny-slask . org, może za jakiś czas opublikuje kolejne, w każdym razie ja z moimi zdjęciami na pewno tak nie zrobię, nie jestem zwolennikiem wrzucania takich zdjęć do netu). Wydanie albumu to ciekawy pomysł. Ja póki co szlifuje moją książkę, bo mam takie perełki, że łeb urywa i chcę to opublikować.

      • Zajcew pisze:

        Popieram pomysł Kirisa. Taki album zdjęć to rarytas. Dużo zdjęć starych ma również J.Cera i nieraz pokazuje je na swoich prelekcjach. Wielka szkoda, że ich nie opublikował w postaci albumu.

        • Paweł Jeżewski pisze:

          Nie każde stare zdjęcie nadaje się do książki czy albumu ze względu na słabą jakość. Zobacz na te zdjęcia z chłodni do których link tu podałem. Po wydruku offsetowym mogłaby wyjść z tych zdjęć kaszana (czarno-biała plama). Ja opublikuję w mojej książce kilka moich starych zdjęć, których jakość jest dobra lub b.dobra a przede wszystkim są merytorycznie bardzo ciekawe.

  5. Tomasz pisze:

    Witajcie
    Czytam iż padł pomysł albumu ze zdjęciami.Inicjatywa bardzo ciekawa aczkolwiek trudna do wykonania.Przede wszystkim aby powstał obszerny i ciekawy album potrzeba współpracy kilkunastu osób.Nie będę operował tutaj nazwiskami bo to jest w tej chwili mało ważne.Aby taka współpraca doszła do skutku potrzebny jest mądry mediator i chęć z każdej strony.Oczywiście w takim projekcie pojawia się aspekt finansowy.Trzeba wyłożyć pieniądze na projekt a potem dzielić także zyski i to jest zapewne najtrudniejszy etap.Od jakiegoś czasu w gronach eksploratorów i pasjonatów historii krąży pomysł pojednania bodajże promowany przez Grzegorza B.Nie znam w chwili obecnej wyników tego pomysłu czy doszedł do skutku i w jakim stopniu.Ja osobiście ze swoimi zdjęciami mogę się dorzucić do projektu bez czerpania z tego zysków.Odnośnie Pawle twoich zasobów zdjęć mam ciekawy plan powiązany z twoją prezentacją i spotkaniem autorskim we Wrocławiu ale o tym na priv lub jak zobaczymy się.Pozdrawiam

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Poruszyłeś dwa interesujące mnie wątki w jednym poście, więc dla porządku odpowiem po kolei:

      1. Album ze zdjęciami:

      Różnych materiałów stale mi przybywa, w tym zdjęć. Możliwe, że wydam kiedyś taki album zdjęć o wojennej i powojennej historii Ludwikowic Kłodzkich. Takie nieznane nikomu zdjęcia to ciekawa sprawa. Na pewno kilka z nich pojawi się w książce. Obiecuję. Jednak zapewniam, że prawdziwe wrażenie na czytelniku zrobi w tej książce zupełnie coś innego.. ale na tę chwilę nie zdradzę co takiego 😉

      2. Spotkanie autorskie we Wrocławiu z okazji wydania mojej książki:

      Jest taka opcja, ale czy znajdę na to czas (termin), tego nie wiem. Chęci są, ale obiecać nie mogę. Swoją drogą ja nie jestem zwolennikiem spotkań autorskich.

      Ja to tak widzę (j.w.)

      • Gross pisze:

        Jestem niesamowicie ciekawy co takiego opublikujesz. W Nowej Rudzie rozeszła się już wieść o Twoich buńczucznych zapowiedziach, jakobyś mówił, że w tej książce pokażesz coś takiego czego żaden eksplorator i publicysta zajmujący się tematyką Riese nie pokazał. Czy to dotyczy kompleksu Gontowa, fabryki amunicji czy czegoś jeszcze innego.. ?? Proszę o odpowiedź.

        • Paweł Jeżewski pisze:

          Ogólnie mówiąc to będzie bardzo nowatorska i przewrotowa książka. Póki co nie chcę zdradzać szczegółów.. Spokojnie, cierpliwości. 😉

  6. Zajcew pisze:

    Podoba mi się wizja albumu Osówka-Ludwikowice Kłodzkie, gdybyś wydał zdjęcia razem z J.Cera. Kilkunastu autorów jak proponuje tutaj Tomek to ponos. Awykonalne jak znam życie. J.Cera to poważny człowiek, wydawał mapy, fotomapy, więc taki album samych zdjęć też mógłby wydać.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      J.Cera już „napisał” wspólną książkę z R.Owczarkiem. Zapowiedział ją podczas prelekcji w bibliotece w Wałbrzychu w 2013 roku. Finał był taki, że książkę R.Owczarek napisał sam a wydał ją farmaceuta z Krakowa. Później J.Cera zapowiadał swoją kolejną książkę bodaj w 2014 oku, i również jest to nagrane na materiale filmowym (na youtube) i do tej pory jej nie wydał.. Ja nie jestem zwolennikiem spółek. Swojego czasu miałem propozycję napisania wspólnej książki (od kogo to zachowam dla siebie), i się nie zgodziłem, bo z góry wiedziałem jakby to się skończyło… Książki pisać należy samemu. Album zdjęć, cóż.. jak będzie konkretna propozycja to ją rozważę, ale nie kilkunastu autorów..

  7. Tomasz pisze:

    No książka zapewne będzie mega.I czekam z niecierpliwością Zresztą Ty Pawle przekonałeś mnie abym także swój temat też opracował do końca i wypuścił w formie pisanej.Tym bardziej że jest to temat pominięty i zaniedbany.Jak zapowiadałem mam nadzieję że publikacja pojawi się już w 2019 r.Niestety jak wiesz mam jeszcze dużo pracy z tym tematem.Zapewne kilka wycieczek zagranicę gdzie żyją jeszcze świadkowie.Efekt końcowy mam nadzieję też zaskoczy czytelników.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Temat nad którym Ty pracujesz jest bardzo nowatorski. Nikt do tej pory go nie opracował kompleksowo i nie wydał w formie publikacji. Osobna kwestia to, że to jest temat trudny, ale bardzo ciekawy i enigmatyczny. Trzymam więc mocno kciuki, żebyś maksymalnie dużo informacji zdobył i rzetelnie je opracował do swojej publikacji.

  8. Tomasz pisze:

    Czas najwyższy aby wszelkiej maści mitomani,oszuści i kłamcy historyczni przestali robić pośmiewisko z naszych terenów.Szkoda że tak późno zabraliśmy się za robienie porządków:) Trzeba było zacząć reagować już dawno.Efekty już powoli widać bo co niektórzy już pochowali głowy w piasek.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Dokładnie. Historię należy pokazywać taką jaka była naprawdę. Docierać do faktów, a nie celowo ją zakłamywać i publikować komercyjne brednie i pseudo-rewelacje.

  9. kiris pisze:

    Drodzy Państwo…
    jestem rad by powstał taki album, mogę się do tego zaangażować maksymalnie. Posiadam wiedzę i umiejętności do stworzenia czegoś takiego lecz materiałów brak. Jestem w posiadaniu kilku zdjęć własnego autorstwa z bardzo młodych lat czyli lata 80 te i może końcówka lat 70 tych, które przedstawiają Ludwikowice. Jedno zdjęcie podarowałem i ukazało się w jednej z książek Igora W.
    co do kosztów druku to już musielibyśmy wszyscy sie zrzucić a ewentualny zarobek przekazać na domy dziecka lub inny szczytny cel.
    Pawle, tak jak rozmawialiśmy…wszystko jest do zrobienia byle by nie przeszkadzano bezmyślnie…

    • Paweł Jeżewski pisze:

      OK. Przekonaliście mnie. Możemy taki album stworzyć. Ja za darmo moich zdjęć nie rozdam bo kosztowały mnie dużo. Druk byłby raczej tani bo to są czarno-białe zdjęcia, ale papier kredowy (np. gramatura 130), niekoniecznie matowy. To jednak wizja przyszłości, bo mi np. zdjęć stale przybywa, więc niech się tego uzbiera konkretna ilość, mamy czas. Teraz pracuje nad książką. Tam będzie kilka takich archiwalnych zdjęć, zobaczymy jak one wyjdą po wydruku i ocenimy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *