Schirgenschänke

Dostałem w prezencie dwa zdjęcia zrobione w Górach Sowich w 1945 roku. Pierwsze zdjęcie przedstawia sztolnie, w której widać dosyć obfity wypływ wody (myślałem początkowo, że to jest jedna ze znanych sztolni w Rzeczce), na drugim zdjęciu widoczne jest odstrzelone zbocze, widać skarpę portalową i jakieś bloki żelbetowe, jakby fundamenty pod maszyny robocze. To się raczej z Rzeczką nie zgadza. Na trzecim zdjęciu (z tej samej serii), którego nie mam, przedstawiona jest gospoda Schirgenschänke. Dowiedziałem się, że te zdjęcia, które mam były robione w tej okolicy. Przyznam, że nie wiem w tej chwili, gdzie w okolicy Schirgenschänke znajdują się te miejsca? Czyżby natura aż tak zamaskowała teren, że po tylu latach nic się z tymi zdjęciami nie zgadza? Gdy rozmawiałem z pierwszymi polskimi osiedleńcami Ludwikowic Kłodzkich, którzy byli w sztolni nr 3 w Gontowej, to stojąc obecnie 80 metrów od wejścia mówią do mnie, że „kiedyś to inaczej wyglądało”. Czy możliwe, że to są znane sztolnie w Rzeczce tylko teraz inaczej wyglądają na tych zdjęciach, czy zupełnie inne miejsce? Zdjęcia oczywiście w oryginale, nie ma ich w internecie (i nie będzie).

Autor: Paweł Jeżewski

28 odpowiedzi na „Schirgenschänke

  1. krwi pisze:

    Zależy jak szeroko rozumieć „w okolicy”. W okolicy też jest Osówka, nawet bliżej niż Rzeczka. 70 lat to dużo dla przyrody ale naturalne ukształtowanie terenu tak szybko się nie zmienia pytanie czy jest widoczne na tych zdjęciach. Betonowe fundamenty raczej powinny zostać tyle, że mogą być przysypane i zarośnięte.
    Jest trochę zdjęć „okolicy” z tamtych lat i wydaje się, że stopień zalesienia był wtedy znacznie mniejszy niż teraz.
    Jeśli miałby to być jakiś nieznany kompleks to też potencjalnych miejsc jest ograniczona ilość, były stosowane normy budowlane, musiała być infrastruktura, odpowiednia geologia, zagospodarowany urobek, odwodnienie itd.
    A te Twoje zdjęcia to są w jakiej porze roku zrobione?

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Te zdjęcia to sierpień-wrzesień 1945 rok. W sztolni widać spąg zalany wodą dlatego nie widać toru czy jest czy go nie ma, ale gdzie jest okablowanie, lampy, lutniociąg? Nie widzę tego! Czyżby zdemontowane przez Niemców w czasie wojny? Kajzer wspominał o demontażu materiałów eksploatacyjnych w sztolniach, których zaprzestano drążyć definitywnie (na Gontowej po wojnie znajdowało się pełne wyposażenie – to tak na marginesie). Drugie zdjęcie to tylko wycięte zbocze i żelbetowe fundamenty, dość znacznych rozmiarów. Ja wiem, że głupio to wygląda, że jedynie pisze co widać a zdjęć nie widzicie, ale nie chcę wrzucać ich do internetu (chyba rozumiecie). Może gdzieś je opublkuję za jakiś czas (np. album zdjęć z Gór Sowich, już taki pomysł tu kolega Tomek zapodał). Wracając do zdjęcia, na którym widać teren: nie widać tam hałdy urobku, koleb, itd., wygląda tak, jakby od dawna tam sie nic nie działo. Gdy wrócę do domu to obejrze raz jeszcze i dokładniej opisze co widać itd.

  2. kliper2 pisze:

    Na tej fotce to nie jest czasem stara lesniczowka w sierpnicy? Na jej miejscu zostala postawiona ta gospoda po wojnie zdemolowana

    • Paweł Jeżewski pisze:

      To jest ta gospoda. Ale to zdjęcie jest z dolny-slask.org, ogólnie dostępne. Te co ja mam to ich w internecie nie ma.

  3. kliper2 pisze:

    Nie raczej grzedki kolo walimia kolo tej gospody OT MIALO SWOJ OBOZ

  4. kliper2 pisze:

    W sumie to jedne zrodla pisza tak drugie ta ja bym chyba obstawal przy sierpnicy

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Będę dzisiaj analizował te zdjęcia, jak coś to przy okazji Ci je pokaże, może Tobie coś przyjdzie do głowy. Generalnie to ja teraz głowie się nad nowa dokumentacją, która nabyłem, a dotyczy ona tzw. wielozadaniowej grupy VII, dla mnie BOMBA! Chciałbym to opublikować za jakiś czas. Duuuużo na temat „Riese” się wyjaśnia… Dokumenty 100% prawdziwe i nie ma ich w archiwach państwowych! A te zdjęcia to ni jak nie ma do czego przypasować. Czy to jest Osówka czy Rzeczka, diabli wiedzą.. 🙁

  5. Zajcew pisze:

    Możliwe że to jest obiekt z relacji Mosingiewicza !!! Zalany spąg wodą to by się zgadzało poza tym zostało później zasypane wejście a wpierw zamurowane dlatego teraz nie możesz tego ustalić bo nic nie pasuje. Nie pasuje bo to żadne ze znanych obecnie miejsc.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Spokojnie. Ja myślę, że to jest któreś ze znanych miejsc, tylko że teren się zmienił, w końcu minęło ponad 70 lat.

  6. Paweł Jeżewski pisze:

    Po dokonaniu kolejnej analizy tych zdjęć wnioskuję, że nie wiem co to jest za miejsce.

    Zdjęcie 1. Sztolnia ma bardzo potrzaskany spąg widoczny lekko mimo, że jest woda. To dziwne, bo jak na czymś takim ułożyć tor, ja tego sobie nie wyobrażam, choć ponoć w Osówce przed udostępnieniem trasy do ruchu turystycznego spąg był mocno nierówny.

    Zdjęcie 2. Nie mam pojęcia co to za miejsce, ale to raczej nie jest Rzeczka. Widać jakieś betonowe konstrukcje, urwiska typu skarpa wywołana sztucznie, trochę urobku. Nie wiem czy na pewno te zdjęcia pochodzą z Gór Sowich, zaczynam wątpić.

    • Zajcew pisze:

      Teraz gawiedź będzie się zastanawiać czy nie blefujesz mówiąc, że zaczynasz wątpić, że to z Gór Sowich pochodzą te zdjęcia skoro na szali leży sztolnia Mosingiewicza. Będą myśleć, że chcecie ją odkopać po cichu, żeby nikt się nie dowiedział, oficjalnie mówiąc, że temat umarł. 🙂

      • Paweł Jeżewski pisze:

        No trochę wiatru narobiłem tymi zdjęciami, ale mówię szczerze, że nie wiem, gdzie dokładnie te miejsce się znajduje. Sztolni tej nie znam, urwiska nie kojarzę a dobrze znam Góry Sowie i obiekty „Riese” bo przez kilka lat prowadziłem tam ze znajomymi inwentaryzacje i eksploracje. Z tych zdjęć już więcej nic nie wydedukuję. Odkładam je więc do teczki ad-acta, jako sprawy z Gór Sowich „niewyjaśnione” i skupiam się na dokumentacji VII grupy zadaniowej i.. 😉 bo to są dokumenty, z których na 100% wiadomo dokładnie co, jak i kiedy. 🙂

  7. kliper2 pisze:

    Dawaj te zdjecia tu moze ktos je trzasnie.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      To są zdjęcia z 1945 roku (raczej na pewno z Gór Sowich) i pod nogi mi one ot tak nie spadły. Pokazać je mogę np. przy okazji w terenie, ale nie w internecie. Ewentualnie ukażą się one w albumie archiwalnych zdjęć z Gór Sowich, jeżeli takowy powstanie (publikacja).

  8. Znaki pisze:

    PawlePawełesieńkuPaulusie Gallusie…ale jakby tak te foty chociaż w rozdzielczości 160×120 zapodać…tak żeby po powiększeniu tego straszna lipa wyszła
    Ale za to jaka zagadka by była enternetowa..heh
    ????!!!!

  9. Zajcew pisze:

    Kiepsko to wygląda. Wpierw piszesz o zdjęciach z 45 roku i szukasz lokalizacji wśród znanych obiektów których wygląd zmienił czas a jak podsuwa się pomysł ze sztolnią Mosingiewicza to piszesz ze temat trafia ad-acta jako „niewyjaśniony”. Bez urazy ale ktoś gotów pomyśleć, że teraz będziecie kopać…

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Nie będzie żadnego kopania w tym kierunku, na pewno nie teraz. Jeżeli kiedykolwiek (powtarzam) odkopię ze znajomymi sztolnie lub cały podziemny kompleks to na pewno nie ujrzy to światła dziennego. Dlaczego? Bo komercja w „Riese” nie śpi. Teraz bardziej interesuje mnie dokumentacja VII grupy zadaniowej i OT w Świdnicy, której nie ma państwowych archiwach! Nie jest tego dużo, ale są to baaaaardzo ciekawe dokumenty i chciałbym to opublikować za jakiś czas. Zdjęcia trafiły do mojego archiwum do zespołu „niewyjaśnione”. 😉

      • Znaki pisze:

        a ja głupi …miałem nadzieję na te foty w mini /mini pikselach…a niech to…Paweł…;)po co dajesz choć cień nadziei nam na publikację …rewelacji?!
        …i raptem….;(
        …jakby kto nad tobą czuwał….
        ….ależ tajemne to i mroczne…:D

        • Paweł Jeżewski pisze:

          Zasadniczo ja nie publikuję nic co nie dotyczy mojego rejonu a Schirgenschänke i okolice to nie Ludwikowice. 🙂 „Krwi” twierdzi, że Niemcy nic nie zamaskowali bo widoczna byłaby infrastruktura, hałdy urobku, fundamenty kompresorów.. itd., ale trzeba pamiętać, że Gontowa była wyjątkiem. Gdzie indziej urobek mógł być eksploatowany na bieżąco a fundamenty kompresorów łatwo zasypać albo stosowano przenośne. Ale co ja tam wiem..

          • krwi pisze:

            Ano tak twierdzę ale z natury jestem sceptykiem (w tym przypadku chciałbym się mylić).
            Zresztą Pawle dawniej też pisałeś, że w Riese nic więcej nie ma poza tym co widać.

            A jeszcze wracając do zdjęcia, czy zdjęcie sztolni nie może być z Osówki 3?

          • Paweł Jeżewski pisze:

            Ja w dalszym ciągu twierdzę, że w Górach Sowich nie ma więcej sztolni poza tymi, które znamy. Nie wiem jedynie jak wyglądały boczne chodniki po wojnie w sztolni nr 3 w Gontowej, których nie spenetrowały osoby, z którymi rozmawiałem, a które były tam w niedługim czasie po zakończeniu wojny. Opisałem to w książce.

            Odnośnie tego zdjęcia: może być to sztolnia nr 3 w Osówce. Ja prawdę mówiąc nie lubię takich zdjęć, na których do końca nie wiadomo co się znajduje.

  10. Znaki pisze:

    no jakkk????
    …a w Głuszycy za trzecim stawem????
    może toto 😉

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Nie, tam nie było takiego wypływu wody. Na 3-ke w Osówce mógłbym się nawet zgodzić, bo spąg tam rzeczywiście jest potrzaskany i nierówny, tak jak na tym zdjęciu. No i wody dużo.

  11. Paweł Jeżewski pisze:

    A przyznam szczerze, że chciałbym taki podziemny obiekt o dużej kubaturze odkopać z kolegami do których mam zaufanie. Mielibyśmy obiekt do badań, niekomercyjny. I oczywiście nikomu ani słowa.

    • krwi pisze:

      Ale nam tutaj chyba powiesz? Obiecujemy, że nikomu nic nie powiemy 😉

      • Paweł Jeżewski pisze:

        No właśnie, przeanalizujmy to, co by było gdyby…

        Gdybym namierzył z kolegami podziemny obiekt o dużej kubaturze, należący do „Riese” (np. na podstawie niemieckiej dokumentacji wykonawczej), który obecnie jest zamaskowany i go odkopał.. to co by było? Gdybym wówczas napisał tu na blogu, że tak się stało i rzecz jasna nie podał lokalizacji ani zdjęć (konserwator zabytków) to mogłoby to zostać odebrane, że fantazjuje. Poza tym co chwile ktoś by mnie o to podpytywał o jakieś detale.. Uważam, że jeżeli ma się w rękach jakiś „grube” dokumenty dotyczące tej budowy i/lub dokona się odkrycia w sensie odkopania obiektu podziemnego o dużej kubaturze i znacznym stopniu wykończenia, to lepiej o tym nikomu nie mówić. Można się pochwalić jakimiś zdjęciami lub dokumentami, które są ciekawe i niekoniecznie je publikować (ja np. chciałbym opublikować trochę dokumentów, które zdobyłem w ostatnim czasie – ale to tak na marginesie), ale takie mocno „grube” sprawy lepiej zachować dla siebie. O Gontowej napisałem wszystko w książce co wiedziałem na ten temat do daty jej wydania (marzec 2018). Teraz wiem już trochę więcej i chętnie to opublikuję gdzieś przy okazji.. ale to moje okolice! Natomiast nie mam motywacji by wspierać głuszycką komercję publikując nowości na temat tego co się tam działo w lasach w 1944/45 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *