Zamek Książ

Zamek Książ (za: wikipedia.org)

W czasie II wojny światowej Niemcy prowadzili prace militarno- budowlane w Zamku Książ oraz w jego obrębie (drążono podziemne wyrobiska, które częściowo zdążono obudować żelbetonem). Powszechnie mówi się, że prace te miały ścisły związek z zadaniem budowlanym „Riese”. W moich poszukiwaniach archiwalnych nie natrafiłem na żaden dokument, który potwierdza, że Zamek Książ wchodził w skład projektu „Riese”. Natomiast w literaturze (Zagłada „Riese”) natrafiłem na informację, że wyżej wymienione prace budowlane w Zamku Książ były realizowane w ramach innego projektu. Może to jest tak, że przebudowę Zamku Książ oraz podziemia drążone w jego obrębie, obecnie wygodniej i opłacalniej jest przypisywać do projektu „Riese” mimo, że ni jak ma się to do rzeczywistości. Kolejna kwestia to, że nie brakuje entuzjastów odkrywania tajemnic Zamku Książ, jednak z moich obserwacji wynika, że „eksploracje” te sprowadzają się jedynie do analizy zdjęć lotniczych, map przed i powojennych, współcześnie wykonanych zdjęć w terenie oraz powojennych artykułów z gazet, na komputerze w domu. W sumie nic nie wnoszą.

Autor: Paweł Jeżewski

16 odpowiedzi na „Zamek Książ

  1. Mops pisze:

    O tym zamku krąży już tyle legend, baśni i mitów, że chyba nie sposób ich wszystkich policzyć a do tego doszedł jeszcze złoty pociąg i podziemne połączenia kolejowe. Otwarto tam nową trasę turystyczną i już zjechała się prasa i telewizja. Przewodnik doborowy, pierwsza klasa.. opowiada same fakty…

    Tak apropo to chyba wiem już o czym będzie Twoja nowa książka. Właśnie o zamku Książ. Dlatego podałeś, że jedynie trochę tylko będzie w niej wątków o „Riese” i Ludwikowicach. Czekam z niecierpliwością.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Pudło. Moja nowa książka nie jest o Zamku Książ. Owszem będzie w niej co jakiś czas o „Riese” wspomniane i Ludwikowicach Kłodzkich i będą na to niepublikowane i nieznane do tej pory dokumenty archiwalne, ale zasadniczo książka jest na inny temat. Trwają prace nad jej przygotowaniem do druku.

      Odnośnie Zamku Książ. Mitów co niemiara, to fakt. A to dlatego, że ten zamek jest zablokowany do badań. A jak coś jest zablokowane to mitomani mają pole do fantazjowania i pisania bajek jak te przyciski prowadzące do windy pod uskokiem w sztolni nr 2 w Osówce. Temat o Zamku Książ wrzuciłem bo takiego tu nie było to tej pory, a prawdę powiedziawszy mało mnie ten zamek obchodzi i nie mam za wiele wiedzy na jego temat. Za to mój kolega trafił niedawno na ciekawostki odnośnie prac OT w tym zamku (celowo nie podaje źródła, gdzie trafił, żeby nie wspierać komercji). Mnie tylko ciekawi czy należał do „Riese” czy nie.

  2. Histaminer pisze:

    Odbyło się uroczyste otwarcie nowej trasy turystycznej, ale chyba bez szału. Była prasa i znajomi. Na razie nic więcej nie wiadomo. Twoja nowa książka mnie ciekawi bardziej. Mało o niej mówisz. Tylko tyle, że będzie w niej rozdział o „Riese” i Ludwikowicach. Powidz coś więcej.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Znajomi tzn. kto? Kaliski erotoman z z Kalisza z wiadrem wazeliny? Pytam w ten sposób bo nie wiem kogo masz na myśli pisząc znajomi.

      Odnośnie mojej nowej książki. Nie ma w niej czegoś takiego jak rozdział „Riese”. Wątek tej budowy w oparciu o nieznane do tej pory dokumenty będzie się w tekście co jakiś czas pojawiał i miłośnicy tej budowy powinni przeczytać ją od deski do deski, żeby wyłowić z niej wszystko co dotyczy „Riese”. To samo dotyczy Ludwikowic Kłodzkich. Jak już będzie wydrukowana to coś więcej o niej powiem. Na razie tyle, że stacjonarnie dostępna będzie ona w sprzedaży tylko w Nowej Rudzie. Będzie możliwość zamówienia jej wysyłkowo. Wydrukowana będzie na innym papierze, tzn. tym razem nie będzie to kreda tylko offset (kolor), żebyście nie biadolili, że ciężka.

      • Histaminer pisze:

        Znajomi miałem na myśli moich znajomych z Wałbrzycha i okolic. Kaliskiego erotomana nie znam. Książkę na pewno kupię, przeczytam i ocenię. Papier jak dla mnie nie gra roli. Na kredzie zdjęcia lepiej wyglądają.

        • Paweł Jeżewski pisze:

          Kreda przyciemnia zdjęcia. Jedynie kolor jest na kredzie bardziej wyrazisty niż na offsecie. Z resztą wydrukują to się oceni, będzie porównanie do książki o Ludwikowicach Kłodzkich.

  3. Kiris pisze:

    Zamek Książ…mity mitami a fizycy swoje robią… urządzenia,pomiary, badania….byłem w zamku wiele lat temu,piękny ogromny….a o podziemiach przewodnik tylko wspomniał,nie chciał za dużo mówić..chyba się bał…W wielu programach tv,książkach pisze się i mówi,że zamek należy do projektu Riese….Nie jest on położony specjalnie daleko od kompleksu Riese,ale też nie jest blisko….Zamek Książ, mógł być osobnym projektem, nie koniecznie należącym do Riese ale do czegoś innego….lecz projekt ten mógł być realizowany przez OT gdyż było na miejscu. A jaka jest prawda…..może się kiedyś dowiemy.

  4. Znaki pisze:

    ;-D Nie cierpię Książa!!!
    Dawno temu dorabiałem jako Uliczny grajek, raz trafiłem właśnie na Dziedziniec Honorowy Zamku Książ.Dwa tabuny siwych niemieckojęzycznych turystów wysypały się z autokarów… 😀
    i….
    …nikt ani Centa nie rzucił !!! ,może bilety za drogie,może ja cienki?…chociaż jeszcze tego samego dnia w Świdnicy na rynku w cztery godzinki stówkę w „czapkę”wygrałem…
    😀 Nie cierpię Książa!!!

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Ja na szczęście nigdy nie musiałem tak dorabiać.. ale Książa nie lubię to fakt. Komercja tam niesamowita. Ja rozumiem, że taki obiekt tego wymaga inaczej popadłby w ruinę, ale bajki komercyjne z nim związane są takie, że aż uszy więdną. Ostatnio ostro badam „Głuszycę” w kwestii budowy „Riese”. Pojawiło się znowu trochę nowych ciekawostek. Wszystko Geheim bez możliwości zdjęcia klauzuli, ale mogę powiedzieć, że kolejny krok w kierunku ustalenia faktów jest niemały. Trochę przystopowały Ludwikowice Kłodzkie. Po okresie sytym, zrobił się zastój. A Książ? Tak jak powiedziałem, mnie ten temat nie kręci. Jak ktoś chcę się tu wypowiedzieć to po to założyłem ten wątek.

  5. Znaki pisze:

    Z tym dorabianiem to nie tak do końca 😉 to był moment na spróbowanie swoich sił i tyle…jakiś miesiąc może zeszło 😉
    dla Ciebie w miesiąc można znów zajrzeć do Głuszycy, jeszcze nie wiadomo czy archiwalnie ,czy terenowo…z sukcesami-to już wiemy. geheim tylko drażni i pobudza wyobrażenia co ,gdzie i w jakim rejonie to tajemnica?

    • Paweł Jeżewski pisze:

      W „Głuszycy” to ja siedzę już od dawna. A Wam się wydaje, że tylko w Ludwikowicach Kłodzkich? 🙂 pudło, hehe. Za to nie siedzę w temacie Zamek Książ, to mówię od razu. Temat ten omijam łukiem.

  6. Mops pisze:

    Mnie Książ również nie ciekawi. Za dużo bredni, za dużo blokad. To pali temat.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Brednie to są na youtube.com. Ostatnio tam zajrzałem i.. się za głowę złapałem. Filmik goni filmik, ludzie niezorientowani w temacie dorwali się do kamer i dronów i kręcą filmiki na potęgę, a takie głupoty opowiadają (pokazując często przy tym twarz do kamery), że głowa boli.

  7. Znaki pisze:

    …twarz do kamery??? 😉
    …to trzeba się lubić … 😉
    …do tego stopnia ,by aż „rudigera” sztolnię poddać zagładzie …
    …niebywałe…

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Słyszałem o tym. Sztolnia nie została poddana zagładzie tylko zniszczono i zawalono wejście. Ponoć to wina oprowadzania tam dzieci za pieniądze przez jakiegoś matoła. Rodzice byli wściekli i zgłosili to gdzie trzeba.. A jak naprawdę było? Nie wiem. W każdym razie sztolnia jest niebezpieczna (szyb) i lepiej, że jest zamknięta niż ktoś (np. dziecko) miałby tam zginąć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *