Południowe zbocze Gontowej

Południowe zbocze góry Gontowa jest rzadko uczęszczane przez turystów i eksploratorów terenowych chcących odkrywać hitlerowskie tajemnice z okresu II wojny światowej. Na tym zboczu nie prowadzono prac związanych z budową „Riese”. Natomiast rejon ten może okazać się interesujący z punktu widzenia eksploratorów starych kopalń. Otóż znajduje się tam znaczna ilość kamieni granicznych dawnych pól górniczych. Na niemieckich mapach archiwalnych, które posiadam rejon ten opisany jest jako: „Erweiterungsfeld w Anna (31.8.1866)”. Czyżby rozszerzono wówczas pole górnicze Anna? Wszystko na to wskazuje. Czy znajdują się tam jakieś sztolnie lub szyby górnicze badawcze, które zostały w ostatnim etapie prac zasypane? Możliwe, że tak. Faktem jest, że nie zlokalizowano tam hałd urobku skalnego a zbocze ma w większości umiarkowanie łagodne nachylenie. Natomiast w niektórych miejscach jest dosyć strome. Jednak nie zauważono tam cieków wodnych oraz topniejącego miejscami śniegu szybciej niż w pozostałych miejscach. Najciekawszy rejon południowego zbocza góry Gontowa znajduje się powyżej miejscowości Świerki. Zlokalizowano tam zagadkową szczelinę skalną, co do której nie ma pewności czy powstała w sposób naturalny czy jest pozostałością po zawaleniu się wejścia do płytkiej sztolni badawczej. W szczelinie do dnia obecnego tkwią zaklinowane metalowe elementy, być może pochodzenia górniczego.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na Południowe zbocze Gontowej

  1. Zakonnik pisze:

    O jakie ładne słupki, jakie wyraziste. Mało takich w ogóle widziałem. To są niezłe okazy. Dużo tam takich ?

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Całe południowe zbocze jest tymi słupkami usłane. Były trzy od strony północno-wschodniej ale zostały wykopane. Na południowe zbocze mało kto chodzi. Tam nawet grzybiarzy w sezonie nie widać. „Znaki” również nie dotarł tam ze swoją kamerką, ale to pewno kwestia czasu.

  2. tomipol1 pisze:

    W naszej okolicy jest cała masa ciekawych miejsc związanych nie tylko II Wojną Światową.Turystów możemy podzielić na tych co przyjeżdżają do Sztolni Walimskich, Osówki,Włodarza ,Muzeum Militarne Riese:):) chyba tak ten twór się nazywa :)oraz na Zamek Grodno i Pałac w Jedlince.Oczywiście na tych co przyjeżdżają pochodzić po górach i tutaj poruszają się szlakami turystycznymi nie zbaczając na boki:) Reszta to garstka pasjonatów i eksploratorów ( oraz mitomanów i bajkopisarzy ) która myszkuje po dziurach i krzakach.Ja osobiście jestem zachwycony i bardzo polecam Muzeum Kopalni w Nowej Rudzie.Jakby się tak zastanowić to ilu mamy lokalnych przewodników z prawdziwego zdarzenia którzy oprowadzają turystów po naszym terenie? Zbytnio nie przychodzi mi tutaj za wiele osób.Oczywiście Grzegorz Borensztajn który ma chyba największy wkład w historię kompleksu Riese. Mamy także kilku przewodników górskich.Wypada mi tutaj wymienić mojego dawnego nauczyciela historii Andrzeja Bechana.:) Wspomnę jeszcze tutaj o Heńku Macanko chociaż nie do końca zgadzam się z opowieściami które serwuje turystom.Może ktoś z Was kogoś zna kogo możemy polecić? Ale jak widać mamy tutaj ogromną niszę w lokalnych przewodnikach.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Przewodnictwo górskie wiąże się z posiadaniem określonych uprawnień. W przypadku Gór Sowich wymagane są uprawnienia przewodnika sudeckiego co najmniej III stopnia. Muzeum Kopalni w Nowej Rudzie jest wyborowe, to fakt. Poziom przewodnictwa jest tam bardzo wysoki, w odróżnieniu od tego jaki napotykałem w podziemnych trasach turystycznych w Górach Sowich.

Dodaj komentarz