Jagodziniec – „Za” i „Przeciw” c.d.

W miesięczniku „Odkrywca” [nr 10 (249) i nr 11 (250)] przedstawiłem dowody na budowę podziemnego schronu w górze Jagodziniec oraz towarzyszącej mu infrastruktury naziemnej, w okresie II wojny światowej, w ramach realizacji zadania budowlanego o kryptonimie „Riese”. W ciągu ostatnich kilku miesięcy, z pomocą moich znajomych, udało mi się ustalić kolejne fakty potwierdzające budowę tego kompleksu. Chciałbym opublikować te ustalenia w miesięczniku „Odkrywca” jeszcze w tym roku. Ciekawy jestem co wówczas powiedzą sceptycy. 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na Jagodziniec – „Za” i „Przeciw” c.d.

  1. Zakonnik pisze:

    Mam nadzieje, że będzie ostro.

  2. Nieborak pisze:

    Ahoooj!
    Byłem na Jagodzińcu kilka razy od kiedy ukazały się Twoje artykuły w „Odkrywcy” w celu weryfikacji i otwarcie muszę przyznać że w czasie wojny coś tam było na rzeczy. Tam wszystko wygląda tak jakby budowali kolejny kompleks.
    Z niecierpliwością czekam na Twoje nowe odkrycia w tym temacie i publikacje w „Odkrywcy”.

    Pozdrawiam

  3. Kupidyn pisze:

    Witam
    Jestem stałym czytelnikiem Twojego bloga, Twoich książek i artykułów publikowanych na łamach „O”. Kompleks Jagodziniec, który przedstawiłeś mnie przekonuje. Wygląda na to, że jest on jakimś niefortunnym niedopatrzeniem pionierów eksploracji. Niestety po tylu publikacjach, gdzie go nie wymieniano ciężko będzie się im do tego przyznać i to zmienić. Ale na tym właśnie powinno polegać badanie historii. W każdym bądź razie osobiście uznaje obecnie siedem kompleksów RIESE w Górach Sowich i wśród nich jest „Twój” Jagodziniec.

    3-maj się.
    Pozdrawiam serdecznie

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Cześć
      Miło mi, że mnie czytasz.
      Prawdę powiedziawszy również się nad tym zastanawiałem. Po tym jak opublikuje nowe wiadomości o Jagodzińcu, sądzę, że już wątpliwości nie będzie. Ale czy Jagodziniec zostanie wówczas oficjalnie uznany za kompleks „Riese”? Myślę, że powinien bo ta sprawa będzie wówczas coraz mniej dyskusyjna (z faktami się nie dyskutuje). Pomyślimy jeszcze jak to zrobić. Póki co temat pozostaje tu na blogu podwieszony.

      BTW. Jagodziniec nie jest „mój”. Opublikowałem ten artykuł razem z J.M., a udział w badaniach brało ze mną jeszcze kilku moich znajomych.

      Pozdrawiam również

Dodaj komentarz