Katastrofa w kopalni Wenceslaus

Tablica upamiętniająca

W internecie pojawiło się takie coś… https://nettg.pl/news/169117/o-tragedii-gornikow-w-przygorzu-dowiedziala-sie-przedwojenna-polska. Tytułem komentarza do tego artykułu mogę napisać tylko, że chyba bardziej z prawdą mijać się już nie można. Rozumiem, że czasami zdarza się lapsus podczas pisania daty jakiegoś wydarzenia, czeski błąd itp. Ale to co w tym artykule napisano to już jest… (cenzura).

Wyraz jakości merytorycznej podlinkowanego artykułu dał J.M. w podsumowaniu, które przedstawiam poniżej, a ja ze swojej strony napiszę artykuł do miesięcznika Odkrywca, w którym na podstawie archiwalnej dokumentacji odsłonię kulisy tego tragicznego wydarzenia w Jugowie w szybie Kurt.

A teraz oddaję głos: J.M.

Publikuję ten post pod rozwagę czytelników. Nie wszystkie publikacje w internecie czy też książkowe są poparte wiedzą , profesjonalnością autora.
Poniżej kopia artykułu T.RZ. Prawdopodobnie Tomasza Rzeczyckiego. Takie nazwisko jest zamieszczone na zdjęciu do artykułu. Artykuł był zamieszczony 19.lipca 2020 na portalu Gospodarka i ludzie.
Krótki artykuł, możliwe dużo błędów jakie można było popełnić świadczące o braku solidności autora jak i wiedzy w kwestii tematu który porusza.
Błędy (fałszywe informacje) zostały zaznaczone pogrubioną kursywą dodatkowo oznaczone numerami . Pod końcem artykułu poprawki.
Ocenę solidności i wiedzy autora pozostawiam czytelnikom.

O TRAGEDII GÓRNIKÓW W PRZYGÓRZU DOWIEDZIAŁA SIĘ PRZEDWOJENNA POLSKA

Dziewięćdziesiąt lat minęło od tragicznych wydarzeń, do jakich doszło w Kopalni Węgla Kamiennego Rudolf w Przygórzu w Górach Sowich. Dramat, jaki rozegrał się w lipcu 1930 r. 400 m pod ziemią, upamiętniony został dwoma tablicami, w językach polskim i niemieckim, które wyeksponowano we wsi przy drodze. – 1
Przygórze leży na północny wschód od Nowej Rudy. W 1793 r. założona tam została kopalnia Rudolf, która po drugiej wojnie światowej przemianowana została na Bolesław. Tak jak dwie pozostałe kopalnie okręgu noworudzkiego, czyli Piast i Słupiec, narażona była na silne wyrzuty skalno-gazowe.- 2
Tylko w pierwszej połowie XX w., do 1945 r. w górnictwie noworudzkim zanotowano kilkaset takich wrzutów. Ten, do którego doszło latem 1930 r., pochłonął życie 151 górników. – 3

Wiadomość o tym smutnym zdarzeniu rozeszła się po świecie. Opisywała ją nawet prasa w Polsce, która nie uniknęła jednak błędów geograficznych w swej relacji: „Współczucie całego świata cywilizowanego kieruje się w stronę kopalni w Nowej Rudzie (Neurode) na niemieckim Górnym Śląsku, gdzie w ub. tygodniu zdarzyła się katastrofa, jedna z najstraszniejszych, jakie dzieje notują. Wybuch trujących gazów węglowych pochłonął niemal wszystkich górników, którzy w fatalnej chwili znajdowali się w szybie. Z ogólnej liczby sto sześćdziesięciu kilku przeszło 150 ofiar zginęło na miejscu, mimo energicznych prób ratowania nieszczęśliwych. Okazało się jeszcze raz, że w walce człowieka z przyrodą, mimo zadziwiających niejednokrotnie postępów techniki, natura raz po raz w tragiczny sposób dowodzi, że siła jej jest potężna i groźna. Nie tylko Niemcy pokryły się żałobą, lecz bez różnicy narodowości każde serce ludzkie śle pozostałym po nieszczęśliwych górnikach rodzinom serdeczne wyrazy współczucia.” Taką relację opublikował tygodnik Światowid w numerze 28 z 1930 r. w tekście zatytułowanym „Straszna katastrofa kopalniana pod Wrocławiem”. Gazeta zamieściła szereg fotografii, prezentujących rodziny górnicze oczekujące na zakończenie akcji ratowniczej, trumny odnalezionych górników, a nawet agitację komunistów, którzy – jak napisano – żerowali na tym cmentarzysku, próbując wykorzystać sytuację ku swoim wywrotowym celom. Jak się miało okazać, nie był to jeszcze najtragiczniejszy wybuch w zagłębiu noworudzkim. Gorszy w skutkach wyrzut gazów i skał nastąpił 10 maja 1941 r. Zginęło wtedy 186 górników oraz 1 jeniec angielski.
Współcześnie katastrofa w Przygórzu została upamiętniona tablicami w języku niemieckim i polskim o treści: „W tym miejscu na głębokości 400 metrów w dniu 9 lipca 1930 r. zginęło 151 górników”. Tablice te usytuowano w murku wykonanym z miejscowego czerwonego piaskowca. -1
Tuż po drugiej wojnie światowej kopalnia Rudolf w Przygórzu przemianowana została na kopalnię Bolesław. Decyzją Centralnego Zarządu Przemysłu Węglowego z 12 marca 1948 r. została ona połączona administracyjnie z kopalniami Nowa Ruda w jedno przedsiębiorstwo pod nazwą KWK Nowa Ruda. Odtąd określano ją jako szyb Bolesław. Węgiel zaprzestano tu fedrować jeszcze w czasach PRL”

KONIEC ARTYKUŁU

I tak :
1. Opisywana katastrofa z 9 lipca 1930, konkretnie wyrzut CO2 (dwutlenek węgla) i skał miała miejsce w pokładzie „Wacław” 304. Wielkość wyrzuconych mas wynosiła 3354 ton. Wyrzut nastąpił na szybie „Kurt” (obecnie Ludmiła ) kopalni „Wacław , dawniej „Wenceslausgrube”. Miejsce zdarzenia upamiętnione zostało pomnikiem przy Ul. Fabrycznej w Ludwikowicach Kłodzkich, Miłków. ( Zdjęcie w artykule) Pomnik został postawiony przed wojną. Współcześnie odtworzono dawną tablićę w języku niemieckim zniszczoną w okresie powojennym i dodano tablicę w języku polskim .
2. Kopalnia Słupiec nie była zagrożona wyrzutami gazów i skał.
3.Do 1945 roku odnotowano w samej kopalni Nowa Ruda („Ruben”) 596 wyrzutów gazów i skał. Pierwszy odnotowany wyrzut miał miejsce w 1908 roku.
Kopalnia Wacław była samodzielnym przedsiębiorstwem, obejmowała obszar Sokolca, Jugowa i Ludwikowic Kłodzkich w której między rokiem 1915-1930 odnotowano 92 wyrzuty gazów i skał , w tym ten z 9 lipca 1930 r. Materiałem źródłowym do uwag jest „HISTORIA I KRONIKA KOPALNI WĘGLA KAMIENNEGO „NOWA Ruda” ZARYS DZIEJÓW ”

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na Katastrofa w kopalni Wenceslaus

  1. kliper2 pisze:

    Co tu dużo pisać ręce opadają. Odniosłem się do artykułu komentarzem , ale czy zostanie zatwierdzony nie wiem. Takiego nagromadzenia błędów i przeinaczenia faktów jeszczem nie widział.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Przyznam, że źle to wygląda. Takie artykuły powinny być z miejsca odrzucane przez redakcje a nie publikowane. Nie mogę się nadziwić jak można było tak zafałszować fakty dotyczące jednej z największych katastrof/tragedii w dziejach dolnośląskiego górnictwa.

  2. Jan.Mat1 pisze:

    Kolego kliper2, co napisałeś w komentarzu pod artykułem na TG.PL. Pojawił się taki komunikat „Komentarz usunięty przez moderatora z powodu złamania regulaminu lub użycia wulgaryzmu.”

  3. kliper2 pisze:

    W sumie to nic szczególnego. No napisałem tak po krótce , że jak było można tak pomieszać fakty.

  4. tomipol1 pisze:

    Czy mnie coś jeszcze zdziwi? Raczej po działalności kłamców i oszustów w postaci I Wikowskiego,K Szpakowskiego,D Kwietnia……chyba nie aczkolwiek mogę być zaskoczony.Przede wszystkim że jeżeli jest to T Rzeczycki który pisze do Odkrywcy,to jestem mega zaskoczony.Czeka nas jeszcze długa walka o prawdę historyczną naszego regionu.Oczywiście przy okazji zastanawia mnie jakie będzie stanowisko J Cery po jego ostatniej kompromitacji.A i muszę pochwalić czujne oko Pana J.M za szybką rekcję.Chociaż artykuł gloryfikuje jego miejscowość 🙂 🙂

    • Paweł Jeżewski pisze:

      T.Rzeczycki napisał onegdaj bardzo dobry artykuł do Odkrywcy (nr 12/2013) pt. „Podziemia w Ludwikowicach Kłodzkich – wpuszczanie w kanał… „. Zaliczył tam tylko jedno małe potknięcie (napisał, że była tam fabryka dynamitu…), ale poza tym artykuł jest super. Opisał tam między innymi fakty historyczne dotyczące wyrzutu dwutlenku węgla i skał w kopalni Wenceslaus.
      Mnie również zastanawia jakie będzie stanowisko J.Cery po tym co „pokazał” ostatnio w Odkrywcy ad. góry Moszna. Ja tylko mam nadzieję, że nie będzie się upierał, że białe to jest czarne… 🙁 I mam też nadzieję, że zmieni swoje zdanie odnośnie Jagodzińca. Póki co On nie chce uznać go za kompleks „Riese”, choć sam już przyznaje, że prace na szeroką skalę były tam prowadzone. Ale to odrębny temat, do którego jeszcze za jakiś czas wrócimy 😉

Dodaj komentarz