Budowa „Riese” – wiosna 1945 r.

przepust…

W numerze 1/2020 miesięcznika Odkrywca przedstawiłem dokumenty archiwalne wskazujące bezspornie, że budowa „Riese” była prowadzona w styczniu 1945 r. mimo, że według rozkazów (mowa tu o planach kwartalnych na 1945 r.) tak być nie powinno. Budowa „Riese” została zatrzymana dopiero pod koniec stycznia 1945 r. ponieważ Rosjanie byli już za przysłowiowym płotem. Ewakuowano wówczas obozy AL „Riese” itd. Rodzi się jednak pytanie czy gdyby nie zaistniała sytuacja to czy ktokolwiek na placach budowy „Olbrzyma” rzuciłby łopatę i zaczął uciekać? Na pewno tak by się nie stało i budowa „Riese” trwałaby nadal, na co również przedstawiłem dokumenty w wyżej wymienionym artykule. Przedstawiłem również w tym artykule szereg dowodów pośrednich na to, że budowa „Riese” po okresie „zawieruchy” na początku 1945 r., była kontynuowana w określonym zakresie na niektórych placach budowy niemal do końca wojny! Ale znalazły się „orły”, które nazywają okres od końca lutego 1945 do końca kwietnia 1945: „hurtownią materiałów budowlanych” gdzie nic już w „Riese” nie budowano, bo według nich tak było i koniec i nie ma dokumentów archiwalnych na to, że było inaczej. A ja właśnie spoglądam na dokument archiwalny, nie znany nikomu do tej pory, z którego jasno wynika, że budowa „Riese” była prowadzona od marca 1945 do końca kwietnia 1945 r., i uśmiecham się do siebie pod nosem.
Ciekawy jestem co powie twórca tej śmiałej teorii o „hurtowni materiałów budowlanych”, gdy ja ten dokument pewnego pięknego dnia dnia opublikuję.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

21 odpowiedzi na Budowa „Riese” – wiosna 1945 r.

  1. Mikrob pisze:

    Pawle spokojnie. Szkoda ze nie wyjąłeś tego dokumentu o ktorym tu piszesz na konferencji w Książu albo moze go jeszcze nie posiadałeś albo kierują Tobą sentymenty… Ale wiedz ze w eskploracji nie ma sentymentów i w odpowiednim momencie ten kwit byt pokazano gdyby to chodziło o Ciebie, mowiac patrzcie.. Sam wiesz jak to bylo z Jagodzincem. Przyznawano Tobie racje a mimo to… co Ci bede mowił, sam wiesz jak było i jak jest.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Powiem tak:
      Wpierw była linia Nibelungów, później się z tego wycofano i była gadka do kamery z uniesioną do góry brodą, że „Riese” budowano do samego końca nieprzerwanie bo Hitler nie pozwoliłby nigdy zatrzymać żadnej budowy mówiąc „jak zaczynamy to kończymy”, a później zmiana wersji na nową jakoby od 1 stycznia 1945 r. „Riese” znika nagle, znika i nie ma !!!, a teraz wg najnowszej wersji „książańskiej” ostatni okres był „hurtownią materiałów budowlanych”. Sami wyciągnijcie wnioski bo ja nie chcę się wyrażać.

  2. Zakonnik pisze:

    No tak, ten artykuł z 01/2020 był później dyskutowany na wielu profilach facezbookowych i tam przyznawano ci racje bo pokazałeś dokumenty, przynajmniej w kwestii budowy w styczniu 1945. Pokaz co masz co było wiosną 45 i będzie szach i mat.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Kiedyś pokażę, na pewno nie szybko. Tak szybko to zrobiłem z tą dokumentacją dotyczącą instalacji wodociągowych w „Riese”. Ale teraz tak myślę, że po co kolejny raz mam coś publikować na bieżąco. Przyjedzie czas to pokażę ten dokument.

  3. Jacek Placek pisze:

    Witam Pana Panie Pawle.
    Podziwiam Panskie samozaparcie w badaniu tematu dotyczącego budowy kwater dla sil zbrojnych Deutsche NS Reich w Gorach Sowich.
    Zgromadził Pan spora wiedzę w tym temacie. jednak musze stwierdzić ze w większości sa to domysły , oraz wyobraźnia badających temat , co juz z latami spowodowało ze posiadacie Panowie bledny w wielu przypadkach obraz tego przedsiewziecia ,jakich tematem było nic innego jak budowa kolejnej z kwater dla Nazistowskich despotów, mających male wyobrazenie na rzeczywistosc w jakiej sie wtedy znajdowali.
    Powodem był nadużywany przez nich Pervitin, (dzisiejsza metamfetamina) oraz wiele innych egzotycznych koktajli jakich mial zaaplikowane juz na samo sniadanie sam A Hitler przez swojego osobistego lekarza Dr. Morell,a.
    W tej nie trzeba sie doszukiwać jakichkolwiek tajemnic, po prostu to pozostawiona , nie ukonczona budowa.
    Nie jest prawda ze prowadzono tam do końca wojny prace budowlane.
    Dokladnie przerwano je w czasie gdy wojska Armii Radzieckie stanęły pod Falkenberg. dzisiaj Niemodlin. date prosze sobie sprawdzić.
    Wydano wtedy rozkaz ewakuacji tego co cenniejsze, instalacje kable tez-
    Dla zadania odzyskania np , kabli skierowany tam został batalion radiotelefoniczny ze Striegau (Strzegom), mozna to tez interpretować ze prace demontażowe, sa tez pracami budowlanymi.
    Moge Panu podać informacje ze zadanie wykonywane przez ten batalion było w ramach rozkazu CWICZEN… tak brzmi ten rozkaz.

    Pozwole sobie powrócić do poprzedniego tematu o betonowaniu.
    Miejsce o jakim w przekonaniu twierdzicie czyli betoniarnia, byla w rzeczywistości nie miejscem centralnym urabiania betonu na wszystkie obiekty, a dobrze zorganizowana wytwórnią prefabrykatów.Byly tam fajnie zorganizowane stanowiska podgrzewania kruszywa, zapasu wody, oraz parowa suszarnia przyspieszająca produkcje prefabrykatów z betonu sprężonego np.takich jak betonowe rury, czy luki dla budowy stropów, walające sie do dzisiaj zapewne w okolicach gory Wolfsberg (Wlodarz) . Gdy bylem to odwiedzić przed 15 laty , pozostały tylko obetonowane doly i pare pozasypywanych kruszywem ,zarośniętych krzakami i zielenią instalacji.
    Głównie wykonywano tam prefabrykaty, a nie urabiano beton dla budowy poszczególnych obiektow.
    Prosze nie watpic we mnie, Dr, Fritz Leonhardt był moim dobrym znajomym i sąsiadem

    Pozdrawiam Jacek Placek.

  4. Mckornik pisze:

    O matyldo ! Jak was czytam to już sam nie wiem kto tu ma racje. Widać ze Jacek Placek też nie w ciebie bity.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Ha : -) Jak pokażę ten dokument archiwalny, o którym tu mowa to Jacek Placek zamieni się w … placek. 😉

      Aleee…. Jacek Placek pisze również, że te tzw. centralne betoniarnie były w rzeczywistości dobrze zorganizowanymi wytwórniami prefabrykatów betonowych (kręgi studzienne, przepusty pod drogę, łuki pod stropy betonowe, itd.), których używano w „Riese”. Pewnie to taka sama „prawda” jak to, że Haus Mohaupt przejęła IG Schlesien od właściciela, którym był.. dr Oscar Mohaupt z Wrocławia :):) Aż w końcu nie wytrzymałem i pokazałem dokumenty archiwalne w Odkrywcy, że to kompletna bzdura, bo przejęła go od kobiety, do której ten dom wówczas należał (patrz Odkrywca 02/2020). I zrobił się wówczas z Jacka placek…

      Ale poddajmy to co napisał Jacek Placek o „wytwórniach prefabrykatów betonowych”, racjonalnemu spojrzeniu:

      Między Soboniem a Jagodzińcem „wytwórnia betonowych prefabrykatów” nie została ukończona, więc nic tam nie wytworzono, a mimo to rur betonowych na Soboniu i Jagodzińcu nie brakuje, wystarczy zajrzeć do przepustów wodnych pod drogami żeby się o tym przekonać. Ok, niech będzie, że przywiezione zostały kolejką wąskotorową z Osówki, gdzie taka „wytwórnia…” działała. Ale na Gontowej „wytwórnia…. ” nie działała, ba, było jej jeszcze dalej do ukończenia niż tej między Soboniem i Jagodzińcem, gdzie przynajmniej silos był częściowo wybetonowany (na Gontowej był tylko wykopany podłużny trapezowy rów, ale betonu nie zdążyli wylać), a mimo to rur betonowych w kompleksie Gontowa jest tyle, że ho ho. Czyli co? Na plecach przez lasy nosili te rury z Osówki na Gontową? To po co w ogóle budowali tę „wytwórnię…” na Gontowej?

      Dla Twojej wiadomości Jacek Placek w „Riese” prowadzono produkcję na potrzeby tej budowy, na co mam już kilka dokumentów archiwalnych, na których jak byk pisze jaka firma prowadziła tą produkcję i co dokładnie produkowano, i gdzie. Tych dokumentów na pewno nie masz, a ja mam i pewnego dnia je opublikuję tak jak pozostałe, które opublikowałem do tej pory. I na pewno znowu będę pierwszy.

  5. Mikrob pisze:

    Na moje oko Jacek blefuje. Przepusty zostały już zbudowane wszędzie w riese a taki węzeł działał jedynie na Osówce gdzie nie ma prefabrykowanych stropnic.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Jasne, że to się kupy nie trzyma i to gołym okiem widać. Takie strzelanie ślepakami. Można to brać na wesoło w porównaniu do tego co stary Wojciech z komercyjnego bloga wypisywał o tych miejscach, bo tego aż się czytać nie dało.

  6. morello91 pisze:

    Ok, pokaż dokumenty to porozmawiamy…………………………..
    ………………………
    Do momentu kiedy dokumenty, archiwa nie ujrzą światła dziennego to każda teoria ma prawa bytu. Tyle w temacie

    • Paweł Jeżewski pisze:

      To ja teraz powiem krótko: w ciągu ostatnich ponad dwóch lat pokazałem wszystkie dokumenty w miesięczniku Odkrywca o których tu pisałem. Robiłem to na bieżąco. Niektóre dokumenty czekają na drugie wydanie mojej książki o Ludwikowicach Kłodzkich. A to jest twój ostatni post na tym blogu anonimowy prowokatorku. Tyle w temacie.

      Część tych twoich prowokacyjnych wypocin wykasowałem bo nie nadawały się do publikowania.

      Informacja dla pozostałych: nie będę publikował na blogu nie mających pokrycia w faktach pustych prowokacji.

  7. Mikrob pisze:

    Morello91 a kim ty jestes zebyś stawiał warunki Pawłowi pokaż dokumenty to porozmawiamy. Był taki jeden który tak mówił na konferencji na Książu i co? pokazał jako nowość spis obozów AL „Riese” który Paweł pierwszy opublikował kilka miesięcy wcześniej w Odkrywcy. Obciach.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Daj spokój, do anonimowych prowokacji w tym światku eksploracji już zdążyłem przywyknąć na dawnych forach dyskusyjnych, gdzie był tego ogrom tylko treści merytorycznych brak, dlatego te fora padły. Morello91 już tu pisał nie będzie, ten blog ma pozostać wolny od pustych prowokacji i obraźliwych tekstów.

  8. tomipol1 pisze:

    Witajcie Widzę że dyskusja toczy się pomiędzy osobami które mają jakieś pojęcie o temacie oraz osobami które chyba oglądają Dariusza K oraz czytają Igora W.W głównej mierze chodzi mi np o post Jacka Placka Odniosę się do dwóch bzdur które opisał Pierwsza to że nie prowadzono tam prac budowlanych do końca wojny.To może szanowny kolega mnie oświeci i powie kiedy obetonowano podziemia Osówki oraz cześć budowli na zewnątrz? Tylko proszę nie pisać bzdur że były to prace maskujące.Napiszę tylko że firma która dokonywała betonowania podziemi Osówki istnieje do tej pory i posiada dokumenty w archiwum z prowadzonych prac.Mało tego stosuje do tej pory taką samą technologię prac:) Co do produkcji prefabrykatów w jednym miejscu to jest to totalna bzdura.Nie tylko z racji technologi prac ale także nie mająca sensu z punkt widzenia inżynierskiego.Zresztą Paweł opisał w poście ten temat .A jeżeli Pan Jacek Placek posiada sensacyjne dokumenty na poparcie swoich teorii to nic nie stoi na przeszkodzie aby je opublikował np w Odkrywcy.Odnośnie tematu Pawła to jak najbardziej budowa była prowadzona do końca. Oczywiście możemy się też powołać na dokumenty które po raz kolejny zmieniły charakter budowanego obiektu.Co do więźniów AL Riese to wybuchło wielkie zmieszanie.Cześć obozów została ewakuowana,w części pozostali więźniowie a do części w marcu zostali dostarczeni nowi.Którzy rozpoczęli prace.Zostało do bardzo dobrze opisane przez Abrahama Kajzera Oraz jest szereg dokumentów archiwalnych w tym temacie.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Ja obecnie posiadam dwa dokumenty archiwalne, który taki właśnie stan rzeczy jak opisałeś powyżej, potwierdzają. Poza tym „hurtownia materiałów budowlanych” dla „Riese” w okresie od końca lutego 1945 do końca kwietnia 1945 lub pierwszych dni maja 1945, to kompletna bzdura! Owszem, w tym okresie można było zabierać z placów budowy „Riese” materiały budowlane (było pisemne przyzwolenie) dla potrzeb realizacji ważniejszych zadań budowlanych, tylko pytanie czy podbierano, bo np. z Gontowej nie wywieziono nawet śrubki w tym czasie. Nie jest prawdą, że budowa stała w miejscu na wszystkich placach budowy w wyżej wymienionym okresie.To jest fałsz. Jak już mówiłem, ja posiadam dwa archiwalne dokumenty, które świadczą, że budowano (w znacznie mniejszym zakresie, ale budowano).

  9. Zakonnik pisze:

    Dlaczego nie chcesz opublikować tych dokumentów ?

Dodaj komentarz