„Riese” – depozyt

Gontowa – droga zbudowana w 1944 r.

Znana jest w środowisku eksploratorów tajemnic budowy „Riese” legenda o ukrytym w górze Gontowa pod koniec II wojny światowej, depozycie. Jak do tej pory nie udało się nikomu do niego dotrzeć a ilość zgromadzonego na jego temat materiału była znikoma. Próbowano dowiedzieć się więcej poprzez kwerendy archiwalne i forsowne eksploracje terenowe. Ustalono przebieg wydarzeń z 1945 r., …z którym ja się nie zgadzam. Z posiadanych przeze mnie dokumentów archiwalnych i badań terenowych wyłania się zupełnie odmienny obraz tej układanki. Ja nie potwierdzam tej legendy, ale niemieckie dokumenty archiwalne, które całkiem niedawno pozyskałem, a które dotyczą Gontowej, dają w tej sprawie mocno do myślenia.. Ponadto znaleziony został fant, który o dziwo jeszcze bardziej uwiarygodnia tę legendę.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

37 odpowiedzi na „Riese” – depozyt

  1. tomipol1 pisze:

    A tym fantem jest skrzyneczka ze sztabkami :):) Teraz pomyślałem że data trochę nietrafiona:) Nawet jakbyś napisał że znalazłeś pełną dokumentację budowy to i tak nikt by nie uwierzył Co do Gontowej nie pamiętam czy to Ja czy Ty użyłeś słowa że jest to najciekawszy i najbardziej tajemniczy kompleks. I tak jest, ja nawet posunę się ze sformułowaniem że Gontowa może być kluczem całego Riese. Za kilka dni ja ruszam ostro w teren i mam nadzieję że zweryfikuje sporo rzeczy z dokumentami.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Nie chodzi o to żeby kogoś na siłę przekonywać i pokazywać wszystkie dokumenty archiwalne, do których się ciężkim trudem dotarło lub jak to określiłeś pokazywać „sztabki złota”. Co można pokazać od czasu do czasu to można. I tak wiele pokazałem na przełomie trzech ostatnich lat w miesięczniku Odkrywca. Tak, to ja użyłem wiele razy tego sformułowania, które nadal podtrzymuję jako prawdziwe, że kompleks Gontowa jest najciekawszy i najbardziej tajemniczy z całego „Riese”. Poza tym kompleks Gontowa jest wyjątkowy z wielu względów. Wymienię zaledwie kilka, ogólnie znanych:
      1. Jako jedyny z kompleksów „Riese” został wydrążony w piaskowcu
      2. Jest najbardziej oddalony od pozostałych w Górach Sowich
      3. Ominęły go powojenne inwentaryzacje wojskowe i PPT
      4. Posiada podziemia do dnia obecnego niezbadane
      5. Posiada tzw. legendę depozytową, po części udokumentowaną (ale to póki co tylko ja wiem, bo mam już kwity ;-))
      6. Eksploracja kompleksu Gontowa była najdroższa w dziejach polskiej eksploracji.

      Jak widać z powyższego ten kompleks „Riese” znacznie się wyróżnia nawet dla laika.

  2. Zakonnik pisze:

    To gratulować, no ale ta data nietrafiona i nie wiadomo teraz jak to interpretować, żartujesz na prima aprilis czy poważnie piszesz ? Bo są pytania a nie chce pytać zebys nie miał beki jak cos.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Poważnie pisze. Możesz pytać beki nie będzie, najwyżej nie odpowiem. Nie chce pokazywać kart, tylko mówię, że mam karty, tzn. dokumenty archiwalne i jest fant, które to powodują, że teraz inaczej się na to wszystko patrzy.

      • Zakonnik pisze:

        Pewnie jutro powiesz że to jednak był prima-aprilis : ) Lub jak nie…. to czyli jest o kroczek do przodu w sprawie, która w 2015 roku pozostała w fazie ogólnej interpretacji przeprowadzonego dziennikarskiego śledztwa. Nie przypominam sobie żebyś się w tej sprawie szczegółowo kiedykolwiek wypowiadał. Nawet Twoje książki o tym milczą.

        • Paweł Jeżewski pisze:

          Nie mały kroczek a duży krok bo te niemieckie dokumenty archiwalne, które już posiadam i ten fant nadają tej legendzie znaczenie. Nie wypowiadałem się wcześniej na ten temat tylko się pośmiałem, bo mnie legendy nie interesowały nigdy. Teraz poprzez pryzmat dokumentacji archiwalnej i fantu patrzę na tą legendę nieco inaczej, co nie oznacza, że w nią wierzę. W każdym razie nie jest to legenda pozbawiona dokumentalnych i namacalnych podstaw. Ale póki co ja tylko mogę tak stwierdzić bo tylko ja mam te dokumenty i fant.

  3. Wujek Kanibal pisze:

    Witam
    Mam tylko krótkie proste pytanie. Na ile to jest pewne ?
    Pozdrawiam

  4. Paweł Jeżewski pisze:

    Swoje w tym temacie już powiedziałem. Są dokumenty i mam dowód rzeczowy.

  5. Mckornik pisze:

    Cześć Pawle

    Powrót na bloga i od razu taka niespodzianka! Widać nie próżnowałeś. Czyli zanosi się na wielką sensacje medialną, ciekawe z jakim finiszem i jak głośno o tym się zrobi.

    Pozdrawiam serdecznie i trzymam mocno kciuki.

  6. Mckornik pisze:

    Słuchaj no nie liczę że ujawnisz wszystko bo ani byś się obejrzał jak internetowe debile zaczęliby pisać i młócić Gontową chwaląc się filmami na youtube i każdy byłby „ja pierwyj”. To jasne. Ale może powiesz choć co nieco więcej na przykład czy ci dwaj panowie http://nowaruda24.pl/806917550/gdzie-jest-skarb blisko byli czy daleko ???

    • Paweł Jeżewski pisze:

      A co to da, że ja napisze czy daleko byli czy nie. Napracowali się, zebrali bardzo ciekawy materiał, który następnie opublikowali w książce. Na pewno jest to pozycja warta przeczytania. A co ja wiem to ja wiem i już.

  7. Wujek Kanibal pisze:

    Paweł. Nie chcesz powiedzieć to nie. Są sposoby żeby się tego dowiedzieć. Ty na pewno się już pochwaliłeś do redakcji w Odkrywca, więc zadzwonimy tam we wtorek i się zapytamy. Redaktor naczelny zawsze miło i grzecznie udziela odpowiedzi na pytania czytelników. Nie wiedziałeś o tym ? He he

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Koniecznie zadzwońcie ;D

      • tomipol1 pisze:

        Ha ha Paweł powinieneś odpowiedzieć Wujkowi Kanibalowi aby od razu zapytał o te niewygodne artykuły do tej pory nieopublikowane :):) A do Wujka Kanibala to merytoryczne forum i skoro ktoś mówi że nie czas aby coś publikować do opinii publicznej to uszanuj to. Jak masz za dużo czasu do zapraszam do prowadzenia kwarendy

        • Paweł Jeżewski pisze:

          Nie artykuły tylko jeden artykuł (nr 17), który jak mniemam został „utajniony” 😉 Minął prawie rok od czasu gdy leży w redakcji i cisza, a tak go bardzo początkowo Naczelny chwalił. Artykuł jak na tamten czas był bardzo mocny, niemal w 100% oparty o dokumentalne źródła archiwalne. Ja sobie niczego nie wymyśliłem. To właśnie w tym artykule między innymi zaproponowałem w oparciu o dokumenty archiwalne czas budowy „siłowni” oraz jej przeznaczenie. Było też wiele ciekawostek do tej pory nieznanych. Może w końcu zostanie opublikowany (czyt. „ujawniony” 😉 ) i czytelnicy będą mogli poznać jego treść.

  8. tomipol1 pisze:

    Może cenzura nie wytnie :):) Ten artykuł jest niewygodny wiesz dla kogo…Pamiętasz co powiedziałem w temacie Jagodzinca po konferencji na zamku Książ ? To nie ten czas aby prawda ujrzała światło dzienne i pogrążyła niektórych ekspertów. Zresztą J.M to samo powiedział. Myślę że czas pożegnać to towarzystwo wzajemnej adoracji i rozpocząć projekt na który Ciebie namawiam. Albo idzesz do przodu albo stoisz w miejscu…..:)

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Ten projekt o którym mówiłeś jest dobry. Rozważam go cały czas. A co do cenzury Odkrywcy to nigdy takiej nie stosowali, bynajmniej nie w moim przypadku. Tym bardziej dziwi mnie to, że artykuł nr 17 nie został opublikowany skoro krótki czas po jego nadesłaniu do redakcji otrzymałem od Naczelnego przez tel. pochwałę, że artykuł jest świetny i lada dzień będzie składany a następnie pójdzie do druku. Artykuł nie został jednak złożony do dnia obecnego a gdy przypomniałem o nim e-mailowo Naczelnemu, to cisza… Wniosek mam prosty: artykuł otrzymał klauzulę „Geheim” 😉 bo najwyraźniej czytelnicy nie mogą za wiele w tak krótkim czasie wiedzieć o „Riese”.

  9. Wujek Kanibal pisze:

    tomipol1 nie szarżuj tak bo się spocisz. Powinieneś namówić Pawła do opublikowania tego materiału. Od historii z kłamstwem wałbrzyskim nie było żadnej wielkiej sensacji. Jeśli mówi prawdę o poparciu w dokumentach i przedmiocie to ta legenda ma zupełnie inny wymiar od tego jak przedstawiano ją do tej pory. Może rzeczywiście coś jest schowane w Gontowej….

    • Paweł Jeżewski pisze:

      SPOKOJNIE. To, że ta legenda znalazła jakieś tam częściowo potwierdzenie, to jeszcze nie oznacza, że nie jest wymyślona. Wiele bajek było osadzonych w twardych namacalnych realiach. Ja nie zajmuje się weryfikacją legend, ale dokumenty które posiadam i fant, który znalazłem są w 100% prawdziwe i są FAKTEM.

  10. Znaki pisze:

    …wielkość fantu i kształt…mówić Mi tu…jak na przesłuchaniu!!!

  11. tomipol1 pisze:

    Paweł teraz będą Ciebie męczyli:) A ja mam kilka pytań do rozmówców z kategorii pomyśl;) Czy potraficie mi wymienić jakiś odnaleziony depozyt skrytkę po wojnie z depozytami ? Oczywiście odrzucamy to co Amerykanie znaleźli np w Merkels i skrytki ze złotem w Alpach. Nie mam również na myśli jakiś przydomowych skrytek z dobrami rodzinnymi. Po wojnie Dolny Śląsk był trzepany przez różne instytucje, bezpiekę, wojsko i Rosjan. Czy myślicie że jeżeliby ktoś wtedy coś znalazł to byśmy o tym wiedzieli? NIE. Dla przykładu sprawa depozytu Zamku Czocha. Kto nie zna sprawy proszę się zapoznać z tematem. Dalsza sprawa to temat tak zwanych strażników skarbów:) Wokół których stworzono mity i legendy niestety w dużej mierze wyprodukowane przez aparat bezpieczeństwa i milicję. Sprawa Herberta Klose i np A.Dalmusa.Czy myslicie że Niemcy pozostawiliby przy życiu osoby wiedzące o skrytkach i pozwolili by im o nich opowiadać? NIE H.Klose poprzez opowiadanie informacji skarbowych zapewnił sobie bezpieczeństwo i spokój do końca życia.Następna sprawa to ktoś wie co to był operacja ECLIPSE ? Niemcy dowiedzieli sie o tej operacji pod koniec 1944 r i wiedziało o tym kilkanaście najważniejszych osób z kręgu Hitlera i sztabu. Czy Niemcy pozwolili by w obliczu tych dokumentów na tworzenie z góry zaplanowanych skrytek na depozyty w strefie która po wojnie miła nie należeć do nich NIE. Oczywiście nie mówimy tutaj o skrytkach Grundmana. Które raz że były tworzone szybciej dwa że te depozyty nie były w żaden szczególny sposób chowane tylko przywożone do danego miejsca aby uchronić przez bombardowanien i zniszczeniem. Oczywicie nie przytaczam tutaj sprawy tak zwanego złotego pociągu ,bo jest to farsa, kpina i pośmiewisko z wielu osób .Tak wielu przekłamań i bzdur które pokazywano i wmawiano żadnym sensacji dawno nie widziałem :):) .Warto tutaj przypomnieć też sprawę Siorka i Lesiaka-słynna szafa Lesiaka.W latach 80 bezpieka przeprowadziła sporo akcji tak zwanych skarbowych w tym także na terenie gór sowich. Czy wtedy jeszcze coś znaleziono ? O tym raczej nigdy sie nie dowiemy….Ale wróćmy do meritum sprawy czyli naszej Gontowej. Byłem wiele razy pytany czy wierzę czy coś może być schowane na Gontowej. Co odpowiadam ? Że tak i nie :):) Rdułtowski i Orlicki zrobili kawał dobrej roboty w swoim śledztwie. Oczywiście wkradło się też sporo błędów .Ale nikt nie jest nieomylny tym bardziej w obliczu nowych śladów i dokumentów. Czy możemy się przekonać czy na Gontowej coś rzeczywiście jest? Tak jak przekopiemy całą sztlolnię 🙂 Oczywiście niech nikt nie spodziewa się tam żadnego złota. A dlaczego ? Otóż niech zapozna się dokładnie z procedurą co banki niemieckie robiły ze złotem. I w tym momencie czar tak zwanego złota Wrocławia znowu odchodzi w siną dal:) A więc drodzy forumowicze do studiowania informacji które Wam naświetliłem. A ja tylko dodam że sprawa Gontowej nie depozytu Grabowskiego jeszcze może Nas zaskoczyć pozytywnie:):) Przypominam iż jest to najbardziej tajemniczy i intrygujący kompels ze wszystkich:):)

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Aż mnie palce świerzbią w tej chwili żeby napisać co już wiem w tej sprawie… ale się pohamuję 😉

      • Wujek Kanibal pisze:

        Skoro masz coś całkowicie nowego w tym temacie co zmienia dotychczasowa wiedzę lub uwiarygodnia tą legendę nawet jeśli w nią nie wierzysz to dlaczego nie chcesz tego upublicznić?

        • Paweł Jeżewski pisze:

          Napisałem dlaczego. Poza tym to tylko …legenda, przez którą kilka osób się skompromitowało, kilka osób ryzykowało życie, a jeszcze inni potracili sporo siana i czasu próbując ją „rozwikłać”. Są inne tematy związane z Gontową, dużo ciekawsze (!) do wyjaśnienia których prawie nikt się nie kwapi, albo inaczej: nawet pojęcia nie mają o tych tematach. Badam ten kompleks do wielu lat bo jest moim ulubionym wśród „Riese”. Powiedz, co byś wiedział o tym kompleksie gdyby nie moja książka wydana w 2018 r., na podstawie moich wielu lat badań terenowych i archiwalnych?

          • Wujek Kanibal pisze:

            Paweł. Doceniam Twoje zasługi i osiągnięcia w badaniu kompleksu Gontowa. Prawda jest taka, że zanim powstała Twoja książka o tym kompleksie było bardzo mało wiadomo i były pisane durnoty do kwadratu szczególnie na forach internetowych. Niestety ale widzę też że Cię nie namówię do przekazania tego co wiesz o tej skarbowej legendzie. Tomipol1 też chyba Ciebie nie namówi tylko Ci wtóruje. Liczę zatem na Odkrywcę. Wcześniej też nie chciałeś nic publikować, a potem jakoś zmieniałeś zdanie.

  12. kliper2 pisze:

    A klamka od burty opla blitz w tym rejonie którym kiedyś znaleźliśmy czy nie mogła by czegos sugerować???

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Klamka potwierdza, że ciężarowe Ople Blitz były tam używane. Wożono nimi materiały budowlane i eksploatacyjne po ich przeładunku z platformy na górnej stacji przeładunkowej, do rożnych miejsc na Gontowej, np. do magazynów bazowych lub bezpośrednio do miejsc, gdzie prowadzono prace budowlane.

  13. Mikrob pisze:

    Czytałem tą książkę o której tu wyżej mowa. Z niej wiem że udział w odkrywaniu tej tajemnicy brał również znany ekspert od skarbowych tematów K.Krzyżanowski.

  14. Mckornik pisze:

    Po cichu już zaczęto znowu mówić o tych wydarzeniach. Spowodowała to właśnie ta Twoja niespodziewana zajawka. Gdyby depozyt został wydobyty z Gontowej to byłaby to sensacja na skalę światową.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Heh, a ile byłoby wówczas wywiadów z medialnymi znawcami, którzy nigdy wcześniej nie interesowali się tematem. Można ich było policzyć przy okazji sensacji, która towarzyszyła „odkryciu złotego pociągu”. 😉

Dodaj komentarz