Kompleks Jagodziniec

Upłynął niemal rok od słynnej konferencji pod nazwą: Pierwsze spotkanie z „Odkrywcą” po latach: „Zamek Książ w kompleksie ”, na której miałem swoją prelekcję odnośnie infrastruktury oraz pozostałości po pracach ziemnych i górniczych zlokalizowanych w rejonie góry Jagodziniec. Powstały one w okresie II wojny światowej w ramach realizacji zadania budowlanego o kryptonimie „Riese”. Przypomnę, że wyżej wspomniany rozległy plac budowy spełnia niemal wszelkie kryteria, które kwalifikują go do nadania mu oficjalnej nazwy: siódmy kompleks „Riese” w Górach Sowich. Opisałem to miejsce wcześniej z J.Matlińskim na łamach „Odkrywcy”. Dla przypomnienia podam numery wydania „Odkrywcy”, w których ukazały się artykuły o Jagodzińcu : nr 10 (249), nr 11 (250), nr 10 (261).

Jednak mimo, że wielu młodych fascynatów i badaczy historii Gór Sowich z okresu II wojny światowej zgadza się z nami, plac budowy na zboczach góry Jagodziniec nie został oficjalnie uznany za kompleks „Riese”. Swoje veto wyrazili podczas wspomnianej wyżej konferencji pionierzy eksploracji twierdząc, że „za mało jeszcze wiemy”. Nie chciałem się upierać, wiedząc że to jest tylko kwestia czasu… Na chwilę obecną posiadam kolejny solidny argument przemawiający za tym, że plac budowy na Jagodzińcu powinien posiadać oficjalną nazwę siódmy kompleks „Riese” w Górach Sowich.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

25 odpowiedzi na Kompleks Jagodziniec

  1. kliper2 pisze:

    Wiesz jak z tymi pionierami , nie raz babola walneli i im to wytknąłeś, to teraz mądrzejszy od nich póki co nie możesz być.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Jasna sprawa, że przyznanie się oficjalnie do pomyłki powoduje u niektórych ostry ból czterech liter. Ale to nie jest jedyny powód. Słusznie Tomek (Tomipol1) wcześniej już zauważył, że polityka i biznes odgrywa tu niebagatelne znaczenie. Gdyby plac budowy „Riese” na zboczach Jagodzińca został oficjalnie uznany za kompleks „Riese” to wiele książek, broszur, map itp. nie mówiąc już o makietach w obiektach turystycznych, na które wydano krocie, stałoby się nieaktualne. Paradoksalnie broni się takich nonsensów jak to, że na zboczu góry Moszna ma być kompleks „Riese” oraz na Wielkiej Sowie gdzieś ukryty, tylko nie wiadomo gdzie. Takie bzdury podaje m.in. Wikipedia. To powinno zostać potraktowane przyciskiem z klawiatury: delete.

  2. tomipol1 pisze:

    Paweł częściowo zdążył mnie ubiec z odpowiedzią. Przyznanie się do tematu Jagodzińca przez tak zwaną starą gwardię,( wiesz kogo Pawle mam na myśli ) jest przyznaniem się do błędu a to sprawia im straszny problem. Wielkie autorytety niektórzy od lat 70 chodzą po Riese Przekopują je wzdłuż w szerz i co ? No i nic. Mało tego te wielkie autorytety zaczynają z roku na rok wymyślać coraz większe bzdury. Przykładem tego jest głoszenie teorii że na Wielkiej Sowie jest Riese :):) Ale czemu się dziwić jak wielki autorytet zaprasza i promuje jednego z kłamców i oszustów historycznych. Dobitnie jest to przykład na tak zwany stary układ krzywdy sobie nie da zrobić w obliczu biznesu i zysków. Jak mówiłem dlaczego w prelekcji K. Krzyżanowskiego obok kłamców i oszustów zabrało trzeciego ?? Kruk krukowi oka nie wykole :):) Dziwię się tutaj K. Krzyżanowskiemu że być może podał się jakimś naciskom i pominął trzeciego oszusta. Biznes toczy się dalej i ma się dobrze. Ale myślę że czas tego biznesu powoli dobiega końca. Mam nadzieję że nadleśnictwo odzyska Włodarz i skończy się chociaż jeden cyrk wyprawiany w tym miejscu. Żyję również nadzieją i sam osobiście będę o to walczył aby porządek zapanował także na Molke A wszelkie głoszone tam herezje zamieniły się w prawdziwą historię tego miejsca.

  3. Paweł Jeżewski pisze:

    Nie wiem dlaczego K.Krzyżanowski pominął tego trzeciego oszusta. Może nie miał już wystarczająco dużo przewidzianego czasu na to żeby go przedstawić i omówić. Ja na Jagodziniec miałem tylko 30 minut, a że była to moja pierwsza w życiu prelekcja to nie czułem czasu i pędziłem jak automat. Podeślę link K.Krzyżanowskiemu do tej dyskusji, może się wypowie.

    Wikipedia podaje, że na Wielką Sową były kierowane komanda więźniów i materiały budowlane. Jasne, że były skoro budowano tam odcinek głównego wodociągu dla „Riese”, na co wyszukałem w AP Kamieniec Ząbkowicki oryginalne niemieckie dokumenty OT i opublikowałem je w zeszłym roku w „Odkrywcy”. Dalej Wikipedia tak podaje: „Nie udało się dotychczas odnaleźć śladów wejść podziemnych w rejonie Wielkiej i Małej Sowy”. Nie ma się czemu dziwić. Nie można znaleźć czegoś co nie istnieje. Proste.
    Odnośnie Moszny tak napisano: „Kompleks niepewny, nieodnaleziony …” . To po co w ogóle pisać takie sensacje. W ramach „Riese” budowano u podnóża góry Moszna jedynie odcinek drogi z przepustami, która wiodła do kompleksu Włodarz. A o Gontowej napisano tak: „Sokolec-Gontowa”. Gdzie Rzym a gdzie Krym ja się pytam? To jest właśnie internet….

    Tomek nie mogę się doczekać, aż w końcu wydasz swoją książkę. Upadnie wówczas wiele mitów a Ty wyjdziesz z cienia i staniesz się osobą szanowaną i rozpoznawalną w środowisku eksploratorów.

    • Mikrob pisze:

      Nie potrzeba więcej argumentów Pawle. Kto czytał to co napisaliście w Odkrywcy i co powiedziałeś na prelekcji w Zamku Książ przyzna Wam rację, jeśli tylko nie ma w tym interesu by Was negować i do tego jeśli umie samodzielnie myśleć. Niestety takich osób, które umieją samodzielnie myśleć jest tak naprawdę mało. Większość płynie z nurtem, jak przysłowiowe g…. Obecnie nurtem są podziemia w Lubaniu. Niedawno był „Złoty pociąg”. Jagodziniec przyniósł szczurom komercyjnym rozczarowanie bo nie było tam podziemi i skarbów. Jednak ktoś zakumał czaczę bo powstała ścieżka dydaktyczna w kompleksie Soboń i uwzględniono na niej rozgraniczenie kolejki wąskotorowej na Jagodziniec tak jak to pokazałeś na prelekcji w Książu i w Odkrywcy. Tak to słyszałem bo na ścieżce osobiście jeszcze nie byłem.

      Pozdrawiam

      • Paweł Jeżewski pisze:

        Ścieżka dydaktyczna w kompleksie Soboń? Proszę, nic o tym nie wiedziałem. To jakaś komercyjna ścieżka? Przez kogo utworzona? W każdym razie stawiam plus, że rozbito te dwa place budowy, z których każdy znajduje się na odrębnej górze: Soboń i Jagodziniec odrębnie. Może kiedyś się doczekamy, aż pozostałym również otworzą się oczy na tę kwestię.\

        PS> aktualizacja/

        Znalazłem, to jest zapewne to: https://www.walbrzych24.com/artykul/32067/szlakiem-riese-kompleks-sobon Faktycznie, ścieżka ta obejmuje tylko kompleks Soboń. Nie ma zaznaczonej kolejki prowadzącej na Jagodziniec ani po zboczach Jagodzińca. W ogóle nie uwzględniono na tej mapie Jagodzińca. I bardzo dobrze, prawidłowo. Soboń to Soboń, a Jagodziniec był odrębnym placem budowy.

  4. Mikrob pisze:

    Pawle, gratuluje Tobie świetnego artykułu we wrześniowym /2021 r. numerze Odkrywcy. Jesteś jak zegarmistrz w temacie Gontowej. Przydałby się taki artykuł o Włodarzu.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Dzięki. O Włodarzu nie mam ochoty pisać, a to dlatego że to jest według mnie najmniej ciekawy z kompleksów „Riese”. W zasadzie nie kryje tajemnic bo wszystko jest tam czytelne i proste. Mamy tam 4 sztolnie, wszystko jest drożne, zbadane. Infrastruktura na powierzchni to pozostałości po warsztatach, magazynach, barakach kwaterunkowych dla majstrów OT, itd. Może kiedyś napiszę o więźniach, którzy tam byli, bo są na to nowe, bardzo ciekawe dokumenty…

  5. krwi pisze:

    Cześć,
    Pawle czy Twój artykuł na temat Osówki już się ukazał w Odkrywcy, czy nadal leży w „zamrażarce”?

    Twoja uwaga na temat Wikipedii podsunęła mi myśl, że przecież ten artykuł można poprawić. Ty, Tomek, Janek i inni na pewno bylibyście w stanie szybko skorygować ten wpis, aby odpowiadał obecnemu stanowi wiedzy.
    Wikipedia dla wielu jest wiarogodnym źródłem informacji jeśli zetkną się tam z rzetelnymi danymi, to tym trudniej nabiorą się na mity.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Cześć „krwi”

      Mój artykuł nr 17 wysłany około 1,5 roku temu do Odkrywcy został najwyraźniej „utajniony” przed czytelnikami przez Naczelnego i leży dobrze ukryty w redakcji zamknięty w szufladzie kluczem i na szyfr. Pozostałe artykuły były publikowane i nie było z nimi problemu. Jedynie ten jeden został opieczętowany klauzulą „tajne/poufne = nie publikować!” 😉
      Ostatni raz rozmawiałem z Naczelnym przez tel. o artykułach dot. katastrof kopalnianych. I z tymi artykułami nie było problemów, zostały złożone a następnie zgodnie z jego zapowiedzią opublikowane, powiedzmy w miarę szybko, choć był między nimi miesięczny odstęp. Ale gdy wówczas zapytałem o mój zadawniony („utajniony”) artykuł nr 17, to usłyszałem w słuchawce coś w stylu: „ee…e. .te..ple..ee.. opublikujemy go teraz w czerwcu, na 100%”. Czerwiec dawno minął i artykuł się nie pojawił, za to pisze do mnie niedawno jakby nigdy nic, że oczekuje na kolejne artykuły. A początkowo tak bardzo chwalił ten mój artykuł nr 17. Mówił, że przeczytał go również jego kolega w redakcji i wysoko go razem ocenili. Spodobało im się dodatkowo, że przedstawiona w nim m.in. historia z tyfusem plamistym w „Riese” nałożyła się na obecny (1,5 roku temu – przyp.) wybuch pandemii koronawirusa i tym samym on miał być jak najszybciej opublikowany. Ale stało się inaczej. Artykuł leży w redakcji i terminowo bije kolejne rekordy. To skomplikowany artykuł bo zawiera ogólnie sporą dawkę niepublikowanych wcześniej faktów dokumentalnych w tym nowe spojrzenie na budowę „Siłowni”. Przedstawiłem w nim jako grafikę przy okazji kilka dokumentów z Rejencji Wrocławskiej dotyczących tyfusu. Naprawdę jest co czytać. Niestety czytać go może chyba tylko Naczelny..

      Porozmawiam z kolegami na temat tego co podaje Wikipedia. Jak tylko będzie możliwe, to wyedytujemy te brednie i bzdury.

  6. Mikrob pisze:

    Jak to w ogóle możliwe, że artykuł, który został nagrodzony brawami w redakcji, następnie złożony i zadiustowany niespodziewanie został utajniony i nie jest publikowany ? Coś tu nie gra Pawle. Ale nie wiń o to od razu naczelnego. Może chłopina poddał się naciskom z góry… Wiesz.. widziałeś film POTOP scena „słuchaj kozi synu…” albo PSY 1 scena na wysypisku… więc wiesz, on może chciał, ale to różnie być mogło. Ale jak już opublikują to chyba rekord zwłoki padnie. Za taką zwłokę policz potrójnie za ten artykuł. Tak bym ja postąpił, nie wiem jak Ty zrobisz.

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Potrójnie liczył nie będę, ale oczekuję, że dadzą do artykułu jakiś ekstra nagłowek np. Naczelny nagle UJAWNIA, albo Redakcja ODTAJNIŁA po blisko 2 latach. Coś w tym stylu. Swoją drogą chciałbym, żeby artykuł został już opublikowany, żeby Czytelnicy w końcu dowiedzieli się jak to naprawdę było z ta Osówką. „Krwi” jest ciekawy, ale pewnie nie tylko On. Ja teraz w sumie zajęty jestem kończeniem pisania mojej nowej książki. Jej wydania nikt nie opóźni ani nie zablokuje.

  7. kliper2 pisze:

    A co to tylko Odkrywca jest ? Nie można puścić tego gdzie indziej ? Przecież to nie jest jakaś mocna Gazeta, wiele razy korygowała błędy w swoich artykułach. Co prawda wielkiej konkurencji na tym polu nie ma. Ale niech sobie nie myślą ze są autorytetem w tej dziedzinie. Myślę że tym artykułem zainteresował by inna bardziej prestiżową gazetę.
    Nie myślałeś o tym ?

    • Paweł Jeżewski pisze:

      Tomek (tomipol1) namawia mnie na nagrywanie profesjonalnych filmów dokumentalnych o „Riese” i okolicach. Rzecz jasna nie byłyby to śmieciowe filmiki jak te , które można znaleźć na youtube. Póki co kończę moją książkę, drugie wydanie (rozszerzone i uzupełnione) o wojennej historii miasta Nowa Ruda na Dolnym Śląsku. To będzie dobra książka, dużo nowości. A później zobaczymy co będzie.. 😉 Odnośnie Odkrywcy: moja współpraca z Odkrywcą trwa już ponad 3 lata. Nie licząc tej ostrej wpadki Naczelnego = mój „utajniony” artykuł nr 17, na który Czytelnicy czekają i ja również czekam już około 1,5 roku, to nie mogę narzekać. Szczególnie owocne były 2 pierwsze lata mojej współpracy z Odkrywcą, z których byłem bardzo zadowolony. Artykuł nr 17 został już przygotowany do druku, wiec czekam aż zostanie w końcu opublikowany, oczywiście teraz z odpowiednio dodanym nagłówkiem od Naczelnego (patrz wyżej).

      • Albert pisze:

        Witaj Pawle, pomysł z filmami wg mnie jest dobry, na pewno znajdzie się duża grupa odbiorców, pytanie tylko czy Ty masz na to czas…

        • Paweł Jeżewski pisze:

          Cześć
          Raczej mało mam czasu, ale może coś by się fajnego skleciło. To nie byłyby filmy typu darmowe głupoty jak na youtube. Gdybym miał postawić na produkcję filmu lub kilku filmów, to chciałbym to zrobić na wysokim poziomie. Tomek ma na to plan. Może w tej kwestii się tu wypowie, w końcu On mnie do tego najbardziej namawia.

          • Mikrob pisze:

            To już lepiej turystów za pieniądze oprowadzaj zamiast nagrywać filmy. To najlepsza walka z mitami jakbyś się finalnie pewnie przekonał. Taki face to face z turystami i Twoimi czytelnikami, którzy Tobie ufają, może być coś lepszego ?

          • Paweł Jeżewski pisze:

            Też ciężko mi to byłoby czasowo pogodzić, a poza tym już mówiłem, że ja brałbym niemałe pieniądze, ale wtedy idziemy. No bo inaczej to jak sobie wyobrażasz? Ja o moich wynikach najnowszych badań nie opowiem za czapkę śliwek 😀

  8. Paweł Jeżewski pisze:

    Mikrob może Ty masz racje, kto wie, może to faktycznie było tak, że Naczelny chciał puścić mój artykuł, ale tuż przed wciśnięciem w programie opcji „zatwierdź”, ktoś nagle zjawił się u niego w biurze redakcji np. „czarna łapa” i rozegrała się scena podobna do tej z filmu (patrz od 0:25 minuty i podkręć głośność!) https://www.youtube.com/watch?v=qnD7w0-YgEA :):) Niczego nie można wykluczyć. Oczywiście zamiast sagana z mlekiem i ogniska odpowiednio byłby monitor na biurku… 😉 A teraz tak poważnie mówiąc, mój artykuł nadawał nowe spojrzenie (dokumentalne) na zakończenie budowy „Riese” co podważa teorie niektórych prominentnych badaczy… Może dlatego nie mógł się ukazać? Choć z drugiej strony ten mój wrześniowy artykuł również obala mit, że budowa „Riese” stanęła bezpowrotnie w lutym 1945 r.

  9. Zakonnik pisze:

    Cześć
    To jest nieciekawa sytuacja skoro wysłałeś artykuł 1,5 roku temu i nadal czytelnicy nie mogą go przeczytać. Według mnie zawinił tu redaktor naczelny. Pewnie się pogubił i nie daje rady albo jego podejście do pracy zawodowej staje się coraz bardziej luźne ? Zastanawiające jest czy tylko Ciebie tak potraktowano czy też pozostałych autorów Odkrywcy traktuje się podobnie. Tomek dobrze Tobie radzi abyś obrał inną drogę, jeśli już chcesz się pochwalić swoją wiedzą.

    Pozdrawiam

  10. Paweł Jeżewski pisze:

    Witaj
    Raczej tak właśnie zrobię. Jan.Mat1 namawia mnie od kilku dni na cykl odcinkowych artykułów do Odkrywcy, bo mamy dużo ciekawych materiałów archiwalnych, jednak ja odpuszczam a jemu będę odradzał. Byłoby pewnie tak, że my napiszemy te artykuły, wyślemy a później się okaże, że ukażą się one za 2 lata albo jeszcze później. To nie ma sensu. Tomek ma chyba rację, nie tędy droga…
    Również pozdrawiam

  11. Jan.Mat1 pisze:

    Odnośnie Jagodzińca. Sądzę że dostatecznie zostało wytłumaczone i udowodnione że Jagodziniec powinien być uznany za kolejny kompleks Riese i tu nie ma co dyskutować nad zasadnością takiej oceny tego miejsca. Co do Wikipedii, poszczególne hasła są tworzone przez osoby które mają utworzone konto na Wikipedii i w sumie kto pierwszy ten lepszy. Treść opublikowana pod hasłem Riese jest uzależniona od wiedzy autora , wystarczyło by gdyby autor hasła Riese zaznaczył że co do niektórych miejsc takie jak np. Wielka Sowa są daleko idące wątpliwości poparte brakiem najmniejszych dowodów na istnienie w tym miejscu podziemi , poprawki może nanieść każdy Wikipedysta z tym że nie jest pewne że zostaną one uznane i opublikowane. Paweł wskazał jakie roboty w tych miejscach były wykonywane (WODA), zresztą łatwo to sprawdzić. Odnośnie Włodarza, nie jestem fanem Pana K. SZ, ale to jak z nim postępują Lasy Państwowe odnośnie Włodarza to jest świństwo. Natomiast Molke to osobny temat, na pewno nie jest to muzeum. Jest to typowa komercja, miejsce stworzone dla propagowania bzdurnych teorii, dowodem są wypowiedzi K. SZ. w różnych filmach umieszczanych na You Tube, tu linki do wersji polskiej i angielskiej. Co ciekawe K.Sz. przekazuje rewelacje z takim przekonaniem że nie zorientowany w temacie słuchacz może je uznać za prawdziwe.
    https://www.youtube.com/watch?v=P9eCJ7_cp5g
    https://www.youtube.com/watch?v=xE78DrKNiMc

  12. Mckornik pisze:

    Przeczytałem na bieżąco każdy z artykułów w Odkrywcy dotyczących kompleksu Jagodziniec i śledzę wszystko co się na ten temat pojawia tu na blogu. Odwiedziłem również teren Jagodzińca ze znajomymi i stwierdziliśmy jednomyślnie. Podobnie jak wielu eksploratorów uważamy, że Jagodzniec powinien zostać uznany oficjalnie za kompleks. Może pora to w końcu zrobić ? Ponadto jestem zaskoczony informacją, że jeden z Twoich artykułów w Odkrywcy został „zamrożony / utajniony”. Jak to się mogło stać, czyżbyś godził w politykę eksploracyjno-KOMERCYJNĄ a może za wcześnie wyszedłeś z nowinkami przed szereg Kolego ? Choć to jednak dziwne bo wszystkie Twoje artykuły które do tej pory ukazały się w Odkrywcy były nowinkami mniejszymi lub nawet bardzo dużymi. Co takiego jeśli wolno spytać zawierał Twój artykuł, który został niespodziewanie zastopowany ? Twój artykuł we wrześniu o AL Falkenberg był mocno poruszający i trzeba przyznać, po raz kolejny zaskoczyłeś dużą dawką nowości.

    A co jeszcze do Jagodzińca to może zrobimy tam jakieś grupowe spotkanie i podebatujemy wspólnie jak to ugryźć aby go oficjalnie ustanowić za kompleks, myślałeś o tym ?

    • Paweł Jeżewski pisze:

      W kwestii Jagodzińca: będę chciał jeszcze porozmawiać na ten temat z kilkoma badaczami naszej lokalnej historii, którzy są młodzi duchem i otwarci na zmiany, gdy uznają je za właściwe. Musimy być w większości zgodni odnośnie Jagodzińca by oficjalnie uznać go za kompleks „Riese” nie oglądając się na stereotypy. Czas działa na naszą korzyść. Pomału dochodzą coraz to nowsze argumenty. Jagodzniec nieoficjalnie jest już coraz częściej nazywany siódmym kompleksem „Riese” w Górach Sowich.

      Artykuł nr 17, to jest przekrojowy artykuł o prowadzeniu budowy „Riese”, w którym uporządkowałem określone wydarzenia na podstawie dokumentów archiwalnych. Artykuł zawiera m.in. przetłumaczony na język polski i znany tylko w wąskim gronie list (całość!) skierowany do szefa VII Grupy Operacyjnej OT. I kilka jeszcze innych ciekawostek mało znanych i nieznanych… Podsumowanie artykułu w końcówce było bardzo mocne i stanowcze. Uderzało w stereotypy i archaizmy burząc je, tym samym po raz kolejny ugodziłem w prominentów… Cóż, pewnie to zaważyło na tym, że artykuł otrzymał pieczęć „Tajny” i następnie trafił do szuflady Naczelnego, który chyba teraz jako jedyny ma do niego dostęp. Co tu więcej mówić? Może tylko tyle, że artykuł ma już obecnie około 1,5 roku i nawet jakby się teraz ukazał, to już nie zrobi takiego wrażenia jakie by zrobił, gdyby się ukazał terminowo.

      Jestem jak najbardziej za takim wspólnym spotkaniem. Termin ustalimy e-mailowo.

Dodaj komentarz